A moze przedobrzam???

12.07.08, 00:00
Pani Moniko, dziewczyny, bardzo prosze o rade.

W zwiazku z tym, ze moja Zosia urodzila sie raczej mala (2620 w 38tc) i jeszcze w szpitalu duzo spadla (2350) od poczatku stresowalam sie, czy aby zjada odpowiednio... Poki przyrosty byly duze, jeszcze bylam spokojna, ale od kiedy sie zmniejszyly poprostu 'chodze' za nia z piersia i tylko mam nadzieje, ze tym razem zje dobrze...

W skrocie - do 5 mies nie bylo problemow. Po piatym mies. przytyla tylko 450g (karmilam w nocy co jakies 3 godz)

W szostym miesiacu byla zbyt rozproszona, zeby jesc w dzien i w dodatku zlapala przeziebienie wiec przyrost byl niski ok 100-200g.

W siodmym miesiacu, za rada p. Moniki, zaczelam ja karmic w nocy, co 2 godz. i od tego momentu przybrala ok 300-400g, co wydaje sie ok, ale nie nadrobila strat z 6 mies :(. Opoznilysmy tez rozszerzanie diety i dopiero teraz probujemy.

Za chwile rozpoczniemy 8 mies. (mala wazy teraz 7100) i jestem w kropce:

- w 7 mies. byly dni w ktorych mala chciala piersi co 2 godz takze w dzien? Czy to normalne u dziecka w tym wieku? Dodam, ze b. rzadko jest w stanie zjesc z obu piersi na raz!:( Czesto sobie ciumcia a nie naprawde je (a czuje to, bo w piersiach zostaje mi pokarm; poza tym zdazaja sie karmienia kiedy je pieknie, wiec roznice latwiej wychwycic). Moze to dlatego, ze wczesniej zawsze gdy wydawalo mi sie, ze malo jadla proponowalam jej piers juz po godz. i teraz sie przyzwyczaila i nie jest w stanie zjesc normalnej porcji??? Czy mam ograniczyc piers do 4-5 razy w dzien i w ten sposob naklonic ja do zjadania wiecej za jednym zamachem? Nawet nie probowalam tego robic, bo jestem sparalizowana strachem, ze znow zacznie malo przybierac :((
- i pyt. z tym zwiazane... co z karmieniami nocnymi? Czy dalej kontyn. co 2 godz i jesli tak, to jak dlugo? Przyznam, ze czuje sie zmeczona a rano prawie nie funkcjonuje przed 9-10... a poza tym mala podczas tych nocnych sesji nie za kazdym razem efektywnie ssie. Dodam, ze caly czas je spiac (spi bez wybudzania od 20-21 do 6-7... ale moze wlasnie dlatego, ze dostaje piers i nie musi sie wybudzac).

Bylamym bardzo wdzieczna za wskazowki, bo boje sie, ze moje dotychczasowe podejscie przyspozy nam problemow pozniej.

Z gory b. dziekuje!!!
    • jezynka76 Re: A moze przedobrzam??? 13.07.08, 12:28

      > W siodmym miesiacu, za rada p. Moniki, zaczelam ja karmic w nocy, co 2 godz. i od tego momentu przybrala ok 300-400g, co wydaje sie ok, ale nie nadrobila str at z 6 mies :(. Opoznilysmy tez rozszerzanie diety i dopiero teraz probujemy.


      Sprostowanie - nie 300-400 a 200-300 niby nie duza roznica, ale na granicy normy.

      Jakie sa doswiadczenia innych mam? Czy po slabych przyrostach wagowych, Wasze maluchy nadrabialy straty z nawiazka i jesli tak, to jak szybko?

    • monika_staszewska Re: A moze przedobrzam??? 14.07.08, 16:37
      Było zwolnienie tempa przyrostu, nie strata, więc nie ma czego
      odrabiać :) częstotliwość karmień z piersi jest bardzo indywidualną
      sprawa każdego dziecka i zmieniać się może ciągle, bez względu na
      wiek. Wcale nie jest dziwne częste ssanie piersi czy to w wieku
      trzech, czy 10 miesięcy. Skoro waga drgnęła przyzwoicie można do
      nowości wrócić, ale tempo ich wprowadzania, zjadane ilości niech
      póki co córcia dyktuje. Pani oczywiście może przypilnować, żeby
      takie karmienie było o stałej porze, a pierś niech będzie po, nie
      przed nowością.
      Co do nocy, jeśli ma Pani wrażenie, że nie każde ssanie jest
      jedzeniem, można odmawiać wówczas podania piersi.
      pozdrawiam :)
      monika staszewska
      • jezynka76 A moze przedobrzam - sprostowanie 14.07.08, 21:41
        Pani Moniko,

        My dzisiaj rozmawialysmy przez telefon. Wczesniej w poscie nie bylam zbyt precyzyjna... przepraszam! :(

        Wydaje mi sie, ze mala spadla w 6 mies, ale ten spadek nadrobila (wazylam ja czesciej, bo bylysmy u lekarza kilka razy). Chodzilo mi o to, czy wroci na okolo 50 centyl, czy nie, bo teraz jest znow na 25. I czy jesli, nie, to jest sie czym martwic (te centyle mi troche mieszaja... bo ona wagowo jest na 25, ale wzrostowo siedzi na 85! wiem, ze moze to brzmiec smiesznie, ale nie orietuje sie, czy taka dysproporcja jest w porzadku).

        Jesli chodzi o rozszerzanie diety, to rozumiem, ze przewaza, to co uslyszalam przez telefon (bo w poscie jeszcze nie wiedzialam, ze mala dostanie pojedynczych krostek na buzi, w okolicach lokci i na ramionach... poza tym, ze jej oczy troche podpuchna). Zastanawiam sie tylko czy z rozszezania zupelnie zrezygnowac (bo mala na samej piersi przybierala jednak lepiej), czy moze zostawic, bo byla to jednorazowa reakcja (rozszerzamy diete juz 3 tyg i tylko w zeszlym tyg mnie podkusilo, zeby podac jej 3 razy kaszke glutenowa... moze to ona namieszala??? ale czy mozliwe, ze reakcja nie bylaby na 2 dzien i narastala stopniowo mimo, ze juz te kaszke odstawilam?).

        I ostatnie pyt. czy jesli zaprzestajemy rozszerzania na pewien czas, to caly proces powtarzamy zupelnie od nowa (tzn. troche marchewki, pozniej ziemniaczek itd) czy mozna przejsc od razu do tego, co juz przetestowane?

        Jak zawsze, BARDZO dziekuje za wsparcie i serdecznie pozdrawiam!!!
        • monika_staszewska Re: A moze przedobrzam - sprostowanie 16.07.08, 20:13
          1. Wrócić na 50 centyl nie musi. Ciekawam jak rodzice "wyglądają" na
          siatkach centylowych, bo tu możemy mieć odpowiedź :)
          2. Może na razie rozszerzanie niech sobie trwa (byle bez kaszki
          glutenowej), gdyby masa ciała zechciała znowu znacznie zwolnić tempo
          przyrostu, rozważymy chwilowe przejście na samą pierś. Na razie
          chyba nie trzeba.
          3. Jeśli wprowadzone nowości nie wywołały reakcji, to po przerwie
          będzie można do nich wszystkich na raz wrócić.
          • jezynka76 Re: A moze przedobrzam - sprostowanie 17.07.08, 00:23
            monika_staszewska napisała:

            > 1. Wrócić na 50 centyl nie musi. Ciekawam jak rodzice "wyglądają" na siatkach centylowych, bo tu możemy mieć odpowiedź :)

            Rozumiem, ze p. Monika tak pol zartem, pol serio... ale ja sprawdzilam i to! mama jako 18 latka byla wagowo na 33 centylu (tata wyzej na 60) a wzrostowo oboje pomiedzy 85 a 95.

            Rozumiem, ze to jak bysmy wygladali na tych siatkach teraz, nie ma znaczenia :D Mama dalej trzyma sie centyla, ale tacie od tego czasu 'nieco' przybylo...
            • jezynka76 Wracajac do naszej rozmowy... 18.07.08, 12:53
              Poinformowalam naszego pediatre o wynikach badan moczu (duzo leukocytow wpw i troche krwinech czerwonych ale brak bakterii i azotanow) i polecil DOKLADNIE TO SAMO, co Pani, Pani Moniko! :) Tak jakbyscie sie panstwo 'umowili' :) tylko, ze on oprocz tego dodal jeszcze, ze jak mala nie nadzwyczajniej rosnie, no to mama ma pewno za malo mleka... no ale on chyba nie bardzo zna sie na laktacji.

              Ps. centyle - jako szesciolatka siedzialam nawet na 23! wiec Zosi przyrosty nie sa jakies nadzwyczajnie niskie na tym tle (jako bobas bylam duzo wyzej, ale tuczyli mnie modyfikowanym + cala dieta rozszerzana od 3 mies. to chyba nie mozna porownywac z naszymi piersiowymi dziecmi).

              Zycze udanego weekendu!
              Paulina
            • monika_staszewska Re: A moze przedobrzam - sprostowanie 18.07.08, 15:29
              Pozdrawiam tylko, bo już dzisiaj sobie pogwarzyłyśmy i to nie tylko
              przez telefon ale i na naszej klasie :)
              monika staszewska
Pełna wersja