Dodaj do ulubionych

Jabłko dla 3 mies?

16.01.08, 17:33
Dzisiaj moja corcia skonczyla 3 mies.Mala jest wylacznie na piersi.Ma problemy
z kupkami,miewa kolki. Pediatra powiedziala,ze moge juz jej podac 2 lyzeczki
deserku(sloiczek jabłuszko,jabłuszko+gruszka)Powoli moge dojsc do polowy
sloiczka ,nie wiecej. Dzieki temu mala bedzie robic luzniejsze kupki.
Zastanawiam sie czy organizm 3 mies.dziecka jest juz gotowy na strawienie
owockow? Skoro pediatra zalecila to chyba wie co mowi?
Jakiej firmy kupic deserek? Czy sa juz sloiczki od 3 mies?
Obserwuj wątek
    • bathilda Re: Jabłko dla 3 mies? 16.01.08, 17:46
      Skoro pediatra tak zaleciła to chyba czas zmienić pediatrę. Albo chociaż nauczyć
      się ignorować głupie pomysły. Moja też chciała rozszerzać dietę po 3 miesiącach
      bo mały pięknie przybierał na piersi, więc pierś mu nie starcza (minęło pół roku
      a ja nadal tej logiki nie pojmuję - skoro przybiera to jak mu nie starcza?)

      Już raczej zacznij sama jeść śliwki suszone. Pomoże i dziecku i Tobie :)
      • bathilda Re: Jabłko dla 3 mies? 16.01.08, 17:47
        Aha, żeby nie było wątpliwości - w słoiczkach jabłka są gotowane, a gotowane
        jabłko większość dzieci zatwardza. Kupkę rozrzedza jabłko surowe. To tak żeby
        się odnieść do kompetencji pani doktor.
    • chani-nr1 Re: Jabłko dla 3 mies? 16.01.08, 18:07
      mi nasz pediatra polecił, jak Mała miała 2,3miesiąca - poniewaz karmię tylko
      piersią (bez żadnych herbatek) jesli Mała będzie miała twardy brzuszek lub
      problem ze zrobieniem kupki połplynnej, by podac Jej 1/2-1łyżeczki startego,
      świeżego jabłuszka soczystego i słodkiego. nie jakiś ze słoiczków czy gotowanych
      tylko świeżo przy niej ścierane na łyżeczce. Mała jest zachwycona:) i pomaga
      • karmasz Re: Jabłko dla 3 mies? 16.01.08, 18:53
        Pani dr.pewnie chodzilo o świeże jaklko. Ja zapytalam sie czy to ma byc swieze
        starte czy lepiej ze sloiczka. Pediatra zapytala sie czy mam jablka ze
        sprawdzonego zrodla (nie pryskane). Niestety mam tylko takie ktore kupie w
        sklepie. Dlatego stanelo ,ze bezpieczniejszy jest sloiczek.
        Troszke sie jeszcze wstrzymam z tym eksperymentem. Poszukam dobrego zrodla nie
        pryskanych owocow.
    • basiak36 Re: Jabłko dla 3 mies? 16.01.08, 18:46
      Zgadzam sie z Bathilda ze najlepiej zmienic lekarza, ktory jak widac nie stosuje
      sie do ogolnych zalecen karmienia dzieci i zaleca jablko w okresie kiedy
      organizm dziecka nie jest gotowy na inne jedzenie niz mleko. Podawanie jedzonek
      za wczesnie obciaza uklad trawienny, zwieksza ryzyko alergii i oznacza ze
      dziecko dostaje mniej kalorii i witamin bo automatycznie wtedy wypija mniej mleka.
      Jesli 3 miesieczne dziecko ma bole brzuszka i ma wrazliwy brzuszek to wrecz
      trzeba czekac do skonczenia 6 miesiecy przed podaniem czegokolwiek poza mlekiem
      mamy.

      Niech mi ktos wytlumaczy jak dany lekarz moze udzielac rad ktore nie sa w
      zgodzie z ogolnymi zaleceniami? Czy nie powinno sie gdzies kogos o tym informowac?
    • agmani Re: Jabłko dla 3 mies? 16.01.08, 18:51
      Z tego, co wiem, to sklonnosc do zatwardzen w tym wieku moze byc wrecz
      fizjologiczna, normalna. Niektore dzieci tak maja i juz. Jak moja nie mogla
      zrobic kupki, polecono mi podac jej wode z cukrem mlecznym. Jak nie podziala -
      czopek glicerynowy, taki malutki dla niemowlat.
      Dozywianie 3-miesieczniaka sloiczkami... no coz, zgadzam sie z dziewczynami co
      do kompetencji pani doktor. Macie jeszcze czas.
      • basiak36 Re: Jabłko dla 3 mies? 16.01.08, 20:41
        Woda z cukrem mlecznym dla dziecka karmionego piersia? Jablka, gruszki, ciekawa
        jestem co niektorzy lekarze wymyslaja?
        Zadziwia mnie ilu jeszcze jest lekarzy ktorzy uparcie nie doksztalcaja sie w
        temacie zywienia niemowlat i polegaja na wiedzy sprzed ilus lat, podczas gdy
        wiedza medyczna poszla do przodu. Gdyby na takich polegac to do dzis wrzody
        zoladka leczono by jako efekt stresu a nie bakterie.
        Dobrze ze ci ktorzy w temacie maja jakas wiedze walcza z tym wprowadzaniem
        jedzonek przed 6 miesiacem jako lekarstwem na problemy, bo sa swiadomi ryzyka
        jakie to niesie.

        Co do zatwardzen, maja miejsce wtedy kiedy dziecko robi kupki typu twarde
        'bobki'. To ze dziecko karmione piersia robi kupke raz na iles dni jest norma a
        nie zatwardzeniem.
        • agmani Re: Jabłko dla 3 mies? 16.01.08, 21:28
          Od kiedy nowoczesna pediatria zabrania podawania dzieciom karmionym piersia
          lekarstwa? Jakies badania? Bo to nowosc...
          A dziecko karmione piersia moze sie prezyc, plakac, wrecz wyc nie mogac z siebie
          tej kupki wypchnac. Dobrze, ze sa w takiej sytuacji ci niedoksztalceni lekarze
          czy pielegniarki dzieciece i polozne, a nie tylko osoby uwazajace, ze wiedza
          wszystko lepiej, ale jak widac bez oparcia medycznego.
      • mika_p Re: Jabłko dla 3 mies? 16.01.08, 21:36
        Woda z cukrem mlecznym? Znaczy, woda z laktozą? Dlaczego więc nie przystawić do
        piersi, w której I faza mleka zawiera właśnie dużo laktozy?

        Aha, nadmiar laktozy może powodować wzdęcia i ból brzuszka, więc nie jest to
        idealny lek na problem z kupą, wręcz przeciwnie, powiedziałabym.
        Poza tym, co to znaczy, skłonność do zatwardzeń? Od ładnych paru lat czytam to
        forum i jedyne, co dziewczyny opisują, to nierobienie kupy przez
        kilka-kilkanascie dni, ale zawsze piszą, że jak w koncu kupa się pojawila, to
        miękka. Jakie więc zatwardzenie?
        • agmani Re: Jabłko dla 3 mies? 16.01.08, 21:42
          Widocznie zawiera tej laktozy za malo albo za duzo innych skladnikow. Zapytaj
          doradce laktacyjnego, pewnie bedzie wiedzial, ja moge zgadywac.
          Mam rozumiec, ze w imie karmienia wylacznie piersia, w Polsce poleca sie, zeby
          dziecko, ktore wije sie z bolu, trwalo w takim stanie do kilkunastu dni? Sorry,
          ale czytalam tez moje forum rowiesnicze i mam kontakt z dzieciatymi dziewczynami
          w PL i kazda dziecku pomagala (kontrowersje wzbudzala zawsze metoda z
          termometrem i tu bym raczej byla sceptyczna, a nie wobec podania lekarstwa).
          • basiak36 Re: Jabłko dla 3 mies? 16.01.08, 22:06
            Czemu nikt nie sugeruje nie inwazyjnych metod typu masaz niemowlat? Moja
            coreczka byla bardzo 'kolkowa' i tez wila sie z bolu. Zamiast stosowac tak
            inwazyjne metody jak czopki (dziecko tez czuje dyskomfort), szkoda ze nie
            zacheca sie rodzicow do nauki masazu dla niemowlat, dziala cuda. (tu gdzie
            mieszkam sa specjalne kursy, nie daje sie czopkow dzieciom, i nie daje sie
            jablek 3 miesiecznym dzieciom, jak i napojow bogatych w glukoze oraz laktoze).
            Skoro tutaj sie nie stosuje takich metod i dzieci maja sie dobrze, to czemu w
            Polsce jest inaczej?
            No i niestety trzeba zaakceptowac ze kolki to czesc pewnego etapu rozwoju
            dziecka. Obojetnie jak bardzo bysmy chcialy miec wiecznie usmiechniete niemowleta.
            A gdyby faktycznie w medycynie przyjete bylo podawanie wody z laktoza czy jablek
            tak malym dzieciom, to mysle ze bylby to ogolnie przyjety standard w takich
            przypadkach.
            • agmani Re: Jabłko dla 3 mies? 16.01.08, 22:22
              Lubie opinie bez znajomosci realiow.
              W Niemczech, gdzie mieszkam, podanie wody z laktoza jest standardem, dziwi mnie,
              ze w PL robi sie z tego wielkie halo. Poza tym w wypadku zatwardzenia to nie
              napoj tylko lekarstwo, podawane sporadycznie. Za to rzeczywiscie, polki
              sklepowe w PL pelne sa herbatek i kaszek z cukrem i aromatami, a w reklamach
              usmiechniete mamy i babcie wala w dzieciaki apapy i inne tego typu srodki
              (oczywiscie dzieci z miejsca czuja sie lepiej...).
              Masaze tez z powodzeniem stosowalam i czasami stosuje do dzisiaj, zrobilysmy z
              cora kurs u poloznej (potem sama doksztalcalam sie z podrecznika Leboyera,
              polecam!) i zgadzam sie, ze to dobra metoda na nie tylko kolki (zawsze pisze o
              tym, kiedy zdesperowana mama postanawia glodowc na dziwnej diecie, bo dziecko ma
              kolki czy nawet zwykle bole brzuszka). Na zatwardzenie nie zawsze. Kolka i
              zatwardzenie to nie to samo ;).
              Ja o zatwardzeniu, Ty o kolkach; ja o podaniu lagodnego srodka jako lekarstwa,
              Ty o slodzonych napojach... naprawde mozna dyskutowac do rana, tylko troche to
              odbiega od tematu.
              • basiak36 Re: Jabłko dla 3 mies? 16.01.08, 22:38
                Ja nie mieszkam w Polsce:) Z podziwu natomiast nie moge wyjsc kiedy widze liczbe
                reklam zachwalajacych herbatki z glukoza w polskich gazetach dzieciowych jako
                niezbednik i lekarstwo na wszystko.
                Ale i tak nadal dziwi mnie podawanie dziecku wody z laktoza - mam wrazenie ze
                chodzi po prostu o glukoze.
                • agmani Re: Jabłko dla 3 mies? 16.01.08, 23:01
                  Nie, chodzi mi o to, co po niemiecku nazywa sie Milchzucker, czyli cukier
                  mleczny, czyli wedle wszelkiego prawdopodobienstwa laktoza ;). Glukoza to
                  Glukose, podobne, ale nie to samo.
                  A z podziwu najbardziej wyjsc nie moglam, kiedy w tv leciala taka reklama, ze
                  maluch placze, mamusia przynosi mu Apap w syropie, babcia pyta "a nie
                  zaszkodzi?", na to mamusia "ale to dla dzieci". Obie panie podaja to
                  niemowleciu, ktore oczywiscie z miejsca bryka radosnie, a spiker oznajmia, ze
                  teraz apap dla doroslych z duzych opakowaniach taniej, wiec mozna zaoszczedzic.
                  I w kadrze widzimy juz, jak babcia z tymze duzym apapem wdzieczy sie obok
                  niemowlecia, oczywiscie wlozonego w lezaczek. Mniej wiecej tak to szlo, moglam
                  popelnic jakis blad w narracji, bo niezmiennie ogladajac to musialam przecierac
                  oczy ze zdumienia. Na jesieni to lecialo, nie wiem, czy jest jeszcze, bo w domu
                  nie mamy polskiej tv.
                  • basiak36 Re: Jabłko dla 3 mies? 16.01.08, 23:48
                    Niezle, widzialam ta reklame. Ale mnie w ogole zadziwia liczba reklam lekow w
                    Polsce.

                    Co do tej nieszczesnej laktozy:)
                    "Milchzucker gehört zur Gruppe der Disaccharide (Zweifachzucker) und besteht aus
                    den beiden Molekülen β-D-Galactose und α/β-D-Glucose, die über eine
                    β-1,4-glykosidische Bindung miteinander verbunden sind"
                    Czy chodzi o Edelweiss Milchzucker? www.edelweiss-milchzucker.de/
                    Pamietam ze widzialam cos takiego jako dziecko, z Niemiec ktos przywozil.
                    • agmani Re: Jabłko dla 3 mies? 17.01.08, 13:33
                      no np. i jeszcze pare innych firm.

                      Co do lekarstw, to ja sobei to tlumacze tak, ze w De (nie wiem, jaki system jest
                      u Ciebie) po pierwsze na wiecej grup lekow trzeba recepte, po drugie lekarstwa
                      dla dzieci na recepte sa nieodplatne. Wiec wiadomo, ze rodzic zanim wybuli, to
                      raczej pojdzie do lekarza po recepte. A ze ten wystawia ja na rachunek
                      ubezpieczyciela, to nie moze zaszalec za bardzo zbierajac na wczasy na
                      Malediwach ;) od firmy farmaceutycznej, bo zanim dostanie te Malediwy, to mu
                      najpierw zakwestionuje rachunki kasa chorych i zamiast przyjemnosci bedzie
                      draka... Po drugie, wiecej rodzicow szuka lekarzy homeopatow, wiecej sie mowi o
                      medycynie naturalnej, wieksza samodzielnosc pod tym wzgledem panuje. Sporo
                      poloznych oferuje akupunkture, masaze, pekipy... tak czlowiek przy dziecku
                      wchodzi bardziej w te klimaty, to potem nie jest juz taki beztroski, jesli
                      chodzi o faszerowanie lekami. A z kolei firmy, dzialajace przeciez globalnie,
                      stracone obroty musza sobie odbic na innym rynku :(.
                      Co oczywiscie nie oznacza, ze tu nie ma lekomanow i osob o nieodpowiedzialnych
                      pogladach na leczenie, odzywianie itp., bo oczywiscie sa. Natomiast jak ktos
                      chce, to po prostu latwiej poszukac rozsadnych rozwiazan, chocby lekarza, ktory
                      nie bedzie przepisywal przyslowiowego antybiotyku na katar.
                    • kaeira Reklama 17.01.08, 14:44
                      basiak36 napisała:
                      > Niezle, widzialam ta reklame.

                      Ale co własciwie was tak bulwersuję w tej reklamie? Że nie jest pokazany lekarz?
                      ze sugerują, że mama sama może ordynować lek? Czy coś innego?

                      > Ale mnie w ogole zadziwia liczba reklam lekow w Polsce.

                      A w UK chyba tez mozna reklamować leki bez recepty, nie?
                      • agmani Re: Reklama 17.01.08, 15:16
                        pokazane jest podanie leku na bazie paracetamolu, bez konsultacji z lekarzem,
                        bez okreslenia przyczyny goraczki/zlego samopoczucia... przede wszystkim w ogole
                        pokazany jest taki mechanizm: cos tam sie dzieje, to daj paracetamol. A to moze
                        sie dosc zle skonczyc :(, zwlaszcza, kiedy nie wiemy, czym jest to "cos".
                        Zreszta ogolnie - sztuczne zbijanie goraczki u takiego malucha metoda
                        paracetamolowa to chyba tylko jak ktos koniecznie chce, zeby dziecko mu weszlo w
                        ciag chorobowo-antybiotykowo-chorobowy, odpornosc zlazla do zera... No i ta cala
                        otoczka, dam syropek, pyszny slodki i bedzie cool! A jak w tym czasie infekcja
                        bedzie sie rozlazic? I to przekonanie, ze co tam, taki Apap, na stacjach to
                        sprzedaja, w supermarketach przy kasie obok gum do zucia... no przeciez to jak
                        cukierek. A jak nie pomoze, to jeszcze jeden, albo kolejne tabletki, o innej
                        nazwie... i przekraczamy dawke dobowa substancji leczniczej kilkukrotnie... w
                        kraju, ktory niestety przoduje w europejskich statystykach przedawkowania
                        lekarstw przeciwbolowych. Kiedys wnerwiala mnie juz taka reklama, nie pamietam,
                        czy apapu, czy czegos innego, ze pani opowiada "bolalo mnie ciagle cos tam,
                        kolezanka polecila apap, biore sobie, a na noc mocniejszy i jest miodzio"...
                        hmmm, znam ciezki przypadek onkologiczny, kiedy czlowiek po paru miesiacach
                        takiego postepowania trafil do lekarzy doslownie w ostatnim momencie... tylko od
                        przedawkowania srodkow przeciwbolowych nerki mu odmowily wspolpracy, obecnie
                        jest skazany na dializy. To akurat dorosly facet, kolo 60tki...a w opisanej
                        reklamie pokazuje sie takie zabiegi juz na niemowleciu! I to zestawienie: apap i
                        od razu super... a ktora mama, jak dziecko placze, nie bylaby gotowa dac
                        czegokolwiek, co ma zdzialac cuda i to w sekunde? Ktora ma sily na przemyslenia,
                        ze to tylko reklama?
                        Gdyby to byl model w kitlu udajacy lekarza (tez takie reklamy bywaly, ze
                        "lekarz" zamiast pacjenta przebadac, to polecal srodki przeciwbolowe), tez
                        byloby to nieetyczne.
                        No i tyle... za cukier mleczny zalapalam ciegi, bo jak to! Straszna rzecz! Ale
                        dawanie dziecku w tym samym wieku apapu juz jest ok?
          • mika_p Re: Jabłko dla 3 mies? 16.01.08, 22:18
            No to ile tego cukru mlecznego kazali sypać do wody?
            • agmani Re: Jabłko dla 3 mies? 16.01.08, 22:23
              Nie pamietam, na opakowaniu jest instrukcja, przeczytaj sobie.
    • kaeira Re: Jabłko dla 3 mies? 16.01.08, 19:28
      A jaki dokładnie jest problem z tymi kupkami?

      PS. Wg mnie nie wie co mówi.
      Kiedyś owszem, dawano takim maluchom soki, owoce.
      Teraz jest ogólna zgoda naukowcow i lekarzy, że najwcześniej w gole daje się
      inne pokarmy po m, a idealnie po 6m.
      • kaeira Korekta 16.01.08, 19:30
        "daje się inne pokarmy po m, a idealnie po 6m."

        Miało być "inne pokarmy po *4m*, a idealnie po 6m."
    • tamkinia Re: Jabłko dla 3 mies? 16.01.08, 22:54
      Jak moja mała miała problemy lub jak mi się wydawało problemy, bo kupę robiła raz na tydzień, to położna poradziła podac Lakcid lub coś podobnego. Według mnie Lakcid jest najlepszy dla takiego maluszka, mimo, że ma tylko jeden szczep bakterii, bo najlepiej sie rozpuszcza w wodzie. Tylko trzeba poczekać z pół godzinki po rozpuszczeniu z podaniem.
    • tamkinia Re: Jabłko dla 3 mies? 16.01.08, 22:56
      A jeszcze to moja starsza robiła kupki co tydzień i już. Była karmiona tylko piersią. Jak się denerwowałam, że za długo nie robi, to podawałm herbatki ułatwiającą trawienie Hipp.
      • shiva772 Mój też miał zaparcia 17.01.08, 14:54
        po tym jak raz się obrzarłam Sękacza,
        Trzy czy cztery dni nie robił kupy i się męczył - stękał. Proponuję
        pojeść troszkę suszonych śliwek i wypić ze dwie szklanki soku
        jabłkowego. Takiemu maluszkowi po jabłku może dopiero zacząć boleć
        brzuch! Już szybciej bym podała rumianku.
    • kaeira Laktoza i zatwardzenia 17.01.08, 14:56
      agmani napisała:
      > Lubie opinie bez znajomosci realiow.
      > W Niemczech, gdzie mieszkam, podanie wody z laktoza jest standardem

      Z całym szacunkiem, ale co z tego? W Polsce jest standardem np. zalecanie przez
      lekarza czopka glicerynowego niemowlęciu na piersi, które robi kupki co 5 dni. I
      co z tego? Nie znaczy, że jest to właściwe postępowanie.

      Zresztą, o czym my tu w ogóle mówimy? Wiemy przecież, że u dziecka tylko na
      piersi kupki co 7, 10 czy 14 dni to norma, a faktyczne zatwardzenie jest
      prawdziwą rzadkością. Więc to, że podawanie tej laktozy "jest standardem" jest
      trochę dziwne.

      (A karmasz cały czas nie napisała, jaki właściwie byl problem z kupkami...)
      • agmani Re: Laktoza i zatwardzenia 17.01.08, 15:14
        Kaeira, pisalam o sytuacji p r a w d z i w e g o zatwardzenia i mozna to bez
        problemu wyczytac z kontekstu calej wypowiedzi (z opisanymi objawami!). W
        sytuacji, kiedy dziecko jest na piersi i robi kupki rzadko, ale nic
        niepokojacego temu nie towarzyszy, standardem jest polecenie uspokojenia sie ;).
        Dlatego nie ma sensu cytowanie kawalka zdania.
        W PL dzieci sa ogolnie koszmarnie faszerowane lekarstwami :((( i skarbem jest
        lekarz, ktory tego nie robi (przy okazji, jak znasz takiego w Wawie, to poprosze
        namiar na priva, zapisze sobie, bo czasami jezdzimy do Wawy i w gruncie rzeczy
        nie wiem, do kogo sie zwrocic, gdyby cos).
        • pitu_finka Re: Laktoza i zatwardzenia 17.01.08, 15:49
          Moja pediatra. Jedyne do tej pory przeziebienie mojej 14 miesiecznej
          corki kazala leczyc syropem z cebuli.
          • agmani Re: Laktoza i zatwardzenia 17.01.08, 15:59
            Z Warszawy moze? Jesli tak, to podrzuc mi prosze namiary.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka