alajna2
16.01.08, 20:04
Mam córeczkę 8tyg,w szpitalu i od kolezanki dowiedziałam się, że
karmi się piesia co 1,5-2godz. i tak na początku robiłam, zdawało to
+/- egzamin, moja córa ssała jak odkurzacz, potem zaczęły się kolki,
ja naczytałam się, ze karmi się na żądanie i tak moja Mała się
rozbestwiła: dawałam pierś, kiedy chciała, zaczęło się podjadanie i
spanie przy piersi tzn. ssie 3min, potem zasypia twardo, ze budzenie
nie daje rady, wiec ja delikatnie przenosze do łóżka, a tu alarm
lada chwila, bo ona szuka i jest głodna,ratunku! smoka uspokojacza
nie używa. Juz nie mogę, bo dodam, że dla mnie karmienie piersią to
nie jest bajka. Pani Moniko, dziewczyny co robić?