Dodaj do ulubionych

karmię dopiero 11 dni...

01.01.09, 22:41
... i jest to mój debiut,więc i pytań nie brakuje.Chciałabym żebyście w miarę możliwości rozwiały moje wątpliwości - otóż:
Nie mam kłopotów z przystawianiem dziecka do piersi,mały ssie chętnie i dostaje pierś wtedy kiedy chce.Oczywiście często przysypia przy piersi,czy to w dzień czy w nocy.Mnie w pełni pasuje taki układ:) Ale - skąd ja mam wiedzieć ile on tego mleka wypija i czy to mu wystarcza? Czy mam używać laktatora, by pobudzić laktację? (Nie mam problemów z brakiem pokarmu.W 3-4 dobie po porodzie zdarzyło się go więcej.Ot,norma.)Skąd mam wiedzieć czy moje mleko jest w pełni wartościowe i wystarczające dla dziecka???
Jakaś jestem strasznie niepewna tego mojego karmienia.Pomocy
Obserwuj wątek
    • basiak36 Re: karmię dopiero 11 dni... 01.01.09, 22:51
      lisek78 napisała:

      Ale - skąd ja mam wiedzieć ile on t
      > ego mleka wypija i czy to mu wystarcza?

      Nie mamy wiedziec ile wypija, dziecko wypija tyle ile potrzebuje. Jesli maluch
      nie ma niczym ograniczanego dostepu do piersi (smoczek, regulowane przez mame
      pory karmien) dostanie tyle ile potrzebuje - bedziesz widziala po przyrostach
      wagowych, bo to jedyna oznaka czy dziecko sie najada. Tak samo nie sugerujemy
      sie zachowaniami dziecka przy piersi bo czasem odstawiaja rozne cyrki przy piersi:)

      Czy mam używać laktatora, by pobudzić l
      > aktację?

      Laktator tylko jesli chcesz odciagac np w celu robienia zapasow. Poza tym nie
      ingeruje sie w produkcje mleka tylko pozwala dziecku aby dogadalo sie z
      piersiami. Mleko produkuje sie wedlug tego co dziecko zamawia i nie ma potrzeby
      zwiekszac ilosci mleka dla samego zwiekszania. Organizm matki zwykle na poczatku
      ma nadprodukcje, z czasem laktacja dostosowuje sie do potrzeb dziecka, co mozna
      poznac po tym ze piersi zrobia sie miekkie i sflaczale.

      Skąd mam wiedzieć czy moje mleko jest w pełni wartościo
      > we i wystarczające dla dziecka???
      > Jakaś jestem strasznie niepewna tego mojego karmienia.

      Mysl o tym tak jak o karmieniu dziecka kiedy jeszcze bylo w brzuchu. Swietnie
      sie tam najadalo i Twoj organizm dostarczal wszystkich skladnikow jakie maluch
      potrzebuje, zmieniajac je wzgledem zmieniajacych sie potrzeb malucha. Tak samo
      jest z pokarmem. Nie ma mleka ktore lepiej zaspokoi potrzeby malucha.
    • okri2 Re: karmię dopiero 11 dni... 01.01.09, 22:55
      Ty nic nie musisz wiedzieć, bo to Twoje dziecko wie ile potrzebuje.
      Mleka produkuje się tyle ile dziecko zarząda (ssając pobudza laktację do poziomu
      jemu potrzebnego, laktatorem pobudzisz, ale po co produkować więcej niż dziecko
      chce?)
      Twoje mleko jest pełnowartościowe. Na początku ssania chudsze - gaszące
      pragnienie, głębiej bardziej tłuste. Stąd sugestia, aby dzieciątko ssało długo z
      jednej piersi. W nocy mleko jest najbardziej tłuste.

      Za 3 tygodnie idź zważyć synka. Jeśli przybiera ładnie, to już więcej nie musisz
      wiedzieć :))
    • mika_p Re: karmię dopiero 11 dni... 01.01.09, 23:04
      Fakt, że kiedyś piersi były bardziej wypełnione, nie świadczy o tym, że kiedyś
      dziecko dostawało więcej mleka - tylko o tym, że piersi uczą się potrzeb
      dziecka. Można iść o zakład, że tydzień temu dziecko wysysało mniej mleka, bo
      miało mniejsze potrzeby, było wszak ponad 2 razy młodsze :)

      To normalne, że jesteś niepewna, dopiero uczycie się siebie.
    • symbolica26 uwierz w siebie 01.01.09, 23:06
      Skąd mam wiedzieć czy moje mleko jest w pełni wartościowe i wystarczające dla
      dziecka???
      Odpowiedź: Matka natura nas tak stworzyła że mleko matki (a nie krowy) jest
      najlepszą rzeczą jaka możemy dać maleństwu (odpowiednia kaloryczność, wartość
      odżywcza, skład, przeciwciała, lepsza przyswajalność, łatwiejsze trawienie...
      nie trzeba dziecka do 6miesiąca dopajać bo to pokarm i napój, dzieci szybciej
      przybierają na piersi niż na modyfikowanym a rzadko mają w przyszłości nadwagę
      gdyż ten tłuszcz jest szybko spalany) Ponadto dziecko pije kiedy chce, w ilości
      jakiej chce, w odpowiedniej temperaturze (36,6C). Uwierz w swój pokarm :)
      Proponuje jeszcze artykuł:
      www.polki.pl/rodzina_niemowle_artykul,10006481.html
      Nie musisz używać laktatora gdyż to dziecko jest najlepszym laktatorem świata i
      wyciąga tyle z piersi ile chce, nie ma ostatniej kropli, gdyż piersi to fabryka
      mleka (ilość odciąganego pokarmu laktatorem jest nie miarodajna i nie mozna np.
      sprawdzić ile jest me mleka w piersi-to głupota). Piersi dostosowuja ilośc mleka
      do potrzb dziecka (ile wypije tyle w ciągu ok15min się wyprodukuje znowu pierś)
      i po pewnym czasie są miękkie (oznacza że już nie robią nawału jak u Ciebie 3-4
      dobie, tylko tyle ile trzeba pokarmu dziecku). Dziecko będzie rosło i wypijało
      coraz więcej i piersi będą produkowały coraz więcej... odżywiaj się regularnie,
      nie żałuj sobie wody.

      Pozdrawia Cię szczęśliwa mam karmiąca od 5,5miesiąca :)
      • lisek78 Re: uwierz w siebie 02.01.09, 14:42
        Dziękuję,dziękuję,dziękuję!!!
        Już mi lepiej.Mam nadzieję,że dalej wszystko będzie ok.Będę tu częstym gościem dopóki "wszystkiego" się nie nauczę.
        Tymczasem dziękuję bardzo za wszelkie wskazówki.Fajne z Was babki:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka