Dodaj do ulubionych

3 dniowy wyjazd mamy

06.10.07, 02:23
Pani Moniko, mam problem. Karmię moja 2 miesieczną córeczkę tylko piersią- i zostałam zaproszona na wyjazd (szkolenie)na 3 dni-wyjazd za 20 dni. Nie chciałabym przestawiac córeczki na sztuczny pokarm (w końcu sa jakies piorytety)jednocześnie chciałabym pojechać- czy jest jakaś możliwość by naściągac odpowiednią ilość pokarmu by móc podawać jej przez te trzy dni butelke z moim mlekiem(ile mleka powinnam ściągać, czy do jednego opakowania? i jak je przechować, czy powinnam zacząć ściągac już teraz czy np. tydzień przed wyjazdem)- i jak musiałabym ściągac pokarm na wyjezdzie by nie zaklócić laktacji? Bardzo prosze o radę. Was tez dziewczyny jeśli macie takie doświadczenia- będe wdzięczna
Obserwuj wątek
    • malgorzataw_pl Re: 3 dniowy wyjazd mamy 06.10.07, 17:02
      Ja tez poproszę o odpowiedź, czeka mnie podobny wyjazd, moja mała
      będzie wtedy miała 6 msc.
      • marybelle Re: 3 dniowy wyjazd mamy 06.10.07, 21:42
        Hej dziewczyny. Ja myślę, ze ściagać należy stopniowo. Zobaczcie mniej wiecej
        ile wasze dzieciaczki zjadają za jednym razem i najlepiej ściągnąć do osobnych
        pojemników własnie takie ilości. Np do woreczków jednorazowch na pokarm lub do
        specjalnych pojemników.Nie wolno do jednego naczynia poniważ mleko możesz
        zamrozić TYLKO JEDEN RAZ, co więcej jeśli podasz butelkę i dziecko nie zje
        całości od razu, to np. za godzine nie mozesz podać jeszcze raz tego samego
        pokarmu ponieważ jest on zmieszany ze śliną dziecka i rozpoczyna się w mleku
        proces psucia.
        Ściągajcie np. godzinę po karmieniu z tej piersi, z ktorej dziecko ostatnio
        jadło, albo z drugiej i wtedy znowu karmisz tą piersią ktora jest pełna. O tym
        jest wiele wątków na forum tylko trzeba poszperać. Myślę, ze na 3 dni to ja bym
        zaczęła stopniowo ściągać pokarm 2 tyg wcześniej, zeby nie robić tego w bardzo
        dużych ilościach przez tydzien, bo mozesz za bardzo pobudzić laktacje i bedziesz
        miala problem na wyjeździe. I tak bedziesz musiała ściagać mleko, ale chodzi o
        to zebyś nei miała jakiegos nawału pokarmu.
        Ja ściągam mleko na weekendy jak mam szkole, bo studiuje jeszcze zaocznie. Więc
        w ciau tyg. ściągam sobie spokojnie3 buteleczki po ok 80ml, zabieram ze sobą
        laktator w sobotę na uczelnie i tam ściągam zamiast karmić w tym czasie małą.
        Tak wiec sobotnie jedzonko mała ma na niedziele. Oczywiście po powrocie do domu
        po zajęciach karmie normalnie.
        No to tyle ode mnie, pani Monika jak wróci to pewnie sprecyzuje. pozdrawiam
        • spodnica_w_kratke Re: 3 dniowy wyjazd mamy-do marybelle 08.10.07, 10:45
          super, dzieki, tez jak zalozycielka watku bede sie zmagac z odciaganiem mleka na weekend. POniewaz tez weekendy bede spedzac na uczelni mam pytanie-gdzie sciagasz mleko? jest jakies ustronne miejsce? i jak przechowujesz juz to sciagniete do momentu przyjazdu do domu? po kazdym sciagniecu myjesz laktator? niby proste sprawy, ale..:)
          • marybelle Re: 3 dniowy wyjazd mamy-do marybelle 08.10.07, 14:14
            Hej spodnica w kratke:)
            No wiec ja studiuje na SGH i nie ma tam żadnego specjalnego miejsca do tego
            celu. TOalety wydawały mi się odrażające, po pierwsze ze wzgledu na to że są
            brudne, a po drugie są to toalety masowe, na przerwach przewija sie tam
            dziesiątki ludzi, wiec zupełnie odpadały. Okazało się ze w szatni, panie
            szatniarki mają taka kotarę za ktorą jest stoiczek i krzesełko. Nie jest to moze
            szczyt marzeń,a le po pierwsze jest to duzo bardziej intymne miejsce niz
            toaleta, no i po drugie czyściejsze nieco.
            Co do ściagania to laktator gotuje w domu przed ściąganiem. Mam laktator aventu,
            on ma taką jakby osłonkę na część ktorą przykładasz do piersi, i drugą zakrecaną
            tam gdzie normalnie wkrecasz butelkę. Biorę ze sobą ręcznik jednorazowy,
            odkrecam te rzeczy i kłade je na reczniku, potem wkręcam butelkę i ściagam.
            Oczywiście wczesniej myje rece przed rozpoczęciem wszystkiego. Ściagam do jednej
            butelki. Z tego co wiem pokarm w temp. pokojowej moze być przechowywany do 12h.
            Mój jest tam ok 8h, potem w domu od razu zamrażam, i na drugi dzień mąż go
            rozmraża. Nie chowam do lodówki, bo boję się, że po 8h w temp. pokojowej mógłby
            się moze zepsuć. Poki co wszytko jest raczej ok, bo małej nic nie zaczęło
            dolegać po takiej taktyce. Juz mam 2 zjazdy za sobą.
            • kasialis3 Re: 3 dniowy wyjazd mamy-do marybelle 08.10.07, 22:05
              No ale jak poradzic sobie, jesli trzeba odciagnac pokarm dwa razy bo
              np. w ciagu 8h pobytu na uczelni wypada dwa karmienia?ja nie mam
              mozliwosci wysterylizowania laktatora na uczelni, a nawet porzadnego
              wymycia?co wtedy?kupic drugi laktator, i wozic dwa?prosze o rade
    • monika_staszewska Re: 3 dniowy wyjazd mamy 08.10.07, 18:35
      To ja dodam tylko, że w zależności od tego jakie ilości będzie się
      udawało odciągać można albo zakładać, że jedno odciąganie wystarczy
      na jedno karmienie, albo nie i wtedy zbieramy mleko z kilku
      odciągnięć (z jednej doby) na jedną porcję w ten sposób, że każdą
      odciągniętą porcyjkę wstawiamy do lodówki i jak osiągną zbliżoną
      temperaturę łączymy je w jedną (taką jaką uznamy za potrzebną) i
      mrozimy. Oczywiście liczbę dobowych odciągnięć dopasowujemy do tego
      jak odciąganie będzie nam "szło".
      I druga sprawa - jeśli karmienie odbywa się zawsze z obu piersi
      odciągać najlepiej jest w przerwie miedzy karmieniami również z obu.
      Jeśli natomiast karmienie odbywa się raz z jednej raz z drugiej,
      wtedy możliwości są dwie: albo z obu w przerwie, albo bezpośrednio
      po karmieniu z tej która nie karmiła (następne karmienie podajemy
      pierś z której ostatnio odciągaliśmy, a odciągamy z tej, która nie
      karmiła itd.).
      W czasie nieobecności w domu, dobrze by było dopasować rytm
      odciągania do rytmu zwyczajowego karmienia, tak mniej więcej.
      pozdrawiam :)
      monika staszewska
      • marybelle Re: 3 dniowy wyjazd mamy - dodatkowe pytanie 09.10.07, 09:53
        Pani Moniko,
        A jak to jest z takim mlekiem, które stoi juz 8 h w temperaturze pokojowej.
        Kiedy wracam do domu, to podaje już pierś, a mleko chciałabym zachować na
        następny dzień. Czy jeśli wstawie je do lodówki, to będzie w porządku, bo
        przeciez juz 8 godzin stało w temperaturze pokojowej. Wiem, ze jest zasada, ze
        max do 12h w temp. pokojowej, albo do 3 dni w lodówce, ale tak się zastanawiam,
        czy nie lepiej włożyć od razu do zamrażarki, zeby powstrzymać proces psucia, a
        na drugi dzień rozmrozić. dodam, że ściagam do tej samej dużej butelki w ciagu
        pobytu na uczelni i ściagam ok 3 razy z obu piersi, staram się co 3 godziny
        mniej wiecej. będę wdzięczna za odpowiedź
        • spodnica_w_kratke Re: 3 dniowy wyjazd mamy + dodatkowe pytanie ode 09.10.07, 13:46
          mnie też.
          Pani Moniko, a jak podgrzewać pokarm bez użycia podgrzewacza? wiem, ze trzeba wstawić do garnak z ciepłą/gorącą wodą, ale co to znaczy? jak ciepła ma być ta woda? czytałam, ż juz w 50 stopniach C mleko traci przeciwciała, więc zastanawiam się jak to zrobić, żeby nie przedobrzyć, a jednak skutecznie podgrzać pokarm? z góry dziękuję.
          • monika_staszewska do spodnica_w_kratke 10.10.07, 17:45
            Można na przykład wstawić do dobrze ciepłej wody i wymieniać ją jak
            się ochłodzi, tak długo aż mleko osiągnie odpowiednią ciepłotę. Albo
            podgrzewać garnek z woda pilnując by nie podgrzać za bardzo. Można
            wręcz uciec się do pomocy termometru kucharskiego, ale nie jest to
            konieczne, bo zwykle wystarczają nam własne skórne pomiary.
            pozdrawiam :)
            monika straszewska
        • monika_staszewska do marybelle 10.10.07, 17:44
          Jasne, może Pani wstawić do lodówki (w czasie tych przepisowych 12
          godzin przechowywania w pokojowej temperaturze) tyle, że wtedy osiem
          godzin stania w temp. pokojowej trzeba będzie zaliczyć w poczet
          dopuszczalnego czasu dla przechowywania w lodówce. Jeśli wiadomo,
          że mleko nie będzie przechowywane (łącznie z tymi ośmioma godzinami)
          dłużej niż 2-3 dni to nie ma chyba jednak sensu mrożenie.
          pozdrawiam :)
          monika staszewska
          • marybelle Re: do marybelle 11.10.07, 11:33
            SUper, dziękuje Pani MOniko, Pani jest tutaj jak wyrocznia!! Super, ze Pani tak
            cierpliwie nam odpowiada:)
            • monika_staszewska Re: do marybelle 12.10.07, 14:14
              O matko moja, cieszę się, że moja odpowiedź Pani pomogła, ale na
              bycie wyrocznią, jak słowo daje, nie mam najmniejszej ochoty.
              Wsparciem za to będę bardzo chętnie.
              pozdrawiam serdecznie :)
              monika staszewska

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka