nisar
22.11.08, 15:12
Dziewczyny, coś mi się zrobiło z brodawkami. Na początku Mały je
pogryzł, więc bolało i to rozumiałam. Ale teraz pogryzień jako
takich już nie ma, a dookoła brodawki skóra jest bardzo mocno różowa
i boli jak diabli (szczypiąco-piekącym bólem), zarówno w czasie
karmienia jak i dłuższą chwilę po. Na dodatek jeśli cokolwiek na
biust założę, to potem muszę to jakby "odklejać" bo coś się sączy
(wygląda jak ropa?). Smaruję maltanem, ale niewiele to pomaga.
Małemu obejrzałam buzię, pleśniawek nie widzę, jakkolwiek to wiek
brania wszystkiego do buzi (5 miesięcy). Nie chodzi raczej o
technikę ssania, w tym wieku już jesteśmy "doświadczonymi" ssakami.
Czy któraś z Was przeżywała coś podobnego i ma jakieś pomysły? Mam
się martwić? Czy jakieś domowe sposoby mogłyby być pomocne? Ratunku!