Dodaj do ulubionych

samotne wychowywanie

03.11.11, 19:26
Dziewczyny czy boli was to ze wasze dzieci nie wychowuja sie w pelnych rodzinach? Mam na mysli czy zastanawiacie sie nad tym i czy nie myslicie ze to po czesci wasza wina ze wybralyscie im na ojcow ludzi nieodpowiedzialnych? ja czesto o tym mysle i jest mi z tym bardzo zle
Obserwuj wątek
    • maga-jaga Re: samotne wychowywanie 03.11.11, 19:50
      Ja też często o tym myślałam, aż mi się płakać chciało jak widziałam pełne, uśmiechnięte rodziny i moje dzieci patrzące na tatę, który niesie swoje dziecko.
      Nie warto już wiem, że nie warto. Trudno stało się i trzeba żyć dalej może to ich tata zrozumie, na razie staram się jak mogę aby tego nie odczuły.
      Trzymaj się.
    • he_xe Re: samotne wychowywanie 03.11.11, 21:05
      Pełna nie zawsze oznacza "normalna". Nie, już o tym w ten sposób nie myślę. Moje dziecko żyje w domu, gdzie jest dziadek, babcia i mama. Wszyscy mamy mnóstwo cierpliwości i miłości dla młodej, a ona jest prawie zawsze uśmiechniętym, pogodnym i póki co szczęśliwym dzieckiem.
      • maria_rosa Re: samotne wychowywanie 03.11.11, 21:29
        Czy żałuję? Nie wiem. Czasem się zastanawiam jakie byłoby moje życie gdybym nie poznała exa. Sporo czasu minęło ale są chwile gdy wspomnienia bolą.
        Hm... rokowania mieliśmy dobre - w jednej ławce w liceum. smileUlala – wspomnienia… Może miałam klapki na oczach ( jakie może – z pewnością miałam )zaślepiona pragnieniem szczęśliwej rodziny, może oszukiwałam samą siebie ( znowu może? Z pewnością oszukiwałam samą siebie ) myśląc iż mnie się uda.
        Cholera jedna wie co ja sobie wówczas myślałam.
        Dziś jestem zdumiona swoją głupotą smile

        Mam za to syna. Jest cudny pod każdym względem. Czasem padam na pysk i może troszkę głos podniosę bo zwyczajnie czasem rady nie daję to myślę, że nie jest tak źle.
      • mamajej Re: samotne wychowywanie 03.11.11, 22:43
        he_xe - czy mogłabyś mi podać swojego maila na mojego gazetowego? Chciałabym się z Tobą skontaktować, a nie ma jak. Jeśli oczywiście chcesz smile chciałabym popisać z Tobą, niekoniecznie na forum wink przepraszam Autorkę wątku za off-topic wink
        • he_xe Re: samotne wychowywanie 04.11.11, 20:52
          już smile
          • he_xe Re: samotne wychowywanie 04.11.11, 20:54
            wywaliło mi maila do Ciebie uncertain Może Ty spróbuj he_xe@gazeta.pl
    • rennie77 Re: samotne wychowywanie 03.11.11, 21:21
      najpierw bardzo nad tym bolalam, a pozniej zrozumialam, ze to niestety nic nie zmienia, bo do eksa nie da sie dotrzec i moje dziecko nie bedzie mialo w swoim zyciu biologicznego ojca, chocbym sie pokroila na kawalki. nie da sie kogos zmusic do milosci, odpowiedzialnosci. to mnie wykanczalo, az w koncu nauczylam sie z tym zyc.
      potem zas poznalam wspanialego faceta i dzis moje dziecko wychowuje sie na powrot w pelnej rodzinie.
    • triss_merigold6 Re: samotne wychowywanie 03.11.11, 21:49
      Absolutnie nie, mój eks akurat ojcem jest odpowiedzialnym jak na standardy tego kraju. Odchodziłam do nowego związku więc mam inną perspektywę niż porzucone.
    • lilith76 Re: samotne wychowywanie 04.11.11, 11:29
      Nie, uważam, że czasem niepełna rodzina jest bardziej przyjaznym środowiskiem dla rozwoju emocjonalnego dziecka. Pod warunkiem, że dziecko ma dobry kontakt z drugim rodzicem i pomiędzy ludźmi nie ma ewidentnych kłótni, złości, jadu.

      Pewnie nie za dobrze o mnie świadczy, że wybrałam takiego faceta, nie innego. Ale podejrzewam, że teraz już bym się nie udało zostać z matką. Jakoś nie wierzę w uczciwych facetów w mojej kategorii wiekowej.
    • zjm1111 Re: samotne wychowywanie 05.11.11, 17:38
      Jest mi przykro, ze moje dzieci nie wychowują sie w pełnej rodzinie, ale nie obwiniam się za moj wybór - moj ex był kiedyś cudownym człowiekiem...
      Zmieniła go praca, zakochał się i to nie moja wina...
      No fakt mogłam nie wiązać się z policjantem, bo jednak wszyscy prędzej czy później okazują się draniamismile Ale ja wierzyłam, ze "moj" bedzie inny, hihi
    • dzielnamama85 Re: samotne wychowywanie 05.11.11, 19:30
      justynany napisała:

      > Dziewczyny czy boli was to ze wasze dzieci nie wychowuja sie w pelnych rodzinac
      > h?
      Boli mnie nie to, że córka nie wychowuje się w pełnej rodzinie, bo to nie jest jakaś straszna życiowa tragedia, ale że nie ma ojca, bo on nie dąży do utrzymywania jakichkolwiek kontaktów. Nie potrafię zrozumieć, że można nie chcieć spotykać się ze swoim dzieckiemsad

      Mam na mysli czy zastanawiacie sie nad tym i czy nie myslicie ze to po czesc
      > i wasza wina ze wybralyscie im na ojcow ludzi nieodpowiedzialnych? ja czesto o
      > tym mysle i jest mi z tym bardzo zle
      W moim przypadku nie było wybierania, była wpadka, nie planowaliśmy założenia rodziny, nie zdążyliśmy dojść do tego etapu. W związku w miarę beztroskim, tylko we dwoje był ok, nie sprawdził się później. Niestety okazał się nieodpowiedzialnym ojcem, to już był jego wybór i nie miałam na to wpływu.
      • doa1980 Re: samotne wychowywanie 07.11.11, 19:37
        dzielnamama85 napisała:


        > Boli mnie nie to, że córka nie wychowuje się w pełnej rodzinie, bo to nie jest
        > jakaś straszna życiowa tragedia, ale że nie ma ojca, bo on nie dąży do utrzymyw
        > ania jakichkolwiek kontaktów. Nie potrafię zrozumieć, że można nie chcieć spoty
        > kać się ze swoim dzieckiemsad

        Dokladnie czuje to samo,mojemu malemu strasznie brakuje meskiego towarzystwa,zaczyna pytac o tate,wie,ze jego tata jest daleko. A to,ze nie chce miec z malym zadnego kontaktu tez nigdy nie zrozumiem sad
        >

        > W moim przypadku nie było wybierania, była wpadka, nie planowaliśmy założenia r
        > odziny, nie zdążyliśmy dojść do tego etapu. W związku w miarę beztroskim, tylko
        > we dwoje był ok, nie sprawdził się później. Niestety okazał się nieodpowiedzia
        > lnym ojcem, to już był jego wybór i nie miałam na to wpływu.

        Z mojego malego ojcem razem wybieralismy imie (i takie tez zostawilam,bo myslalam,ze to cos zmieni, zmyl sie zanim urodzilam),jak sobie przypomne jego slowa: spij dobrze z moim chlopcem jak byl jeszcze w brzuchu to wierzyc sie nie chce,ze tak zostawil wlasne dziecko.
        Jego wielka strata. Doskonale dajemy sobie rade smile
        • marokanska.zowica Re: samotne wychowywanie 23.11.11, 12:38
          Absolutnie nie, bo wiem, ze z moim ex mój syn nie miałby normalnej rodziny.
          Ale w sumie to to pytanie pod nas nie podpada - mój syn MA normalną rodzinę - ma mnie, mojego męża, a w czerwcu bedzie miał brata/siotrę. Ma szczesliwa rodzine i jest szczesliwy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka