Dodaj do ulubionych

co robię nie tak???

01.11.03, 23:28
Potrzebuję rady. Zosia ma w tej chwili 5 tygodni i jest karmiona piersią a
dokarmiana butelką. Tyle że karmienia zmieniły się w koszmar.
Zosia je z piersi przez 20-30 minut. Potem nie może jej się odbić, zanim jej
się odbije trwa drugie tyle co karmienie. Potem zazwyczaj jest czkawka, więc
dostaje cyca na popicie czkawki. Od dwóch dni po każdym takim cyklu płacze z
głodu. Dostaje butelkę, wypija ile chce i jak już nie chce to znowu problem z
odbijaniem. Jak już jej się wreszcie odbije, to z reguły ulewa i znowu jest
głodna i tak w koło Macieju. Skończyo się zasypianie po karmieniu, teraz
każde karmienie to na zmianę karmienie, odbijanie, ulewanie, rozdzierający
płacz. Zosia złości się kiedy pokarm z piersi przestaje lecieć silnym
strumieniem, wrzeszczy, kręci głową na wszystkie strony, pręży się.
Jestem u kresu sił, powiedzcie, co robię nie tak?
Antonina
Obserwuj wątek
    • kasiozuzia Re: co robię nie tak??? 02.11.03, 00:56
      Może to było z mojej strony głupie ale ja uważałam na to by Zulka ssała
      poprawnie,wtedy nie łykała powietrza i wystarczyło tylko jak ułożyłam ją na
      boczku...może tez tak będzie w Twoim przypadku..
      pozdrawiam
    • ulala72 Re: co robię nie tak??? 02.11.03, 04:15
      Wydaje mi się, że Zosia ma problem z dobrą techniką ssania, dodatkowo
      zaburzaną ssaniem z butelki; proponuję Ci podać jej jedną pierś (uważać w
      czasie ssania na technikę, trzymać dziecko główką wyżej niż pupa i brzuszkiem
      do Ciebie), potem spokojnie trzymać ją do odbicia lub położyć na boczku lub
      brzuszku (choćby to długo trwało), a potem podać drugą pierś, aby dojadła i
      znów odbić;jak jest dalej głodna, to dalej karmić piersią (wiem, że to
      męczące, ale warto powalczyć, żeby potem mieć spokój)
      córcia nie powinna jeść z butelki "ile chce" - od tego też może boleć
      brzuszek; a czym ją dokarmiasz? może to rodzaj mleka modyfikowanego stanowi
      problem?
      na problemy z techniką ssania nałożył się być może kryzys 6-ego tygodnia, więc
      cierpliwie karm, nie dawaj smoczka i nie dawaj się emocjom - wszystko się
      unormuje na jakieś (pewnie) dwa tygodnie;
      jeśli masz możliwość, odwiedź poradnię laktacyjną (to chyba najlepsze wyjście)
      albo spotkaj się z jakąś doświadczoną mamą karmiącą, może ona coś zauważy.
      Pozdrowienia
      • antonina_74 Re: co robię nie tak??? 02.11.03, 15:26
        ulala72 napisała:

        > Wydaje mi się, że Zosia ma problem z dobrą techniką ssania, dodatkowo
        > zaburzaną ssaniem z butelki; proponuję Ci podać jej jedną pierś (uważać w
        > czasie ssania na technikę, trzymać dziecko główką wyżej niż pupa i brzuszkiem
        > do Ciebie), potem spokojnie trzymać ją do odbicia lub położyć na boczku lub
        > brzuszku (choćby to długo trwało), a potem podać drugą pierś, aby dojadła i
        > znów odbić;jak jest dalej głodna, to dalej karmić piersią (wiem, że to
        > męczące, ale warto powalczyć, żeby potem mieć spokój)

        Staram się tak robić - ale to odbijanie trwa strasznie długo, nieraz odbije się
        raz, a potem znów płacz - i okazuje się że jeszcze musi się raz odbić.
        Karmię piersią dopóki w piersi cokolwiek jest, zwykle po takim karmieniu nie
        jestem w stanie wycisnąć już ani kropelki.

        > córcia nie powinna jeść z butelki "ile chce" - od tego też może boleć
        > brzuszek; a czym ją dokarmiasz? może to rodzaj mleka modyfikowanego stanowi
        > problem?

        Z zalecenia pediatry dokarmiam mlekiem NAN HA 1 - i pediatra też kazala dawać z
        butelki "ile chce" bo malutka przez pierwsze dwa tygodnie nie przybrała nic na
        wadze a wręcz spadła nawet poniżej najniższej wagi ze szpitala.

        > na problemy z techniką ssania nałożył się być może kryzys 6-ego tygodnia,
        więc
        > cierpliwie karm, nie dawaj smoczka i nie dawaj się emocjom - wszystko się
        > unormuje na jakieś (pewnie) dwa tygodnie;

        a potem znowu??? ;-)

        > jeśli masz możliwość, odwiedź poradnię laktacyjną (to chyba najlepsze wyjście)
        > albo spotkaj się z jakąś doświadczoną mamą karmiącą, może ona coś zauważy.
        > Pozdrowienia

        Dzięki - oglądała nas już przyjaciółka która dwojkę dzieci karmiła przez rok,
        położna, a i ja karmiłam syna 10 m-cy z dobrym efektem. Wszystko wygląda OK,
        Zosia robi "rybkę" ja słyszę połykanie, i tak dopóki jest mleko - tylko potem
        zaczyna się awantura...
        A.
        • monika_staszewska Re: co robię nie tak??? 03.11.03, 13:00
          Jesli to tylko możliwie to namawiam PAnią na kontakt z dobrą poradnią
          laktacyjną. Z tego co PAni napisała - spadek wagi w pierwszych dwóch
          tygodniach, i niechęć do ssania piersi kiedy mleko przestaje szybko płynąć -
          wygląda jednak, że Zosia nie ssie najlepiej. Buźka w rybkę to jeszcze nie
          wszystko, ważne jak ona pracuje językiem.
          Pozdrawiam
          Monika Staszewska
    • nika28wawa Re: co robię nie tak??? 02.11.03, 16:15
      cześć mamo
      Jak mogę doradzić to odstaw dokarmianie a przystawaija ją kiedy sobie życzy
      do cyca. Mleka na pewno masz tyle ile trzeba maleństwu a i zdrowsze jest dla
      dzidzi twoje mleko. Może się denerwować po sztucznym, bo inaczej smakuje,
      pewno gorzej. Moja Baśka 5 -tego skończy dwa miesiące i też czasem je co 15
      min. , ale tylko z cyca. Czasem moje piersi wyglądają jak po przemarszu wojsk,
      ale nie daje jej sztucznego. To błąd. Chyba że musisz, ze lekarz przykazał,
      ale wątpie. Każdy mądry i nowoczesny lekarz doradza samą pierś.
      Może ma kolke? spróbuj wody koperkowej, może to pomoże.
      A co odbijania, to nie każde dziecko musi odbić po jedzeniu. Moja Baśka już od
      dwóch dni nie beka po jedzonku i na razie jest ok.
      Bądz dzielna, będzie dobrze, w końcu kiedyś przestanie płakać.
      Monika
    • annam10 Re: co robię nie tak??? 02.11.03, 17:58
      Moja rada: Odstaw dokarmianie butelką. Przystawiaj ją do piersi kiedy tylko
      chce, choćby miała wisieć przy cycku cały dzień, to pobudzi laktacje i za parę
      dni nie będziesz miała problemu z ilością mleka a mała będzie się najadać i
      robić coraz dłuższe przerwy. Powodzenia - Ania, mama 5-cio letniego Pawełka
      (karmiłam go 22 miesiące!) i 3-miesięcznej Marysi.
    • umargos Re: co robię nie tak??? 02.11.03, 18:19
      Wiem jaki to stres kiedy dziecko zamiast przybierać na wadze traci...więc co do
      dokarmiania słuchałabym pediatry. Pozostaje pytanie czy na pewno mała powinna
      dostawać to dodatkowe jedzenie w butelce?? Może lepiej było łyżeczką,
      strzykawką itp., bo jest jeszcze malutka i w ten sposób bardzo szybko pożegnasz
      się z karmieniem piersią. Tylko na początku będzie to dłużej trwało, zanim nie
      dopracujecie techniki jedzenia nie przez smoczek. A co do prężenia, może dolega
      jej brzuszek??
      Pozdrawiam
      Ula
    • ulala72 Re: co robię nie tak??? 02.11.03, 20:35
      Dobrze rozumiem Twoje rozgoryczenie - żadna z naszych rad nie poskutkuje od
      razu (miało być "ZA dwa tygodnie", a nie "NA dwa tygodnie", sorry), poza tym
      każde dziecko jest inne, więc nie ma uniwersalnych recept;
      mogę tylko powtórzyć, co pomogło w naszym przypadku - wiszenie non stop u
      cycucha (jak się jeden kończył, odbijanie, płacz i do drugiego, i tak w koło
      Macieju przez okrągłą dobę), jak dzidziuś na chwilę przysnął, to jadłam i
      spałam obok niego, a cały dom leżał odłogiem; gehenna trwała ok. dwóch tygodni
      i w końcu waga drgnęła (mimo że nie posłuchałam zalecenia, aby dokarmiać
      mlekiem modyfikowanym), a płacze zaczęły słabnąć, czego i Wam życzę,
      pozdrawiam; napisz znowu, jak będzie lepiej.
      Ulala

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka