edalesz
28.06.03, 12:02
To znowu ja . Zawracam wam głowę. Ale nie mam naprawdę już siły z tą
laktacją . Chciałam wszystkim podziękować za rady w postach „słabe ssanie”,
zastosowałam się do nich. I przez parę dni było nawet wszystko dobrze. Do
czasu. Przez ostatnie dni mała w dzień nie bardzo chciała jeść, wszystko ją
rozprasza, wiem ,że to normalne u dzieci w tym wieku. Natomiast w nocy słabo
je , bo z kolei chce spać. Przez parę nocy budziłam ją , zmuszałam, by jadła
przez sen, ale w nocy ona jest jak dętka. Spałaby 6-7-8 godz. No i od wczoraj
problem: laktacja bardzo mi się obniżyła. Godzinę ściągałam pokarm i
ściągnęłam 20 ml. Wiem, co powiecie: połóż się z nią do łóżka im karm. Tak,
tylko, że ona , gdy nic nie leci po prostu odmawia ssania. (zauważyłam, że
mała aktywnie ssie tylko wtedy , gdy mleczko dobrze leci). Przerywa karmienie
i niemiłosiernie płacze. Pewnie z głodu. Ja już nie mam cierpliwości głodzić
własne dziecko. Dzisiaj kupiłam NAN 1. Po karmieniu niunia zjadła 70 ml.
Nie oczekuję rad, bo co tu można poradzić. I tak długo karmiłam piersią (5
mies. ). Nadal będę się starać utrzymać laktację .
Mam tylko jedno pytanie , czy znacie sposób , by zachęcić dziecko do
aktywnego jedzenia w nocy.
Ela.
Trochę mi ulżyło.
Radziłam się położnej środowiskowej. Rzeczywiście mała słabo ssie. Poradziła
mi , by wcześniej wprowadzić zupki, deserki itp. Co wy na to?
Każda matka może wykarmić własne dziecko ( I JA TEŻ), pod warunkiem, że
dziecko będzie ssać.