arletha
01.05.08, 20:11
Mój tygodniowy synek bardzo ładnie je z piersi, na początku błogo
zasypiał "przy cycu" i spał przez 2-3h. Teraz, też ma błogość na
twarzy, chce zasnąc i po kilku minutach jest straszny ryk - mały
pręży się, ma gazy, płacze niesamowicie, widać, że boli go brzuszek.
Jak puści sobie bączka przez chwilę jest lepiej, potem dalej płacze,
aż nie puści wszystkich bączków z brzuszka albo nie zrobi kupki.
Trwa to od kilkunastu minut do godziny, w nocy jest koszmar..
Strasznie mi go żal, nie wiem co robić, staram się uważać na to co
jem i wydaje mi się, że nie powinno mu nic szkodzić :( Nie wiem co
robić, mały się tak męczy :(