Dodaj do ulubionych

ograniczenie praw

10.05.11, 05:47
mam takie pytanie :
Czy jeśli wystepuję o ograniczenie praw rodzicielskich ojcu dziecka to rownocześnie ta wladza jest powierzana pod nadzór kuratora? Czy zawsze tak jest?
Obserwuj wątek
    • ewela1_1 Re: ograniczenie praw 10.05.11, 09:52
      Moj eks ma ograniczoną wladze rodzicielska i nie mam żadnego kuratora.

      Kurator był tylko raz przed rozwodem na "wywiad środowiskowy".
      • oliwija Re: ograniczenie praw 10.05.11, 18:30
        pytam poniewaz szukajac wzorów pozwów znalazłam tylko takie gdzie było napisane o powierzeniu wladzy kuratorowi.
        • annakate Re: ograniczenie praw 10.05.11, 19:29
          spróbuje odplątać:
          kurator sądowy może występować w róznych etapach postepowania i inna jest jego rola na każdym
          generalnie przed rozpoznaniem każdego wniosku dotyczącego władzy rodzicielskiej zlecany jest wywiad kuratora - kurator przytchodzi do domu i ma za zadanie ustalić warunki bytowe ( czy dziecko ma gdzie spać, czy w domu jest czysto, ciepło etc) oraz opinię środowiskową. Kurator zapewne zapyta o to sąsiadów, może także zasięgać informacji w szkole, MOPS, u administratora posesji itp. Pisze potem wywiad i składa go do akt. Wywiad może być zlecony u jednej strony lub obu.
          orzekając o władzy rodzicieslkiej można ja ograniczyć na różne sposoby - wypisane są w art. 109 kro - zerknijcie sobie
          nadzór kuratora jest jedną z kilku form ograniczenia - jesli takie orzeczenie zapadnie (a może w strosunku do jednego lub obojga rodziców) to kurator zawodowy lub społeczny będzie przychodził i kontrolował(bez zapowiedzi, nie rzadziej niż raz w miesiącu, ale może być i co drugi dzień jak jest taka potrzeba - a potem przerwa), czy władza rodzicieslka jest sprawowana prawidłowo; raczej skupia się na rodzinie, ale może też popytać po sąsiadach i tych wszystkich co wymieniłam wyżej. nie ma sensu ograniczanie władzy przez nadzór kuratora rodzicowi, który jej nie sprawuje faktycznie wcale lub tylko bardzo rzadko (weekendowemu ojcu) bo trudno nadzorować coś, czego nie ma

          nie ma możliwości powierzenia władzy kuratorowi - w żaden sposób
          • annakate Re: ograniczenie praw 10.05.11, 19:41
            wisi jeszcze w górce forum w przydatnych linkach taki moj wątek jak pisac wnioski w przedmiocie władzy; tam pisałam jeszcze o formach ograniczenia
            • oliwija Re: ograniczenie praw 10.05.11, 20:52
              tu chodzi oto ze tatuś- tylko bio nie widzial dziecka ponad połowe zycie dziecka, nie palci alimentów - wyświadcza za niego te przysluge - Państwo czyli fundusz alimnetacyjny.
              Matka dziecka pracuje w budzetówce- zarabia jak zarabia. Z tego co mi wiadomo dziewczynka jest zadbana- bardzo dobrze sie uczy- chodzi z moja córka do szkoły- przyjaznia się. Mala ma swój pokój. Raczej na nią skarg w szkole nie ma - nie jest to moze idealne dziecko - bo takich nie ma .... jest normalna.
              Wyadaje mi sie na mój rozsadek ze matka ma 99,9% szans na ograniczenie wladzy. Dziewczynie - matce chodzi zeby tatuś nie wtrącał sie w sprawy zdrowotne malej , szkołę- paszport i tyle.

              Wiadomo,ze na odebranie praw szanse są małe bo tatuś "Tylko " nie spełnia obowiazku alimentacyjnego i nie odwiedza malej wogole od kilku lat.
              • miaowi Re: ograniczenie praw 10.05.11, 21:23
                U mnie kurator był raz, przed rozprawą o odebranie praw.
                Nie miałam nic do ukrycia, rozejrzał się, zadał parę pytań i złożył opinię do sądu. Dobrą.
              • annakate Re: ograniczenie praw 10.05.11, 22:30
                na paszport to żadne ograniczenie nie pomoże - żeby matka mogła sama to załatwić to ojciec musi byc pozbawiony wladzy albo musi zapaśc odrębne postanowienie o zgodzie na paszport.

                Ograniczanie władzy do współdecydowania o istotnych prawach dziecka tak naprawde niewiele daje przy tatusiu (lub analogicznie, mamusi), który się nie wtrąca, nie utrudnia - tylko nic nie robi.
                W zasadzie poza paszportem na wszystko wystarcza zgoda jednego rodzica - o ile ten drugi nie oponuje. Ono ma sens wtedy, kiedy drugi rodzic reprezentuje postawę "nie bo nie" i idzie o tym radośnie poinformować np. szkołe przed wycieczką.
                • oliwija Re: ograniczenie praw 11.05.11, 05:29
                  aha.... no to w sumie nie ma senu wydawac 40 zł na takie cudowanie.....
                  tatus sie nie wtraca... moze siedzi w wiezieniu a moze nie zyje? chociaz pewnie gdyby nie zył to juz by wiedzieli.
                  Jej to chodziło oto zeby tatus pozniej w razie co nie zadal alimnetów na siebie od córki.... ale nawet odebranie nic nie da.... ot co
                  • baltycki Re: ograniczenie praw 11.05.11, 11:24
                    oliwija napisała:

                    > Jej to chodziło oto zeby tatus pozniej w razie co nie zadal alimnetów
                    > na siebie od córki....
                    > ale nawet odebranie nic nie da.... ot co

                    Skoro pozbawienie wladzy rodzicielskiej nie zwalnia tatusia z obowiazku alimentacyjnego wobec dziecka, to dlaczego mialoby zwalniac dziecko wobec tatusia?
                    Jakies jednostronne prawo chcesz wprowadzic.
                    • oliwija Re: ograniczenie praw 11.05.11, 21:16
                      a wiesz jaka jest różnica pomiedzy prawem a obowiazkiem?

                      alimenty to obowiazek nie prawo.

                      Dlaczego dziecko ma placić na tatusia z bozej łaski ktorego jedyną rolą w jego posranym zyciu było spłodzenie dziecka i nadanie mu nazwiska?
                      Dlaczego potem tatuś ma miec prawo do twego aby dziecko,ktore zostało wyksztłacone przez matke (od rana do wieczora zajmującej sie dzieckiem bedacej z nim w trakcie choroby i kazdego waznego i mniej waznego wydarzenia) ma łozyć naojca nieroba, któremy d.... nie chce sie ruszyć tylko wystepuje do sądu o alimnety na siebie. i wystepuje o nie tylko dlatego ze ma taki kaprys?
                      • baltycki Re: ograniczenie praw 12.05.11, 23:22
                        Tylko spokojnie... Tylko spokojnie...
                        oliwija napisała:

                        > Dlaczego dziecko ma placić na tatusia z bozej łaski ktorego jedyną rolą w jego
                        > posranym zyciu było spłodzenie dziecka i nadanie mu nazwiska?
                        Nigdzie nie twierdzilem, ze dziecko ma placic na tatusia.. stwierdzilem, ze tatus ma prawo wystapic z takim pozwem (tak jak dziecko pelnoletnie , nawet "niegrzeczne"smilema prawo wystapic przeciwko tatusiowi), a czy skutecznie.. to rozstrzyga sąd.

                        > Dlaczego potem tatuś ma miec prawo do twego aby dziecko,ktore zostało wyksztłac
                        > one przez matke (od rana do wieczora zajmującej sie dzieckiem bedacej z nim w t
                        > rakcie choroby i kazdego waznego i mniej waznego wydarzenia) ma łozyć na ojca
                        > nieroba, któremy d.... nie chce sie ruszyć tylko wystepuje do sądu o alimnety n
                        > a siebie. i wystepuje o nie tylko dlatego ze ma taki kaprys?
                        No przeciez sąd orzekajac wezmie to wszystko pod uwage.
                        • oliwija Re: ograniczenie praw 13.05.11, 20:40
                          jasne..... polskie sady zawsze sa przychylne w takich sytuacjach. a mnie nie wolno powiedziec ze sedzia to d.... bo przeciez jego decyzje sa niezawisłe. Ot... polska rzeczywistośc.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka