Dodaj do ulubionych

do mam 3 latków, które zostały same

04.06.11, 23:40
Mam pytanie do Mam które zostały same z dzieckiem/dziećmi gdy miało ono około 3latek.
Napiszcie proszę jak tłumaczyłyście dziecku, że np.nagle zmieniło się miejsce zamieszkania? Co odpowiadałyście dzieciom gdy pytały o tatę?
Z racji tego iż postanowiłam że nie pozwolę sobie na dłuższe poniżanie mnie wyniosłam się z domu narzeczonego. Sytuacja jest bardzo świeża ale w tej chwili najbardziej obawiam się że serce mi będzie pękać jak dziecko albo będzie mówić o powrocie do "domku" albo zapyta dlaczego mieszkamy teraz u babci albo dlaczego taty nie ma.
Powiedzcie proszę czy takie dzieci (w sensie wieku) raczej przystosowują się do takiej sytuacji czy może nastawić się że będzie koszmarnie ciężko w tej kwestii..
Wiem że muszę być silna i skupić się na tym aby było dobrze i w miarę normalnie ale może macie doświadczenie w tym temacie i podpowiecie co mówić ? Czy otwarcie tłumaczyć że teraz musimy mieszkać tu i żyć tak a siak bo tata i mama nie dogadują się /nie lubią czy co??
Czy może mijając się z prawdą mówić że tata musiał na troszkę wyjechać i będziemy się rzadziej z nim widywać a jednocześnie zapewniać że tata na pewno kocha itp??
Dodam tylko że moje dziecko było głównie pod moją opieką i tatuś raczej nie był skory ani do opieki ani do zabaw a dziecko niezbyt chętnie chciało zostawać z tatą jak ja musiałam na krótko zniknąć z domu..
Będę wdzięczna za wszelkie podpowiedzi..
Obserwuj wątek
    • zapalniczka5 Re: do mam 3 latków, które zostały same 05.06.11, 10:26
      My zostaliśmy sami dokładnie kilka dni po 4 urodzinach syna. Ex niby wyjechał do pracy na 3 miesiące (tak nam to przedstawił), ale po 3 miesiącach nie miał powodów by do nas wracać. Prosiłam, błagałam. Dziecko wiedziało, że tatuś pojechał do pracy..... czekało.
      Myślę, że nie ma sensu okłamywać dziecka. ALe też nie wtajemniczać w wasze sprawy. Poprostu wytłumacz, ż musieliście sięz tatą rozstać, bo tak będzie lepiej dla was wszytskich. I zapewnij, że oboje bardzo dziecko kochacie. Postaraj się też zapewnić dziecku dobry kontakt z ojcem. Poświęć dziecku dużo czasu, teraz potrzebuje Cię jeszcze bardziej, bo jest same z Tobą. Chyba tylko tyle możesz dla dziecka zrobić......
    • zapalniczka5 Re: do mam 3 latków, które zostały same 05.06.11, 10:30
      Dziecku zapewne będzie ojca brakowało. Nie wiem jak daleko od siebie mieszkacie teraz. Ale zanim okłamiesz dziecko, że tata wyjechał do pracy itd. to zastanów się jak się poczuje, gdy np. przypadkowo spotkacię się pewnego dnia na ulicy. Po co ma dziecko tracić do Ciebie zaufanie?
      I w tym przypadku nie popieram opini biegłych z RODK, że nie nalezy dziecku mówić prawdy...... Dlaczego to my - samotne matki - mamy okłamywać własne dzieci, żeby chronić tyłki ex partnerów?
    • zwiatrem Re: do mam 3 latków, które zostały same 05.06.11, 14:47
      Odeszlam od meza, gdy jedno mialo wlasnie do skonczenia 3, drugie bylo znacznie mlodsze.
      Mialam duzo latwiej, bowiem nie bylo zadnej wiezi miedzy dziecmi, a ojcem.
      Nigdy zatem nie padly pytania dlaczego zmienilismy miejsce zamieszkania, a zmienilismy nawet miasto. #latek tak na tym zyskal, ze nie dopytywal, dlaczego mamy lepiej.
      Po prostu wszystkim ulzylo i taka zmiana wyszla na dobre.
      Jezeli dziecko pyta, odpowiedz wprost, ze ta sytuacja to Wasze zycie rozpoczete od poczatku.
      Zmienilismy miejsce zamieszkania (bez mowieni abo tata i mama sie nei dogaduja, to akuratnie dziecko wie, nawet gdy jest mlodsze i nie mowi), a tata mieszka w swoim mieszkaniu.
      Jak bedzie mogl mozecie sie odwiedzac.
      Zreszta sadze, ze dzieci maja wlasne obserwacje, wlasna intuicje juz w tym wieku i doskonale laczy fakty ze soba.
      Czasem takie rozliczenie powoduje, ze bez toksycznosci rozkwitaja, o ojca nie pytaja.

      • evi85 Re: do mam 3 latków, które zostały same 05.06.11, 17:03
        ja powiedzialabym prawde, ze tatus zle traktowal mamusie i mamusia musiala sie wyprowadzic, podkreslajac ze tatus nadal bardzo kocha corke/syna

        kiedy ja wyrzucilam meza z domu, syn mial 4 lata, maz nie mieszkal z nami jakies 5 miesiecy
        powiem szczerze ze przechodzilam katusze psychiczne i bylam gotowa blagac meza na kolanach zeby wrocil bo nie moglam juz sobie poradzic z wiecznymi pytaniami syna kiedy tata wroci, czemu go nie ma, tego wieczornego codziennego placzu i checi dzwonienia do taty kiedy sobie o nim przypomnial
        zaluje ze wtedy nie poszlam do psychologa , na pewno byloby mi troche latwiej i madrze moglabym wytlumaczyc dziecku dlaczego jest tak a nie inaczej
    • atatinka Re: do mam 3 latków, które zostały same 07.06.11, 12:42
      Mój miał dokładnie 4 lata jak się wyprowadziliśmy. Bardzo często pytał o tatę, kiedy przyjdzie do niego i dlaczego nie mieszka z nami. Chciał nawet żebysmy znowu mieszkali w starym domu. Ja stosowałam metodę zdartej płyty, powtarzałam za każdym razem że widzę, że jest mu smutno i tęskni za tatą ale mama i tata nie mogą już dłużej mieszkać razem ale tata bardzo go kocha i będzie często do niego przychodził (tego akurat byłam pewna, że ojciec go nie oleje). Z każdym tygodniem pytał coraz rzadziej a teraz (po 9 miesiącach) nie pyta właściwie wcale, przyzwyczaił się smile Teraz tylko pyta kiedy tata przyjdzie i za ile dni pójdzie spać do taty. Ale serce też mi pękało jak widziałam jak młody teskni, cierpi i próbuje się odnaleźć w nowej sytuacji...
    • lejla81 Re: do mam 3 latków, które zostały same 09.06.11, 16:32
      Ja wyprowadziłam się z dwulatkiem. Nie pytał nigdy.
      • yanadis Re: do mam 3 latków, które zostały same 13.06.11, 12:12
        Mój synek miał 2 lata i 8 miesięcy jak wyprowadzilismy się z domu. Powiedziałam, że już z tatą nie będziemy mieszkać i to mu wystarczyło. Nigdy się o nic nie dopytywał, teraz z "tatusiem" praktycznie nie ma żadnego kontaktu
    • aurii4 Re: do mam 3 latków, które zostały same 14.06.11, 11:18
      nie okłamuj dziecka bo straci do ciebie zaufanie jak kiedtś pozna prawdę, jednak nie wdawaj się zbytnio w szczegóły, dziecko i tak tego nie zrozumie, im prostsze, krótsze informacje tym lepiej. Nie obwiniaj nikogo ani siebie ani ojca, tak musiało być nie na wszystko mamy w życiu wpływ. Powodzenia, mam nadzieje, że pomogłam choć odrobine.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka