lawrence3
30.04.08, 16:15
z niemocy - jak pomóc mojemu synkowi.
Jestem płaczek to prawda ale dla dzieci muszę być silna. I byłam - wytrzymałam 3i pół miesiąca. Dopiero dzisiaj mnie wzięło.
Chodzi o to nieszczęsne ulewanie. Przez pewien czas było lepiej bo ulewał serkiem pomieszanym ze śliną. Teraz znowu jest mleko zaraz po jedzeniu 3-4 chlusty i jeszcze mu wraca ale połyka to. Do tego dochodzi płacz.
Synek dobrze przybiera na wadze ( teraz ma ok. 8 kg. Urodził się z wagą 4450g najniższa 4150g), tak więc lekarze twierdzą że to fizjologiczne. Niech będzie - tylko dlaczego dziecko tak płacze.
Karmie ostatnio co mniej-wiecej trzy godziny, więc chyba nie jest przejedzony. Wcześniej jadał częściej. W brzuszku mu się przelewa, lekarka twierdzi że to dlatego że robi kupę co kilka dni.
Wrócę chyba do jedzenia ryżu, ziemniaków i kurczaka - mimo że nie ma zmian skórnych.
Miało byc lepiej po trzecim miesiącu a jest znacznie gorzej.
Ta cywilizacja:(