Dodaj do ulubionych

rozszerzanie diety

01.01.08, 22:09
zaczynam sie pomalu przygotowywac i zbieram informacje. zamierzam
zaczac jek skonczy miesiecy pytanie tylko od czego. czy sam a papka
na poczatek czy jeszcze kasza na noc? czy te kasze sa konieczne i o
co chodzi z tym glutenem? czytalam ze dobrze jest dodawac lyzeczke
kaszy manny do zupek. ale juz ugotowanej czy ma sie ona ugotowac w
tej zupie. i wogole jak i co i ile dawac zeby nie zaszkodzic, zeby
sie to w przyszlosci nie odbilo. zaznaczam ze chce nadal na zadanie
podawac piers
Obserwuj wątek
    • kaeira Re: rozszerzanie diety 01.01.08, 22:56
      O tym było bardzo dużo.
      Wiesz, weź najpierw wrzuć w wyszukiwarkę hasła typu " rozszerzanie diety"
      "kaszka", "gluten", "nowości, "nowe pokarmy" i poczytaj wątki jakie znajdziesz,
      bo może ci to odpowiedzieć na wiele pytań.
      A potem jakby co pytaj dalej :-)
    • agarys Re: rozszerzanie diety 01.01.08, 23:39
      a wprowadzajac np jakies danie ze sloiczka na obiadek mam jej podac
      tez kasze na noc
      • myrtille Re: rozszerzanie diety 02.01.08, 08:10
        Ja całkowicie zrezygnowałam z podawania kaszek. Na noc daję pierś. A w dzień
        eksperymentuję z warzywami. Ale moje dziecko jednak zdecydowanie preferuje
        pierś, więc łatwo nie jest. Glutenu też nie zamierzam podawać zgodnie z tym
        nowym schematem
        • bathilda Re: rozszerzanie diety 02.01.08, 12:30
          Jedna nowość na raz - jak kaszka to kaszka, jak warzywo to warzywo. Ja najpierw
          wprowadziłam jeden prawdziwy posiłek warzywny, a dopiero jak junior był w stanie
          wchłonąć pół słoiczka to zaczęłam odpalać drugi - owoce. I jak już przez 2-3
          tygodnie jadł i zupkę i deserek to dałam kaszkę. A gluten to dałam niedawno, jak
          miał 7,5 m-ca.
          • agarys Re: rozszerzanie diety 02.01.08, 15:53
            tzn. jak czesto mam podawac ta zupke raz dziennie lyzeczke a reszta
            cycek jakie te zupki z miesem bez
            a ten gluten jak
            a kaszki bezglutenowe?
            • bathilda Re: rozszerzanie diety 02.01.08, 16:07
              Oj Aga, coś Ty nie kochasz wyszukiwarki choć Kaeira dobrze radziła. Jakbym była wredna to bym napisała coś o mojej sygnaturce, ale że mam noworoczne postanowienia bycia miłą i życzliwą i chcę w nim wytrwać choć do urodzin to Ci nasmaruję epistołę po raz setny ;)

              > tzn. jak czesto mam podawac ta zupke raz dziennie lyzeczke a reszta
              > cycek

              Tak. Najpierw nowość jest tylko na spróbowanie, oswojenie z nowym smakiem i konsystencją a nie na "najedzenie". Zaczynasz np. od marchewki. Dajesz łyżeczkę a potem cyc. I patrzysz czy ma wysypkę, wymiotuje, robi wielkie zielone kupsko albo coś. Jak nie to następnego dnia 3 łyżeczki, potem 5. Ale bez wpychania na siłę - jak nie chce nie dajesz więcej bo możesz zniechęcić do nowości. Jak przez parę dni jest ok. to dajesz ziemniaka. W tej samej procedurze. A potem to już możesz dać marchew + ziemniak + pietruszka. Albo seler. Ale zawsze na raz jedna nowość, żeby wykryć co uczula. No i jak już podstawowe warzywa opanuje to stopniowo próbujesz zwiększać dawkę, żeby dojść choć do pół słoiczka. Do tego czasu zawsze po nowości dajesz pierś. Potem też możesz oczywiście, ale moje obserwacje są takie, że mniej niż pół słoiczka to wpada w czarną dziurę i nie zaspokaja głodu nawet na kwadrans. Jako "tłuszcz" dajesz do zupki oliwę, prawdziwe masło albo niskoerukowy olej rzepakowy (nie pytaj mnie gdzie go kupić, mój tylko na słoiczkach).

              Potem, czy w trakcie możesz spróbować owoce, najpierw jabłko, potem inne wg wieku.

              > jakie te zupki z miesem bez

              Najpierw bez. Jak przez miesiąc będzie dobrze tolerował warzywa to dodajesz mięso, co drugi dzień. Ale bez wywaru. Królik, indyk albo kurczak. Po miesiącu dobrej tolerancji mięsa można próbować żółtko jaja, ale to lepiej skonsultować z pediatrą.

              > a ten gluten jak

              Gluten powinno się wprowadzić jak mama jeszcze karmi piersią bo mleko działa osłonowo na jelita dziecka. Jeśli nie wracasz do pracy i nie odstawiasz nie musisz się spieszyć na razie. I tak moc atrakcji przed Wami.

              > a kaszki bezglutenowe?

              Kaszki można dawać, najlepiej bezmleczne (czyli takie które mają napisane że trzeba dodać mleko), rozrabiane na Twoim mleku albo na wodzie (też można). Podchodzisz do nich jak do każdej nowości - dajesz tak, żeby się nie pokrywała z innymi, najpierw trochę (ja dałam 1/5 porcji i zwiększałam po 1/5, było łatwo, bo większości kaszek sypie się 50g).

              Miłego łasuchowania ;)
              • agarys Re: rozszerzanie diety 02.01.08, 16:26
                bardzo przepraszam ale tyle juz czytalam na roznych
                stronach "edziecko" "babyonline" ze juz mam metlik w glowie. dlatego
                chcialam zapytac jak to wyglada w praktyce
                • bathilda Re: rozszerzanie diety 02.01.08, 17:02
                  Spoko. Jak coś z tego co napisałam jest niejasne to pytaj dalej. Mnie też operacja "nowości" jawiła się jako trudniejsza niż desant w Normandii...
                  • shiva772 Re: rozszerzanie diety 02.01.08, 19:59
                    Bathilda to Ty brałaś udział w operacji w Normandii??? :)
                    Bardzo dobrze napisane i mądrze, te wskazówki Bathildy.
                    Ja robię bardzo podobnie - mogę Ci jeszcze napisać, że niezłe są
                    słoiczki Hippa - po marchwii i ziemniaku wprowdzam dynię z
                    ziemniakiem.
                    Dobrze jest dawać jak pisała Bathilda warzywa na początek bo jak
                    zaczniesz od deserków owocowych to może nie chcieć nic innego
                    (deserki = słodkie, dynia, ziemniak nie słodkie)
                    Dodałabym jeszcze, że gdzieś tam w międzyczasie mozna by dawać
                    jeszcze soczki - klarowne albo przecierowe - ja rozrabiam
                    przegotowaną wodą bo są bardzo słodkie (choć napisane, że bez cukru)
                    i podaję łyżeczką.

                    Jeżeli jedyną reakcją dziecka jest dziwna kupa to jeszcze nie jest
                    powód do odstawienia tego składnika. np. mój Olek po marchewce
                    (dostał już w sumie chyba z 6 łyżeczek) wali na pomarańczowo i dość
                    gęsto i mocno stęka przy tym. Znaczy zatwardza go trochę. Jest to
                    jego pierwszy stały pokarm więc nie znaczy to że go nie toleruje
                    znaczy tylko, że żołądek jest jeszcze nie wytrenowany.

                    Wprowadzając nowe jedzonko obserwujemy też łokcie, tereny pod
                    kolanami i policzki (szorstkie czy nie).

                    Kleiki na wodzie u dzieci jedzących cycusia słabiutko wchodzą w
                    jadłospis:)
                    Polecam Sinlaca na wodzie - dzieciaki go uwielbiają.
                    Powodzenia!
                    • agarys Re: rozszerzanie diety 02.01.08, 20:26
                      to jest jakas kaszka z owocami czy bez?
                      a propo jeszcze glutenu jakbym chciala go wprowadzac moge zaczac od
                      manny dodawanej do zupki? mog ja bezposrednio ugotowac w tej zupce ?
                      czy grysik blyskawiczny to to samo co manna?
                      • bathilda Re: rozszerzanie diety 03.01.08, 10:32
                        Mannę gotujesz osobno i dodajesz do zupki ok. pół łyżeczki. Kaszki są przeróżne
                        - idź do sklepu i obejrzyj. Możesz kupić owocową, możesz kupić bez smaku i dodać
                        owoce (u nas tak robimy z Sinlakiem). Na grysiku to ja się nie znam, wiem tylko
                        że nie lubię ;P
                    • bathilda Re: rozszerzanie diety 03.01.08, 10:31
                      shiva772 napisała:

                      > Bathilda to Ty brałaś udział w operacji w Normandii??? :)

                      Jasne, i to z bagnetem w zębach ;)
              • jadzia.orbitrek Re: rozszerzanie diety 03.01.08, 12:11
                bathilda napisała:

                > Oj Aga, coś Ty nie kochasz wyszukiwarki choć Kaeira dobrze
                radziła. Jakbym była
                > wredna to bym napisała coś o mojej sygnaturce, ale że mam
                noworoczne postanowi
                > enia bycia miłą i życzliwą i chcę w nim wytrwać choć do urodzin to
                Ci nasmaruję
                > epistołę po raz setny ;)

                Bathilda,ale te urodziny to w styczniu czy w grudniu:)

                a marchewka to może uczulać? np. powodować szorstką skórę?czy
                bardziej jabłko?
                moja Monia lubi jabłko z marchewką i nie wiem,czy mogę jej dać np.
                pół słoiczka 125g-czy to za dużo?

                ja daję nowość po cycu,tak np. po ok.40 minutach,jako atrakcję.
                potem robimy różne różności i przychodzi czas na cyca znowu. a że
                jestem w domu to czas na cyca zawsze się znajdzie.
    • jadzia.orbitrek Re: rozszerzanie diety 03.01.08, 12:03
      a jesli na kolanku pojawiła się szorstka plamka i na rączce też, to
      znaczy,że odstawić nowość? i policzki tez jakby suche.......hmmmm,co
      to może być? było jabłko i marchewka.
      • bathilda Re: rozszerzanie diety 03.01.08, 12:12
        Może być. Choć nie musi - może np. zmieniłaś proszek, albo maluch ma nową
        zabawkę? Albo nowy krem na mróz? Jeśli jedzenie to chyba bardziej jabłko - to
        był słoiczek czy świeże? Bo świeże mogło ew. być czymś sypane.
        • shiva772 Re: rozszerzanie diety 03.01.08, 19:35
          Olek dostał jak dotąd tylko kilka łyżeczek marchewki, potem pół
          słoiczka hippa ziemniak i marchewka. No i mamy na łokciu dwie plamy
          suche i podejrzany lewy policzek. Załamka poprostu. Nie można być do
          cholery uczulonym na marchewkę i ziemniaka z upraw ekologicznych!!!
          Nie będę się wycofywać z tych dwóch warzyw bo uważam, że za mało
          zjadł. I znowu obwiniam siebie i własną i tak cieniutką diete :(
          Kremów i innych tego typu nowości nie było. Jedziemy na Oilatum od
          urodzenia.
          I weź człowieku bądz mądry :(
          • jadzia.orbitrek do shiva772 03.01.08, 21:29
            no własnie, moja Monia zjadła jabłko,zjadła marchewkę i ma na
            kolanku takie suche kółeczko i na ręce takie suche kawałki. ale nie
            wiem,czy to te nowości spowodowały czy może to,że zjadłam ser żółty
            bądź ananasa?
            • shiva772 Re: do shiva772 03.01.08, 21:33
              To Ty chociaż sobie coś pojadłaś :) Te kółeczka u mojego starszaka
              długo schodziły...a czasem sie powiększały i potem nie wiedziałam o
              co chodzi. Nie wiem co robić, poczekajmy na rady innych speców.
              • jadzia.orbitrek Re: do shiva772 03.01.08, 21:44
                Monia ma cos takiego pierwszy raz. takie suche cosik,ale nie
                wiem,hmmmmmm...może po jabłku? może jakieś pryskane było? bo dałam
                takie "żywe" nie ze słiczka. wolałabym,żeby nie po marchewce...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka