Dodaj do ulubionych

zastój w piersi

23.06.03, 16:19
Ratunku!, w piersi mam prawdopodobnie zatkany kanalik, wygląda to tak, ze na
piersi pojawiła się czerwona plama,pod spodem wyczuwa się bardzo bolesne
zgrubienie ,mam też dreszcze; dzwoniłam do poradni, ale tam nie powiedziano
mi nic konkretnego, poza tym, że jeśli się nie rozejdzie to trzeba będzie
usunąć operacyjnie. Drogie mamy, poradzcie co robić!!
Obserwuj wątek
    • aniaop Re: zastój w piersi 23.06.03, 16:23
      Mialam to samo po 2 miesiacach karmienia. Bol ogromny piersi, czerwona plama i
      goraczka 38,5. Pojechalam do lekarza, dostalam antybiotyk, ktory pomogl juz po
      pierwszej dawce (bezpieczny dla dzieci). No i mialam odciagnac z chorej piersi
      pokarm calkowicie, a potem karmic nadal. Tak tez zrobilam. Nic wiecej sie nie
      wydarzylo a karmilam jeszcze 13 miesiecy. Pozdrawiam
      • zalma jak nazywał się ten antybiotyk? 23.06.03, 16:46
        • aniaop Re: jak nazywał się ten antybiotyk? 23.06.03, 17:53
          Przykro mi, ale nie pamietam, bo to bylo ponad rok temu. W domu znalazlabym
          jeszcze informacje z nazwa od lekarza, ale do wieczora jestem w pracy. Ale
          przeciez lekarz dobierze Ci cos odpowiedniego. Ja bylam wtedy z ta piersia w
          szpitalu, gdzie rodzilam na izbie przyjec, bo to akurat bylo swieto i normalne
          przychodnie zamkniete.
    • pesteczka5 Re: zastój w piersi 23.06.03, 17:57
      Pierś do b, gorącej wody na 10 minut ( do miski), a potem masować, masować,
      masować, kółeczka nad bolącym miejscem, i przede wszystkim przystawić malucha
      do tej piersi, niech ssie, to najlepsza ssawa! Podczas ssanie masować chore
      miejsce w stronę pyszczka. Po karmieniu rozbite liście kapusty.

      Jestem weteranką w karmieniu, zaliczałam takie incydenty z temp. 40stC kilka
      razy, położne mówiły, że w życiu nie będę karmić, a ja karmiłam pierwszego
      synka 14 mies., a młodszego już 8... Szkoda gadać.

      Aha, za każdym razem bez antybiotyku. Zaweźmij się, wygrzewaj i masuj, da się,
      naprawdę. Trzymam za Ciebie kciuki, wiem, jak to boli.Pa!!!

      P.s. Przypadkiem nie odstawiaj dziecka od piersi!
      • ehhermiona Re: zastój w piersi 23.06.03, 18:21
        Hej, Zalmo, napisałam na "Karmieniu" - podobnie jak Pesteczka :)
    • zalma Bardzo dziękuję 23.06.03, 20:02
      Bardzo dziękuje za wsparcie, cycucha wygrzewam, już go wymoczyłam w gorącej
      wodzie i obłożyłam kapustą. Pierś już opróżniona, ale nie wiem czy wszystko
      zeszło. Jeżeli się nie poprawi jutro idę do lekarza.
      Wielkie dzięki
      • karatina Re: Bardzo dziękuję 23.06.03, 20:16
        Do gorącej wanny i masować, aż przestanie lecieć z zatkanego kanalika żółtawa
        wydzielina, zamiast mleka. Wypróbowałam to kilka razy.
        • sugar_mama_danielcia Re: Bardzo dziękuję 23.06.03, 20:30
          Mi to wyglada jak zapalenie piersi. U mnie to wygladalo tak: Pare dni po
          rzyjsciu do domu ze szpitala zobaczylam wieczorem mala grudke na piersi.
          Niedoinformowana poszlam spac i obudzilam sie w nocy z 40 stopniowa goraczko,
          czerwonym, spuchnietym plackiem na piersi i wstretnymi dreszczami. Polecialam
          z rana do lekarza i tez dostalam antybiotyk, ktory od razu pomogl. O
          chirurgicznej interwencji nie bylo mowy bo ponoc wlasnie antybiotyki szybko
          rozwiazuja ten problem.
          Pozdrawiam
          Sugar
    • ewurek Re: zastój w piersi 23.06.03, 21:43
      Ja proponuje Ci jednak, zebys wybrala sie do lekarza. Ja niestety nie mialam
      tyle szczescia, a moze tyle sily do ogromnego bolu i pomimo setek godzin
      masazu, kapusty, serwatek ,antybiotykow zakonczylo sie u mnie interwencja
      chirurga.
      Zycze zdrowka

      Ewa
    • bea4oliv Re: zastój w piersi 24.06.03, 07:03
      myślę że wizyta u lekarza to dobry pomysł, masowanie, kapucha też, ale
      tendencje do zapaleń, ropni piersi sią podobno genetyczne ( 3 razy rodziłam, 3
      razy cięli mi piersi, mimo to karmiłam do prawie roku każego dzieciaka)Lekarz
      zaaplikuje ci bezpieczny antybiotyk, karm maluszka chorą piersią i bedzie
      dobrze.W tych przypadkach czas działa na twoją niekorzyść a antybiotyki teraz
      takie żę można spoko rozpędzić większość i infekcji.
      • ewurek Re: zastój w piersi 24.06.03, 11:51
        bea,
        to mnie dopiero wystraszylas z tym zapaleniem piersi. Planuje jeszcze dzieci,
        ale nie chcialabym przechodzic po raz drugi przez cos takiego.Ja wiem, dlaczego
        zrobil mi sie ropien, poniewaz "przemadrzaly pan dr" do ktorego udalam sie z b.
        wysoka temp. i bolaca, czerwona piersia, stwierdzil, ze nic sie nie dzieje i
        skasowal 60 zl- nie dotykajac nawet piersi(nie przepisal nawet antybiotyku).
        Zdalam sie wiec na sposoby ludowe i paracetamol, no i karmilam. Do innego
        lekarza udalam sie dopiero po tygodniu, lecz ani 2 antybiotyki, ani nawet
        zastrzyki nie pomogly.Pomyslalam, ze nastepnym razem bede madrzejsza, bo
        wszystko stalo sie wlasciwie na moja prosbe. Musze jednak przyznac,ze Twoj post
        mnie troche podlamal.

        Ewa
        • karatina Re: zastój w piersi 24.06.03, 13:33
          Zapomniałam Wam napisać o poradzie na szczęście telefonicznej, jaką otrzymałam
          od pewnego małomiasteczkowego lekarza. Otóż bolące piersi miałam owinąć
          bandażem elastycznym, antybiotyk i na trzy dni odstawić malucha od piersi.
          Fajne, co?
          Nie skorzystałam.
          • zalma Re: zastój w piersi 24.06.03, 13:40
            Boszzzzz! Problem by się rozwiązał, gdyż pokarm by zaniknął i już nie
            musiałabyś martwić się zastojami...( to chyba jakiś konował był...)Pozdrawiam
    • cimcicha Re: zastój w piersi 24.06.03, 20:48
      Polecono mi (poradnia laktacyjna Instytut Matki i Dziecka) nabycie główki
      kapusty. Liście kapusty trzeba troche rozgniesc, tak aby pusciły soki. Takiego
      liścia tryskającego sokiem przykładasz do piersi,nastepnie wymieniasz na
      nowegoi tak do skutku.
      Wypróbowałam na sobie i było rewelacyjnie!!!. Beata
      • oreiro.mama.martynki Re: zastój w piersi 25.06.03, 18:39
        Ja jak miałam zastuj to mój mąż wpadł na pomysł masowania zgrubienia plastikową
        butelką napełnioną gorącą wodą i lekko zgniecioną - tak, żeby było łatwiej
        masować. Najpierw jak woda jest baaaaaaaaardzo gorąca to masowaliśmy przez
        pieluchę tetrową, później samą butelką + gorące pryznice + odciąganie +
        Martynka. Bolało strasznie, ale przeszło, czego i tobie życzę.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka