teofila2006
21.04.10, 10:11
gratuluje wszystkim Pania któtym się udało, które po latach jeśli
one odeszły nadal wiedzą że dobrze zrobiły.
We mnie coś pęka po trzech latach kiedy odeszłam. nadal była
sama. Nie chce się przyznać, że z kimś jestem. Nie zdobyłam się na
rozwód, żyjemy w separacji. Mamy cudną córkę, która dorasta,
zadaje dużo pytań, teskni za tatą, płaczę- i to mnie wyrzuca,
wytrąca. I nie potrafie budować tego nowego zycia przy boku
innego. Czuję się nie ok w stosunku do dziecka, do obecnego faceta
i byłego męża.
Jak widze kiedy przyjeżdża do dziecka, jak ona się cieszy we mnie
coś pęka, wraca dawne.
Znajomi odeszli kiedy sie dowiedzieli że rozwaliłam małżeństwo,
powiedzieli że to trudna dla nich sytuacja, inni zamilkli.
Zostałam sama z dzieckiem i moją rodziną.
Domem, kredytem i spłatą męża.
Finansowo daje sobie rade ale emocje mnie zabijają.
Nie umiem zostawić tego co było, wraca za każdym razem kiedy on
przyjeżdża.
Pomieszało się w tym moim życiu.