problem z funduszem alimentacyjnym

20.08.10, 14:55
Nie wiem ogólnie co zrobic.Pani zadzwoniła z opieki społecznej do
mnie dzisiaj stwierdzajac fakt ze pieniazki ktore dostałam w 2008
roku z funduszu 600 zł bede musiała zwrócic teraz 600+odsetki
poniewaz brałam podobno pieniazki z opieki i dostawałam alimenty na
reke od ojca dziecka.Tak stwierdził ojciec dziecka na wywiadzie
srodowiskowym zrobionym przez opieke co jest to nie
prawdą.Chciałabym porozmawiac z osobą ktora moze była w podobnej
sytuacji i wie co mogłabym zrobic i całą historie bym opowiedziała
bo tego jest troche dużo zeby sie tu rozpisywać.W razie sprawy jak
moge sie odwołac.
    • agnieszka_i_dzieci Re: problem z funduszem alimentacyjnym 20.08.10, 19:51
      Przede wszystkim powinnaś dostać pisemną decyzje o konieczności zwrotu pobranego
      funduszu. Tam powinna być także informacja o terminie odwołania.
      Nie miałam dokładnie takiej sytuacji,ale na Twoim miejscu upomniałabym się o w/w
      pismo i napisała od niego odwołanie, opisując w nim sytuację z Twojego punktu.
      • natka979 Re: do agnieszka_i_dzieci 20.08.10, 23:09
        Jeszcze nie dostałam pisemka na razie pani zadzwoniła i
        poinformowała mnie że jest taka sytuacjia .
        • em.haa Re: do agnieszka_i_dzieci 21.08.10, 08:30
          Ten Pan to Ci musi to udowodnić, bo na gębę to sobie może.
          Poza tym nawet jak cokolwiek będzie próbował udowadniać, to Ty się upieraj że
          oddawał Ci dług.
    • zwiatrem Re: problem z funduszem alimentacyjnym 20.08.10, 21:00
      Mozesz tez napisac pierwsza na pismie i odniesc sie do rozmowy
      telefonicznej, ktora pracownik socjalny z Toba przeprowadzil.
      W tym pismie absolutnie napisac, ze nie otrzymalas zadnej dycyzji, a slowa ojca
      dziecka na ktore pracownik sie powoluje nie sa prawdziwe.
      Wiem, ze to mala pociecha, ale wiele pracownikow socjalnych kombinuje na boku i
      czasem komus cos zabieraja, aby nakryc swoje wlasne przekrety. Mam znajoma,
      ktora MOPS podal do sadu o to, ze wniosla o 50zl na oplaty posilkow szkolnych
      dla corki (z greupa inwalidzka corka jak i matka).
      Sad byl tendencyjny, absolutnie wszystko szlo pod gorke, juz byla mowa o
      odbieraniu dziecka, ktore zyje w biedzie, az sad dopuscil do glosu moja
      koelzanke. Cudem uwierzyl w jej slowa i MOPS po calosci mial ogromne klopoty, za
      nadyuzycia, oraz za szarpania mojej znajomej po sadach. napsuli tyke rzeczy w
      tej rodzinie, a jednak przegrali w sadzie.
      Oczywiscie tez wierzyli ojcu dziewczynki, ze placi, mimo ze ojciec nie byl do
      odnalezienia nawet przez sama policje (ukrywal sie i pracowal na czarno na
      budowach, zeby nie placic aliemntow).

      Powiem tak: Ty wiesz jaka jest prawda i zadbaj, aby Ci uwierzono i to
      skonfrontowano nawet przez sad.
    • laura_fairlie Re: problem z funduszem alimentacyjnym 20.08.10, 22:53
      poniewaz brałam podobno pieniazki z opieki i dostawałam alimenty na
      > reke od ojca dziecka.
      A kwitki jakieś podpisywałaś, że dostałaś?
      • natka979 Re: do laura_fairlie 20.08.10, 23:06
        wczesniej na kartce papieru pisłam ze dostałam od niego pieniadze a
        wtedy co brałam z opieki to były tylko 2 miesiace żadnych pokwitowan
        wpłat mu nie pisałam bo nie dostawałam od niego alimentów.On
        twierdzi ze ma tylko jakos do tej pory nie doniósł opiece a mineło
        juz 3 tygodnie.
        • laura_fairlie Re: do laura_fairlie 21.08.10, 09:04
          Jeśli ma pokwitowanie z datą wpłaty - ma dowód na potwierdzenie
          swoich słów. Każdy może twierdzić, że coś tam zapłacił - bez
          pokwitowania jednak tego nie udowodni.
          Myślę, że musisz ustalić jaki jest stan faktyczny - co kto
          twierdzi i co kto ma. A z opieki społecznej zarządaj pisma - z
          podstawami prawnymi, na podstawie których masz zwrócić te pieniądze.
          Nic nie załatwiaj 'na gębę'.
          • natka979 Re: do laura_fairlie 21.08.10, 13:55
            Dokładnie to bylo tak.Płacił mi alimenty do maja ja mu pisałam raz a
            nie raz nie bo nie chciał pokwitowania.Za czerwiec mi nie zapłacił i
            kontakt sie urwał nie brał dziecka nic,okazało sie ze wyjechał za
            granice.Nie było go przez lipiec sierpien wrzesien nie mogłam sie
            dodzwonic do niego wiec składałam pod koniec sierpnia podanie o
            fundusz alimentacyjny do opieki.Za nim wszystkie dokumenty zaniosłam
            był juz wrzesien,a pani z opieki powiedziała ze dopiero w
            pazdzierniku beda rozpatrywac.W polowie pazdziernika pan łaskawy sie
            pojawia no i płaci mi zaległosc za czerwiec lipec sierpien
            wrzesien.Stwierdził ze juz bedzie mi płacił na reke co miesiac wiec
            czekałam za miesiac pazdziernik na pieniazki nie dostałam ich a
            opiece zapomniałam .W listopadzie przychodzi mi pisemko ze przyznano
            mi fundusz i juz wypłacili mi na konto za 2 miesiace za pazdziernik
            i listopad i jeszcze dostałam w grudniu.Pan zapłacił mi w grudniu na
            reke za 1 miesiac za grudzien wiec poleciałam do opieki i wycofałam
            wniosek mówiąc tej pani ze dostałam pieniazki od ojca.W grudniu z
            funduszu dostałam na samym początku a od ojca dziecka dopiero na
            swieta.Ale tej pani chodzi o pazdziernik ze w listopadzie dostałam z
            funduszu za pazdziernik i listopad pieniazki.A od ojca wziełam w
            pazdzierniku pieniazki.Tylko ze:ja wziełam w pazdzierniku zaleglosc
            za poprzednie miesiace do wrzesnia nie wiedzac ze zostanie mi
            przyznane z funduszu (wniosek o przyznanie dopiero dostałam w
            listopadzie) wiec skad ja mogłam wiedziec czy bede miała pieniazki z
            opieki nie jestem wrózką.Tymbardziej ze rodzinne i zapomoge mi
            odmówili.
            • aqua696 Re: do laura_fairlie 21.08.10, 16:27
              napisz pismo o udokumentowanie na pismie dowodow przyjecia
              pieniedzy...i na jakiej podstawie pracownik dzwoni do ciebie i mowi
              o zwrocie, a nie pyta sie o wyjasnienie sytuacji??
              Bez decyzji, bez rozmowy z toba juz cie skazala??
              Nie daj sie ..
              W drugim pismie jak pokaze ci kwitki opisz sytuacje..nie masz sie z
              czego tlumaczyc...
              • virtual_moth Re: do laura_fairlie 22.08.10, 00:55
                aqua696 napisała:

                > napisz pismo

                OMG żadnych pism. Pracownik OPS jest zagubiony w przestrzeni, skoro DZWONI, nie wie co zrobic. Nie wie jaką decyzję wyda, lub czy ta decyzja, którą wydał jest OK. Jesli wierzycielka zastraszona telefonami od razu wpłaci, to pracownik OPS ma problem z głowy. Nie płacic, nie dzwonic, czekac na oficjalne pismo. Od oficjalnego pisma się odwołac.
                Przepisy o FA sa ekstremalnie zagmatwane, pracownicy w OPS z łapanki/po znajomosci za głodową pensję. Nie przejmowałabym się w ogóle.
                • em.haa Re: do laura_fairlie 22.08.10, 08:42
                  Przeszło mi przez myśl, że tatuś kogoś podstawił żeby zadzwonił.
                  Która instytucja dzwoni w takich sprawach?
                  Najpierw jakieś pisemne powiadomienie lub decyzja.
                  On na pewno tego nie udowodni, a jeśli będzie kombinował, to jeszcze możesz go
                  oskarżyć o posługiwanie się fałszywymi dokumentami czy kwitami.
                  • aqua696 Re: do laura_fairlie 22.08.10, 16:06
                    Kurcze nie pomyslalm fakt tatus mogl podstawic bo fa chce od niego
                    kase..a akbys wplacila to n ma czyste konto...
                    Sorrki.
                    Poczekaj na oficjalne pismo z uzasadnieniem i dowodami o nakazie
                    zwrotu
                    • natka979 Re: do aqua696 25.08.10, 18:09
                      Nie podstawił nikogo bo wczesniej byłam w opiece bo mi przysłali
                      pisemko o wyjasnieniu tej sytuacji.Wiec poszłam do nich i tą samą
                      sprawe opisałam im na kartce.Takze to na 100% była babeczka z opieki
                      bo nikt oprócz niej nie wiedział co napisałam.Ja sie wcale nie
                      przejmuje poniewaz wiem ze on zadnych pisemek nie ma bo ja mu nic
                      nie pisałam bo mi zadnych pieniedzy nie dawał.Czekam od niej na
                      telefon a jak przyjdzie pisemko to zakładam sprawe i bede sie sadzic.
                • oliwija Re: do laura_fairlie 26.08.10, 07:28
                  raczej ci nie odbiora za duzo czasu minelo. ja tez tak mialam.
                  napisalm odwolanie ... i jest ok. Napisaklm ze nie widfzialam ze ma
                  zgłaszac . tylko ze ja mam komornika i uwzam ze to lezy w gestii
                  komornika zebypowiedomic zasilkownie o tym fakcie.
                  no i spokoj.
                  • natka979 Re: do oliwija 26.08.10, 17:45
                    Ja wtedy poszlam do opieki zlikwidowac i nawet mam pisemko i
                    komornika zlikwidowac.Od kwietnia tego roku mam ponownie komornika i
                    juz nie mam zamiaru go likwidowac tymbardziej ze teraz po moich
                    ponaglaniach wzieli i zaczeli coś robic w stosunku do dłużnika.A na
                    decyzji od MOPS jest napisane na dole ze nie mozna brac jednoczesnie
                    z opieki i od ojca dziecka pieniedzy ja to przeczytałam i dlatego
                    tak zrobiłam.Nie wiem o co tej Pani sie rozchodzi ale to ojciec
                    dziecka powinien spłacac a nie ja.
                    • oliwija Re: do oliwija 26.08.10, 19:12
                      no owszem..... ale musisz to wyjasnic.
                      i pogonic ich ze sciagalnosci a bo cos slabo im to idzie
Pełna wersja