myroad
26.02.08, 18:19
Witam :)
Dzisiaj jest dzień w ktorym odstawiam małego od cycusia.
Bartek w kwietniu skonczy 2 latka i jeszcze do tej pory nie myślałam
o tym kroku ale niestety sytuacja zmusiła mnie do podjecia takiej
dycyzjii.
Bartek dostawał cycusia tylko przed spaniem o 12 i pozniej na spanie
nocne , budzi sie w nocy z 2 razy na cycy , spie razem z nim wiec
rano jak sie obudzi takze jest samoobsługa :)
Dzisiaj nie poszedł spac o 12 bo nie było cycy. Posmarowałam piersi
keczupem i powiedziałam że są chore i musze isc do lekarza , o dziwo
mały był zdziwiony i kazał mi ubrać bluzke ;) z godzinke chodził
kołowaty ale za to łatwiej usnie wieczorem ( taka mam nadzieje)
Wczoraj posmarowałam kroplami żołądkowymi ale mały smakosz przemógł
wstret i ssał dalej :) keczup jednak lepszy ;)
Nie wiem czy dobrze robie ale chce mu pokazac ze mamusia jest przy
nim ale niestety cusia juz nie ma.
Boje sie tej nocy :/
Wczesniej miałam zamiar spac pare dni poza domem ale jednak szkoda
mi narazac małego na dodatkowy stres zwiazany z nieobecnoscia mamy.
Mi tazke bedzie brakowac karmienia małego ale wiem ze musze i ciagle
staram sobie tłumaczyc ze nie robie mu zadnej krzywdy.
Czasami mam wrazenie ze łątwiej odstawic 8 miesieczna dzidzie niz
juz tak ukształtowanego osobnika :)
Nie przepuszczałam że odstawienie od piersi moze byc takie trudne ,
chyba trudniejsze niz zaczecie karmienia:)
Jutro napisze jak poszło...:)
Pozdrowienia