Dodaj do ulubionych

Co ja mam jeść?

03.12.07, 16:35
Dziewczyny proszę o radę. Moja córcia ma 6,5 tyg. i od kiedy pamiętam się
pręży i stęka, zwłaszcza podczas snu. Czasem nawet przy tym strasznie
pokrzykuje. Karmię piersią i stąd moja rozterka. Niby jestem na diecie, co
oznacza, że jem tylko drób, marchew, dżem morelowy, kukurydzę, chleb biały,
czasem banana czy płatki kukurydziane (suche). Pije tylko wodę, herbatę
miętową i czasem kawę zbożową. Mimo to to nie za bardzo skutkuje. Do tego
kiedy patrzę na kurczaka mam odruch wymiotny. Wyglądam już jak śmierć, jestem
blada i mam straszne sińce pod oczami. Nie dostarczam organizmowi ani białka
zwierzęcego ani wielu witamin, nie mówiąc o wapniu. Dietę taką zaleciła mi
pediatra, pytanie tylko jak długo jeszcze tak pociągnę?
Dziewczyny, proszę napiszcie mi jak sie odżywacie karmiąc piersią, co wolno
jeść a co jest zakazane. Wiem, że zazwyczaj jest to sprawa indywidualna, ale
może są jakieś uniwersalne bezpieczne potrawy? za wszystkie rady będę bardzo
wdzięczna, tylko nie piszcie, że jecie wszystko, wiem że niektóre dziewczyny
mogą sobie na to pozwolić.
Obserwuj wątek
    • adria-3 Re: Co ja mam jeść? 03.12.07, 16:53
      Kiedy moja pierwsza córka miała kolki też stosowałam ścisłą dietę: chleb z
      wędliną, gotowane mięso, ziemniaki itp. nie pomagało nic, nawet różne specyfiki.
      Pewnego dnia jej po prostu przeszło. Druga córka nie miała kolek mimo, że jadłam
      normalnie (z warzyw jednak nadal jadłam tylko ziemniaki, pomidory, marchew,
      buraki). Wydaje mi się, że jednak to sprawa indywidualna, możesz "zagłodzić się
      na śmierć" a dziecko i tak będzie miało kolki. Trzeba je przeżyć choć to trudne.
      Powodzenia :)
      • elfik31 Re: Co ja mam jeść? 03.12.07, 17:00
        u mojego syna nie przeszlo przez pół roku i musialam zrezygnowac z
        karmienia bo byłam juz tak wycieńczona. Potem po kolkach pojawiły
        sie inne objawy nadwrazliwości Zapalenie skóry, wymioty, biegunki,
        pęcherze na uszach więc wprowadzilam mleko dla alergików i dopiero
        wtedy bylo lepiej. Dla mnie najgorsze były swięta, bo wszyscy się
        zajadali karpiem a ja jadłam chleb z dżemem, to samo na Wielkanoc. W
        zasadzie jadłam to co Ty, plus szpinak, brokuły, ziemniaki, ryż,
        cukinię, makaron bezjajeczny, bo na jajka też miał i nadal ma
        uczulenie i to na tyle. Teraz znow jestem w ciąży i jesli sytuacja
        się powtórzy zrezygnuję z karmienia znacznie wcześniej, max po 3
        miesiącach
    • bathilda Najlepiej zapytaj na forum eksperckim 03.12.07, 17:08
      O tutaj

      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=570

      Wapń możesz uzupełniać tabletkami (na forum o karmieniu piersią jest o tym dużo
      wątków, wrzuć w wyszukiwarkę - ja nie miałam potrzeby to nazwy preparatu Ci nie
      podam).

      Z mięs to na 99% możesz królika, indyka. No i ryby. Owoce możesz jeść, jak się
      bardzo boisz to omijaj drobnopestkowe np. pomidory.

      Ale zajrzyj na forum które podlinkowałam - zobaczysz że nie jesteś sama.
    • monlam1 Re: Co ja mam jeść? 03.12.07, 17:40
      Nie napiszę że jadłam wszystko :)Bo nie jadłam,byłam na takiej
      diecie że aż pokarm mi zanikł i musiałam przejść na mleko
      modyfikowane...Także z perspektywy czasu jak chcesz karmić piersią
      to jedz co się da...naprawdę.Mój synek ma skazę białkową więc nie
      mogłam jeść prawie nic ,ale jak twoje dziecko jest zdrowe to nie
      widzę powodu zebyś sobie żałowała jedzenia im bardziej urozmaicone
      tym lepiej. A co ma prężenie i stękanie do diety to nie
      wiem,powietrza się nałyka, gazów dostanie to się pręży albo
      przeżywa cały dzień ,to znaczy śni jej sie coś.
      • hanulllka Re: Co ja mam jeść? 03.12.07, 19:18
        Sęk w tym, że dopiero co pozbyłam się strasznego uczulenia jakie mała dostała na
        buźce, prawdopodobne dostała go od orzechów, bo oczywiście jak idiotka, nażarłam
        się rogali marcińskich, ale równie dobrze mogło to być od śmietany. Dlatego boję
        się jeść cokolwiek. Wczoraj zjadłam kilka plasterków sera żółtego i rybę, bo nie
        wytrzymałam i cały wieczór i pół nocy był ryk nie z tej ziemi. Sama już nie wiem...
        • agnes1122 Re: Co ja mam jeść? 03.12.07, 20:40
          Ja z doświadczenia wiem, ze nie należy aż tak strasznie sie
          przejmować dietą itp. Ja trzymałam ścisła przez pierwszy miesiąc i
          maly wtedy duzo popłakiwal, ciągle mi sie zdawało ze to od jablka
          albo od czegos innego co zjadłam. Juz popadalam w psychoze ze
          najlepiej to abym niczego nie jadła to wtedy bedzie OK. Po miesiącu
          stwierdziłam, ze koniec z tym. I zaczęłam jest normalnie, wszystko
          łącznie z orzechami i czekoladą, smażoną rybą, kiszoną kapustą
          (stwierdzilam raz kozie śmierć:-) i nic malemu nie było.
          Przestał płakać, bo najwyraźniej wyrósł z tego marudnego okresu,
          albo to ja nuczyłam sie rozpoznawać jego potrzeby i na nie
          umiejętnie reagować. Miał też w międzyczasie jakąś wysypkę, ale
          pediatra stwierdzila ze to nie od diety. Więc tak do konca nie
          wiadomo czy na pewno potrzeba sie tak głodzić i ograniczać w
          jedzeniu, bo przeciez im wiecej i zdrowej zjesz tym lepiej sie
          czujesz i masz sile produkować ten zyciodajny napój. Dzieciaczki
          czasami tak mają ze popłakują, prężą sie, stękają często wcale nie z
          podwodu bolącego brzuszka, który nam sie wydaje jedynym najlepszym
          wytłumaczeniem.
        • monala1 Re: Co ja mam jeść? 02.02.08, 14:15
          Najbezpieczniej zacząć od gotowanego ( nie pieczonego!!!) mięsa kurczaka,
          ziemniaków, chudego rosołku czy krupniku. Bezpieczna jest gotowana marchewka (
          buraki kalafior czy brokuły NIE!!). Jabłka również są wzdymajace oraz fermentują
          w brzuchu. Jednym słowem przez dwa miesiace Twoja żona powinna jeśc:
          śniadanie- TYLKO białe pieczywo z odrobinką masła i gotowanego domowego schabu.
          obiad- gotowany schab lub pierś z kurczaka, ziemniaki i gotowana marchew. Zupka-
          powinna być wywarem ze schabu ( lub piersi z kurczaka) i marchweki.
          kolacja- to co na sniadanie.
          Jesli chodzi o "przegryzki" to odpadają wszystkie owoce, suchary itp.
          Niestety..... Nawet specjalne ciasteczka typu biszkopty itp wywołują kolki!!!
          Jeśli chodzi o picie, to tylko soki dla małych dzieci ( od 1 miesiąca) koperkowe
          itp. Muszą być rozrobione z wodą!!!! Ja wlewałam taki mały soczek( 120ml) do
          szklanki 0,5litra i dolewałam wody przygotowanej.
          Wiem, że dieta jest rygorystyczna ale przy niej dziecko nie cierpi!!!!
          Kazdy jeden kęsić, czegoś innego może wywołać poważne kolki - na prawde nie warto.
          Raz w tygodniu na obiad można ugotować jabłuszka i makaron ( tylko RAZ).
          Najlepiej kupić jabłuszka słodkie, tak żeby nie słodzić. Cukier również wywołuje
          kolki. Nie wolno pić kopmotów bo one również mają własciwości fermentujące.
          Jesli chodzi o herbtkę to naprawdę musi być słaba i bez cukru. To samo dotyczy
          herbatek dla matek karmiących!!! Najlepiej nie kupowac wynalzków w aptekach.
          UWAGA: banany bardzo uczulają!!!!
    • montobs Re: Co ja mam jeść? 03.12.07, 20:22
      No wlasnie...NIBY jestes na diecie. Najpierw piszesz, ze glodzisz
      sie na smierc, potem ze pozerasz rogale i rybe i co tam jeszcze.
      Mysle, ze jezeli twoja coreczka prezy sie i krzyczy przez sen, to
      chyba jednak warto zrezygnowac z niektorych produktow, zeby jej
      troszke ulzyc. Na pocieszenie napisze, ze przewaznie po 3 miesiacu
      jest znacznie lepiej i mozna jesc duzo wiecej.
      Nie szalej jednak z dieta, a potem nie rzucaj sie na jedzenie.
      Zacznij od jedzenia ryzu, ziemniakow, indyka, marchewki (czyli
      produktow "bezpiecznych" maloalergizujacych) i po 3 dniach dodaj cos
      nowego, jezeli jest ok - po 3 dniach znowu cos nowego itd. Uwazaj na
      produkty alergizujace czyli jaja (rowniez w ciastach i makaronach),
      mleko, ryby, orzechy, banany.
      Jezeli okaze sie, ze malenstwo zle reaguje na np. jajka. Nie jedz
      jaj i produktow zawierajacych jaja. Stopniowo rozszerzaj diete, bo
      na wodzie i kurczaku daleko nie zajedziesz. A jak corcia bedzie
      starsza i mina kolki, sprobuj zjesc jajko i zobacz co sie dzieje.

      Jestem mama malego alergika. Przez pierwsze 3 miesiace bylam na
      diecie i tak jak ty mialam jej serdecznie dosc. Poszlam do
      alergologa i ta powiedziala mi, ze "Rzadko zdarza sie, zeby dziecko
      bylo uczulone/zle reagowalo na WSZYSTKO" i ze mam zaczac jesc
      wszystko, ale stopniowo. Dziala.

      Ach! Na poczatek daruj sobie kukurydze, bo dziala wzdymajaco.
      Powodzenia.
    • jomil Re: Co ja mam jeść? 03.12.07, 21:09
      czytam to co napisałaś i widzę siebie sprzed roku. Moja córcia za
      dwa tygodnie skończy roczek:) Napiszę Ci jak było u mnie. Dieta:
      białe pieczywo (bez posypek typu sezam), rama olivio (ma najmniej E
      i nie ma serwatki - moje dziecię ma skazę), indyk gotowany lub
      wędzona pierś z indyka, dżem robiony przeze mnie z jabłek, na obiad
      gotowana pierś z indyka lub kurczaka, gotowana marchew ewentualnie
      marchew z pietruszką lub gotowane buraki, ryż, ziemniaki i to
      wszystko. Żyłam na takiej diecie około pół roku, potem zaczęłam
      wprowadzać nowości np posmarowałam wędlinę odrobiną majonezu tak mi
      się go okropie chciało, zrobiłam duszonego kurczaka z włoszczyzną
      nie tylko z marchewką, wprowadziłam dżemik brzoskwiniowy.
      Taka "rozszerzona" dieta przez następne 3 miesiące. Strasznie to
      brzmi ale wytrzymałam - z perspektywy czasu myślę że przesadziłam
      ale może nie... Mała nie ma już skazy bo nie wzięłam do ust nic
      mlekopochodnego chociaż uwielbiam mleko. Kolkę miała może ze 2 razy.
      Jakbym miała wszystko zacząć jeszcze raz to myślę że też bym dała
      radę. Nie żałuję. Łykałam Ostercal (wapń) i jakieś witaminy dla
      karmiących. Zęby mi się nie popsuły, włosy powypadały ale to
      normalne - odrosły. Myślę ze wyglądasz nieciekawie bo jesteś
      potwornie zmęczona a nie dlatego że tak licho jesz. Zafunduj sobie
      kilkudniową dietę indyk, ryż, białe pieczywko, marchewka gotowana
      poobserwuj dziecko i potem powoli wprowadzaj nowości po jednej raz w
      tygodniu. Dasz radę.
      • figamarta Re: Co ja mam jeść? 03.12.07, 21:12
        Skoro dieta nie dziala na spokoj dziecka, to po co ta dieta?

        Sprobuj jesc normalnie, wszechstronnie, ale lekkostrawnie i obserwuj
        dziecko. Jak nie bedzie wysypki, to jest ok. Jak zauwazysz
        pogorszenie samopoczucia dziecka to wyeliminuj skladnik ze swojej
        diety.

        Gegeralnie dieta matki karmiacej zalecana jest w przypadku dzieci
        obciazanych alergia.
    • musam Re: Co ja mam jeść? 03.12.07, 22:08
      Herbata mietowa powoduje zanik mleka, lepiej pij rumianek lub
      poprostu herbate ziolowa dla matek karmiacych.
      JA nie stosowalam nigdy zadnych diet, Jadlam to na co mialam ochote
      i obserwowalam dziecko, na szczescie nie jest alergikiem wiec nie ma
      problemow.
      Jedyne na co zwracalma uwage (omijalam) to warzywa typu kapusta ,
      fasolki, groch, cebula, kalafior czy brokuly.
      Nie jadlam sliwek i owocow cytrusowych.
      W sumie nalezy jesc wystarczajaco i absolutnie nie glodowac.

      Napoje gazowane tez nie pilam. No i oczywiscie alkohol.
      • marta5525 Re: Co ja mam jeść? 03.12.07, 23:42
        Pierwsze slysze,zeby mieta powodowala zanik pokarmu... Szalwia owszem, ale
        mieta?! Ja od ciazy na zmiane melisa i mieta i jakos mleka mam full, az mi
        piersi w szwach pekaja ;-) A co do diety, to ze mna bylo tak:na poczatku jadlam
        wiekszosc rzeczy z pominieciem tych "z czarnej listy",czyli typowo wzdymajaych
        (kapusta,straczkowe, itp),uzywek, smazonych, cytrusow,kiszonek.Ale Maly dostal
        wysypki, no i mial problemy z brzuszkiem (czesto poplakiwal, a do tego bylo pare
        typowych kolek). W efekcie pediatra na wizycie w 1,5 m-cu zalecila mi przejscie
        na restrykcyjna diete, czyli standard: indyk (nawet kurczaki nie, bo na
        hormonach podobno - ciekawe ze indyki nie??), ew. krolik gotowany/pieczony,
        ziemniaki, ryz, kasze, biale pieczywo, gootwane jablka, dzem porzeczkowy,
        marchew, buraki, margaryna.KONIEC.Zero nabialu, bez ktorego sobie zycia nie
        wyobrazalam.No,ale musialam zaczac - w koncu czego sie nie robi dla dobra
        dziecka... No i przeszlam na te cholerna diete i Malemu WYSYPKA ZNIKNELA, KOLKI
        PRZESZLY. Czyli cos w tym jest... Dzis z lakomstwa zjadlam 3/4 surowego jablka i
        masz - kolka. Jak na dloni. Podobno bardzo wzdymaja wlasnie surowe owoce (tym
        bardziej, ze zjadalam wczesniej duzo jablek i winogron) i ciemne pieczywo. Teraz
        Myszeniek jest duzo bardziej pogodny, wiec nie bede jesc podejrzanych rzeczy.
        Ale za pare dni (po 2 tyg stosowania diety- jak zalecila pediatra) zamierzam
        rozszerzac diete i bede obserwowac, co go uczula.Pierwszym podejrzanym jest
        czekolada.Cos mi sie wydaje,ze po niej go tak wysypalo. Chodzi o to, by po 1-2
        tyg diety wprowadzac po JEDNYM produkcie i obserwowac reakcje przez 2-3 dni, i
        znowu. Moze sie okaze, ze bedziesz mogla jesc prawe wszystko? Ja przynajmniej
        mam nadzieje, ze tak bedzie z nami. Aha! Z rzeczy nieuczulajacych to jeszcze
        jest dynia (mozna zrobic zupe albo dzem) i platki owsiane (ostatnio zrobilam
        pyszne ciasteczka o skladzie platki owsiane, margaryna, ciasteczka, rodzynki -
        polecam!). Powodzenia!
        • musam Re: Co ja mam jeść? 05.12.07, 23:42
          no tak masz racje!!!!
          nasi idioci lekarze w szwajcarii napewno nie wiedza co jest "5".
          ale poczytaj sobie moze w polskich google na temat miety i karmienia
          piersia.
          udanej lektury zycze.
    • truscaveczka Re: Co ja mam jeść? 04.12.07, 09:42
      Haniu, rowerkuj malucha, masuj brzuszek, kładź na brzuchu. I jedz - bo jakość i
      ilość pokarmu zależy od Twojej diety.
      A kolka u mojej Małej pojawiła się parę razy - raz po kapuście i parę razy, gdy
      się za dużo martwiłam/denerwowałam. Spróbuj odprężyć się i nie martwić aż tak ;)
      A jak Maluszek zacznie się sam ruszać bardziej, to i kolki mają sporą szansę
      zniknąć :)
      • hanulllka Re: Co ja mam jeść? 04.12.07, 14:03
        Dzięki dziewczyny. Może rzeczywiście to wszystko jest kwestią psychiki. Niestety
        mam wrażenie, że mam coraz mniej pokarmu, mimo, że pije herbatki na laktacje,
        karmię już najpierw jedną potem drugą piersią podczas jednego karmienia. Może to
        dlatego, że za bardzo się tym wszystkim przejmuje. Najgorsze jest to, że w
        kwestii diety karmiącej matki jest tule opinii, że nie wiadomo kogo słuchać i
        człowiek głupieje.
        • stiwenek Re: Co ja mam jeść? 04.12.07, 14:07
          mojej pomagaly krople sab simplex i suszarka :)
    • elicha Re: Co ja mam jeść? 04.12.07, 14:17
      moja córka skończyła 2 tygodnie, ja jestem na diecie karmię piersią, dziecko
      jest spokojne, od jakiegoś tygodnia pojawiło się prężenie i płacz na kupkę i
      pierdy (ale to nie kolka) , ale nie za każdym razem. Moja położna poradziła mi
      wypijanie raz dziennie zaparzonego kminku - podobno to podziałało u jej
      koleżanki, no i piję to świństwo już trzeci dzień - i tak jakby tych prężeń jest
      mniej :-)
    • ivokrzy Re: Co ja mam jeść? 05.12.07, 22:55
      Zacznij wprowadzać nowe produkty do Twojej diety tak jak ci już radziły
      dziewczyny, ponieważ jakość Twojego mleka zależy od tego co jesz,pij dużo wody i
      koperek, a małej podawaj espumisan albo esputikon, u nas to pomogło.
      • kwwg Re: Co ja mam jeść? 05.12.07, 23:47
        ale dlaczego stosujesz taką dietę?? bo wygląda to jak dieta dla
        matki dziecka ze skazą biał. a piszesz, że ono raczej w strone kolek
        podąża. na kolki dieta pomaga lub nie.. jesli nie widac poprawy po
        eliminacji kolejnych produktów to mozna sobie to odpuścić i jeść po
        prostu lekkostrawnie.. nie jedz tego co uczula najczęściej (orzechy,
        kakao, ryba, pomidory)...
    • basiak36 Re: Co ja mam jeść? 02.02.08, 19:01
      Osobiscie jestem zdania ze taka dieta jest bez sensu, nikomu nic nie daje.
      Szczyt kolek przypada wlasnie na 6 tydzien, potem przechodza stopniowo i zwykle
      przechodza bez wzgledu na to co mama je.
      Skoro i tak sie steka i prezy, przynajmniej jedz normalnie to na co masz ochote.
      A stekanie i prezenie przejdzie w swoim czasie.
      Dodam ze masaz brzuszka dziala swietnie na problemy brzuszkowe.

      Takie diety nikomu nie robia nic dobrego, a juz na pewno nie dziecku. Lepiej aby
      maluch mial nawet troche wiecej gazow, ale zeby mama normalnie jadla i byla
      zdrowa, dziecko tez sie musi przyzwyczajac do nowych pokarmow przez mleko mamy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka