antonina_74
01.11.03, 23:28
Potrzebuję rady. Zosia ma w tej chwili 5 tygodni i jest karmiona piersią a
dokarmiana butelką. Tyle że karmienia zmieniły się w koszmar.
Zosia je z piersi przez 20-30 minut. Potem nie może jej się odbić, zanim jej
się odbije trwa drugie tyle co karmienie. Potem zazwyczaj jest czkawka, więc
dostaje cyca na popicie czkawki. Od dwóch dni po każdym takim cyklu płacze z
głodu. Dostaje butelkę, wypija ile chce i jak już nie chce to znowu problem z
odbijaniem. Jak już jej się wreszcie odbije, to z reguły ulewa i znowu jest
głodna i tak w koło Macieju. Skończyo się zasypianie po karmieniu, teraz
każde karmienie to na zmianę karmienie, odbijanie, ulewanie, rozdzierający
płacz. Zosia złości się kiedy pokarm z piersi przestaje lecieć silnym
strumieniem, wrzeszczy, kręci głową na wszystkie strony, pręży się.
Jestem u kresu sił, powiedzcie, co robię nie tak?
Antonina