karolinka251 16.12.07, 09:08 pomózcie jak je podleczyć? maławisi na piersi po 2 godziny więc mam zmasakrowane brodawki, aona ma dopiero tydzień.jak sobie pomóc? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
basiak36 Re: zmasakrowane brodawki 16.12.07, 09:49 Wiszenie na piersi wielogodzinne jak najbardziej normalne w tym czasie, zmasakrowane brodawki nie. Maja prawo byc wrazliwe i tkliwe w pierwszych 2 tygodniach, ale nie zmasakrowane tak ze karmienie jest nie do zniesienia. Czy mala ma kontakt ze smoczkiem lub butelka? Koniecznie powinnas sie udac do poradni laktacyjnej aby pomogli skorygowac technike ssania, bo to ona jest odpowiedzialna za takie problemy. Sama mozesz starac sie pilnowac aby mala otwierala buzie jak najszerzej zanim przystawisz ja do piersi. www.breastfeeding.com/helpme/helpme_images_latchon.html www.breastfeeding.com/helpme/helpme_images_positioning.html Odpowiedz Link Zgłoś
basiak36 Re: zmasakrowane brodawki 16.12.07, 09:49 A co do masci, stosuje sie te na bazie lanoliny, w Polsce chyba nazywa sie Purelan czy jakos tak. Odpowiedz Link Zgłoś
optymist1 Re: zmasakrowane brodawki 16.12.07, 10:27 Tak jak napisała basiak, to najprawdopodobniej kwestia nieprawidłowego przystawiania :-( Mi pomogły nakładki Aventu i smarowanie na zmianę maltanem i bepantenem. Po miesiącu (!) udało sie odstawić nakładki (stopniowo) oraz kremy i teraz jest oki :-) To jednak nie zwalnia z konieczności korygowania sposobu chwytania brodawki - ważne ! Ja mam dwóch ssaków, wiec na poczatku moje piersi nie odpoczywały w ogóle ! A i teraz zdarza im sie zassać brodawkę, zamiast otworzyc szeroko paszczę (np. jak przystawiam jednego, drugi obsługuje sie sam ;-), ale juz nie boli :-) Odpowiedz Link Zgłoś
mpogus Re: zmasakrowane brodawki 16.12.07, 11:19 Ja mialam zmasakrowane brodawki, maly ma teraz 5 tyg. po prostu byly bardzo wrazliwe, pomoglo smarowanie pokarmem po karmieniu, wietrzenie po tym,no i pure Lan firmy medela. co znaczy zmasakrowane ?? krew? czy cos innego, ja mialam po prostu mocno zmacerowane i wysuszone, sam dotyk sprawial straszny bol. Co do tego ze moze byc to zla technika to tez , ale najpierw sama zwroc uwage, czy czujesz roznice, jak mala zle zlapie i sciska sama brodawke, bo to boli baaardzo, no i czy nie slychac cmokania a tylko sapanie i lykanie??pozdrawiam, a brodawki po ciezkich nocach jak maly chce sobie possac ciagle pobolewaja, ale poprawia sie !! Odpowiedz Link Zgłoś
mmagda34 Re: zmasakrowane brodawki 16.12.07, 15:04 Na początku karmienia u mnie było to samo, dopóki brodawki się nie przyzwyczaiły. Ja stosowałam to samo co dziewczyny. Ale bardzo dobra jest równiez maść Bevita. Nie musisz jej ścierac z brodawki przed karmieniem. Powiedziałabym że nawet lepsza niz Purelan. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
shiva772 Re: zmasakrowane brodawki 16.12.07, 16:19 Oprócz tego co napisały dziewczyny: - częste wietrzenie brodawek między karmieniami, smarowanie pokarmem po karmieniu - to są rady pani konsultantki z naszej poradni laktacyjnej - jak dzidzia zaczyna ssać a ból się nie zmniejsza po kilku sekundach to wtedy właśnie znaczy, że się źle przysysa - odłącz od piersi i odciągnij bródkę do dołu włóż do otwartej buźki pierś z solidnym kawałkiem brązowej otoczki. Próbuj do skutku. Wąskie otwieranie buźki skończy sie krwią - wiem coś o tym. - jeżeli technika ssania jest dobra, maście stosujesz (osobiście stosowałam purelan i jest świetna bo nie trzeba jej zmywać) i ciągle jest ból to może to być wina pleśniawek. Jeżeli dzidzia ma pleśniawki to one się przenoszą na brodawki. Ja to właśnie miałam, brrr. bolało strasznie. Likwidując ppleśniawki u dziecka trzeba też smarować brodawki - tam w zakamarkach siedzą te grzybki. Osobiście stosowałam żel homeopatyczny który szybko się z tym uporał, ale jako że się zaraz narażę to podam Ci standardowe środki na pleśniawki - aphtin (zawiera borany), nystatyna (antybiotyk na receptę), daktarin żel ale u mnie ciężko było to zdobyć. Po nystatynie u nas były nawroty. Męczyłam się z tymi pleśniawkami 3 tygodnie. Odpowiedz Link Zgłoś
maff1 Re: zmasakrowane brodawki 17.12.07, 08:48 leczenie pęknięć i ran, bez skorygowania techniki ssania jest skazane na niepowodzenie. Bo jest to leczenie skutków a nie przyczyny. Im prędzej zmienisz technikę tym lepiej - dziecie im starsze, tym trudniejsze do modyfikacji techniki ssania. Odpowiedz Link Zgłoś