Dodaj do ulubionych

Z czego utrzymują się samodzielne?

04.06.04, 13:54
tak mi sie nasunęło, w związku z moimi planami: z czego właściwie się
utrzymujecie?
zauważyłam, ze to najczęsciej podnoszona kwestia na forum, a chciałabym na
podstawie waszych wypowiedzi ocenić, jakie mam szanse jako samotna mama (bo
samodzielna to już jestembig_grin)
Jeśli chodzi o mnie, to jestem na macierzyńskim z pensją "nauczycielską"
(chociaż nie jestem nauczycielką) minus 40% na spłatę kredytu; za 3 mies.
pewnie na zasiłku wychowawczym.
Więcej dochodów nie mam.
To jak, zaryzykujecie udział w ankietce?
Obserwuj wątek
    • pelaga Re: Z czego utrzymują się samodzielne? 04.06.04, 14:15
      nilka13 napisała:

      > z czego właściwie się utrzymujecie?
      > To jak, zaryzykujecie udział w ankietce?

      Ja moge zaryzykowac, nie mam nic do ukrycia wink
      Pracuje na pelnym etatcie z pensja cos pomiedzy najnizsza a srednia krajowa.
      Splacam kredyt, ktory sama zaciagnelam (nikt mnie w niego nie wkopal), jest
      dosc duzy, bo kiedys zarabialam lepiej i naiwnie myslalam, ze zawsze tak bedzie.
      Mieszkam z rodzicami, dzieki czemu nie mam szeroko rozumianych problemow
      finansowych (choc czasem brakuje mi od pierwszego do pierwszego). Mam co jesc i
      mam gdzie mieszkac, nie narzekam, tym bardziej, ze dzieki temu kredytowi, ktory
      z takim mozolem splacam mam szanse na samodzielne mieszkanie w ciagu
      najblizszytch kilku lat. W tej chwili nie stac mnie na zadne zbedne wydatki,
      ale mam nadzieje, ze to sie kiedys zmieni.
      Moj maly luksus to stary Peugeot wink
      Czyli w porownianiu z innymi moimi kolezankami samotnymi matkami zyje jak w
      bajce smile

      Pozdrawiam smile
      • nooleczka Re: Z czego utrzymują się samodzielne? 04.06.04, 15:06
        U mnie prawie identycznie jak u Pelagi, z dwoma różnicami:
        1) kredyt zacznę spłacać dopiero w przyszlym roku
        2) samochodu nie posiadam w ogóle.

        Aha, no i chyba dużo gorzej znoszę psychicznie to jakby nie było pasożytowanie
        (tfu tfu) niz Pelaga.
        • paprykova Re: Z czego utrzymują się samodzielne? 04.06.04, 15:13
          ja ciężko pracuje w budżetówce za nędzne pieniądze ale:
          1. mam wlasna kasę
          2. mam ubezpieczenie dla siebie i córek
          3. mam pracę więc nie licze na te załosne alimenty, które raz sa a częściej nie.
        • calvados_s Re: Z czego utrzymują się samodzielne? 04.06.04, 15:17
          W moim przypadku dużo daje pomoc rodziny. Moja pensja: to kredyt(duzy),
          opiekunka i niewiele zostaje. Samochodu nie mam, alimentów już dawno nie
          widziałam.
        • pelaga Re: Z czego utrzymują się samodzielne? 04.06.04, 17:15
          nooleczka napisała:

          > Aha, no i chyba dużo gorzej znoszę psychicznie to jakby nie było
          > pasożytowanie (tfu tfu) niz Pelaga.

          Doskonale Cie rozumiem, bo ja tez miewam doly, ale staram sie robic wszystko
          byleby ich nie miec, tak wiec w soboty, a czasem w tygodniu popoludniami
          pomagam rodzicom w firmie zmniejszajac moje pasozytnictwo w ten sposob, bo
          wynagrodzenia za to przeciez nie pobieram wink Tak to sobie tlumacze i jest mi z
          tym lzej.
          A przy zyciu trzyma mnie mysl samodzielnego mieszakania, z dala od rodzicow (11
          km!!!wink juz naprawde niedlugo mam nadzieje smile

          Rodzice sa oczywiscie kochani, ale co samemu to samemu smile

          Pozdrawiam
    • kkokos Re: Z czego utrzymują się samodzielne? 04.06.04, 15:23
      z pracy na etacie. za gorsze (ostatnio znacznie gorsze) pieniądze niż zwykle w
      moim zawodzie (i w działce najmniej prestiżowej z możliwych w moim zawodzie),
      ale za to z gwarancją, że wyjdę z pracy o 16 i zdążę odebrać dziecko ze
      świetlicy. takie są właśnie koszty bycia samodzielną...
      mieszkamy z dzieckiem u mojej mamy, rachunkami za dom dzielimy się po połowie.
      płacę stostunkowo nieduże raty za samochód.
      i tyle
    • joanna.luczynska Re: Z czego utrzymują się samodzielne? 04.06.04, 15:31
      Od tygodnia pracuję, smile)))), będzie mnie stać na prywatny żłobek obok domu
      (500zł) i na 100/msc na polisę i dodawanie rodzicom 300zł do mieszkania, a po
      okresie próbnym dostanę podwyżkę. Do tego czasu, po zapłaceniu wszystkich
      zobowiązań zostanie mi około 100-200zł. Nie jest to dużo, ale wreszcie sama się
      utrzymuję. Rodzice nie są zbyt zamożni, ale kiedyś i oni (i ja też ale się
      skończyło) dobrze zarabiali, więc mamy dwupoziomowe mieszkanie w nowym osiedlu i
      samochód. Nie narzekam na brak miejsca, ale marzę o czymś własnym, choć na razie
      mnie nie stać. Cieszę się jednak z nowej pracy i własnych pieniędzy, bo bywało
      różnie i nie chciałabym do tego nigdy wrócić smile
    • virtual_moth Re: Z czego utrzymują się samodzielne? 04.06.04, 18:03
      No cóż, ja póki co z zasiłków państwowych (jestem na urlopie wychowawczym).
      Mieszkam u mamy.

      Mama niedługo idzie na wcześniejszą emeryturę (od lutego) i wtedy mam nadzieję
      przerwać urlop i pójść do pracy.

      Pozdrawiam
      • fikusia Re: Z czego utrzymują się samodzielne? 04.06.04, 21:36
        za ok 3 miesiące zostanę mamą i sytuacja będzie taka:

        pensja pedagoga specjalnego na kontrakcie

        mieszkanie z mamą (też całe życie byłyśmy samodzielne - ironia losu...), opłaty
        na pół, kasa na "życie"

        własny kąt i samochód w sferze nierealnych marzeń

        alimenty??? - nie wliczam bo pewnie ich nie będzie.

        Pozdrówka
    • pune Re: Z czego utrzymują się samodzielne? 04.06.04, 21:32
      Ja się jeszcze ucze w studium, utrzymuje sie z zasilku rodzinnego, mieszkam z
      rodzicami...........jak narazie zero perspektyw na przyszłość!Co dalej nie wiem
      (u nas takie bezrobocie)
      Pozdrawiam
      Gosia
    • amfenix Re: Z czego utrzymują się samodzielne? 04.06.04, 21:49
      Ojej, aż mi się zrobiło głupio, że wogóle kiedykolwiek narzekałam. W porównaniu
      z wami moja sytuacja jest niemal luxusowa.Sytuacja finansowa oczywiście, bo
      psychicznie jestem wrakiem.Od dwóch lat jestem samodzielna i samotna.Robię
      nadal to co robiłam przed odejściem męża.Prowadzę małą firmę ogrodniczą
      nieprzerwanie od siedmiu lat.Pracuję 9 miesięcy w roku, ale harówka jest taka,
      że muszę mieć tą zimową przerwę bo by mi organizm nie wytrzymał. Od marca do
      listopada pracuję po 14 - 16 godzin dziennie.Chudnę w tym czasie 10 kilo
      które "łapię" zimą.W tym czasie moim synkiem zajmuje się mama, która "na tę
      okoliczność" porzuca wraz z tatą swój dom na Mazurach i zamienia się w kobietę
      do wszystkiego, czego nienawidzi, i o czym informuje mnie średnio raz na dwa
      dni...Swoje poświęcenie mnie i mojemu synowi manifestuje na różne sposoby np.
      wydzwaniając mi astronomiczne rachunki telefoniczne, ale to już inna
      historia.Zarabiam nieźle.Za jakieś dwa lata wyjdę z długów ( na szczęście u
      rodziny ).Mam starego Opla którego wiecznie remontuję.Nie mam żadnych
      oszczędności, ale staram się zeby mój syn miał wszystko, oczywiście w granicach
      rozsądku.W tym roku pierwszy raz jedziemy na wczasy zagraniczne(marzenie
      mojego małego).W tamtym roku byliśmy pod namiotem w Jastarni i też było
      fajnie.Mam gdzie mieszkać, zawarłam z mężem układ, rozwód bez udawadniania mu
      winy w zamian za mieszkanie na syna.Dwa pokoje dzielone przez większość roku z
      rodzicami i ich psem, to nie jest szczyt moich marzeń, ale zawsze coś.Starcza
      mi na dobre życie.Jemy to na co mamy ochotę,nigdy nie brakuje mi na ubrania ani
      na lekarza. Jestem z siebie dumna.Po odejściu męża świat mi się
      zawalił.Wydawało mi się że nie poradzę sobie, że nie będę w stanie się
      utrzymać. Że pracownicy i klienci nie będę mnie szanować z racji płci.Że nie
      pogodze obowiązków matki i głowy rodziny. Udowodniłam sobie, że jak się dobrze
      zaciśnie zęby to wszystko się uda.Szkoda tylko ,że nie starcza mi czasu, sił i
      chęci na jakiekolwiek rozrywki.Ale nie można mieć wszystkiego na raz no nie?
      Wszystkim samodzielnym życzę wytrwałości i wiary w
      siebie.Parafrazując:...Kobieta potrafi....
    • agapk Re: Z czego utrzymują się samodzielne? 04.06.04, 21:53
      u mnie nieciekawie odkąd wymyślili ze na urlopie wychowawczym nie można
      pracować ale po kolei:
      - prywatna firma ale penja smieszna - 830 zł na rękę
      - 550 był zasiłek wychowawczy - straciłam go
      Ale zyskałam:
      - 170+43 zasiłek rodzinny + zasiłek z tyt. samotnego wychow. dziecka
      - alimenty róznie raz są raz ich nie ma
      Mieszkam sama - rachunki +złobek to ok.900 zł w tym smieszne raty (100 zł ) -
      no ale mam duze mieszkanie
      Gdyby nie pomoc rodziców pewnie nie miałabym co jesc, no ale jestem
      samodzielna..
      • ekasia Re: Z czego utrzymują się samodzielne? 04.06.04, 23:30
        ja na razie z zasiłków i powiedzmy alimentów. chociaż ostatnio różnie bywa.
        Mieszkam u rodziców. ZA pare tygodni będę magistrem parwa, więc za jakiś rok-
        dwa zacznę zarabiać.
    • niccola3 Re: Z czego utrzymują się samodzielne? 05.06.04, 00:45
      Nie moge narzekać. Mieszkam z rodzicami, którzy zaspokajają potrzeby moje i
      dziecka. Żyjemy spokojnie i dobrze, mamy duże mieszkanie, samochód. taka
      samodzielność raczej emocjonalna, bo nie pracuję. szanowny tatus jak ma to daje
      kasę, ale ostatnio nie miewał specjalnie, więc liczyć na niego nie mogłam.
      Niedługo wracam do pracy, muszę wziąć się za studia, córcia do przedszkola i
      całe życie przede mna. Ale bez wsparcia rodziców byłaby klęska.
    • chalsia Re: Z czego utrzymują się samodzielne? 05.06.04, 01:57
      Od dwóch lat jestem samodzielną mamą. Od półtora roku znowu pracuję (wróciłam
      do pracy po macierzyńskim i wychowawczym) tam gdzie wcześniej.
      Pracuję na 4/5 etatu, na co pozwalają mi bardzo wysokie zarobki. Małym zajmuje
      się niania. Mieszkam z dzieckiem sama. Alimenty na synka (wysokie) dostaję
      regularnie. Obciążeń kredytowych nie mam (były, ale tak z eksem uzgodniliśmy
      podział kasy przy rozstaniu, bym mogła kredyt spłacić w całości od razu, by
      raty nie obniżały przez długi czas mojej sytuacji finansowej- innymi słowy
      eks "współuczestniczył" w spłacie kredytu mimo rozstania).
      Mam po prostu świetną sytuację finansową. Co daje duuuuże poczucie
      bezpieczeństwa. Czego każdemu życzę.

      Pozdrawiam,
      Chalsia
      • disa1 Re: Z czego utrzymują się samodzielne? 05.06.04, 04:06
        witajcie!! ja dopiero zaczynam byc samodzielna mama!! moj synek ma 2 miesiace,
        jego tatus, wyjechal za granice w poszukiwaniu szczescia i przepadl, mieszkamy
        z jego rodzicami, mam swoj pokoj z dzieckiem, sa dla mnie bardzo dobrzy,
        pomagaja jak moga, wstydza sie za syna jedynaka a wnuka uwielbiaja, ale sami
        ledwo ciagna koniec z koncem, o alimentach moge tylko posnic, narazie mam
        jeszcze jakies oszczednosci, troszke pomagaja moi rodzice, maja gospodarstwo
        wiec tata dowiezie ziemniaki, miesko, mleko, i wrzuci dla wnuka na pieluchy
        wiec jeszcze zle nie jest, ale kazdy mi mowi zeby zglosila sie do urzedu po tzw
        zasilek rodzinny te 170 + 43 i zasilek dla samotnych matek, a wogole ile to
        wynosi?prosze o informacje, na dodoatek synek ma niedoczynnosc tarczycy a wiec
        leki, badania, wizyty u specjalisty(czy jest jakis dodoatek dla dziecka gdy
        jest leczone?)od wrzesnia wracam na studia, ostatni rok, chcialabym tez znalez
        jakas prace, nawet kilak godzin dziennie moze ktos bedzie potrzebowal niani na
        kilka godZin i nie bedzie mu przeszkadzalo ze razem z moim maluszkiem, oj mam
        nadzieje ze sie uda, moze kiedys stac mnie bedzie na auto, dom i wycieczke z
        Malym np do Egiptu, mam zamiar zlozyc podanie o przydzial mieszkania od panstwa
        ale wiem, ze to lata, ale co mi szkodzi zlozyc i wierzyc ze jutro bedzie
        dobrze.....pozdrawiamy Anka i Kamilek
        • marcepanna disa 05.06.04, 09:49
          Przepraszam ale moze ojcu dziecka cos sie stalo zlego? dlaczego od razu
          przepadl w zlym tego slowa znaczeniu
        • bettyy Re: Z czego utrzymują się samodzielne? 09.06.04, 07:51
          170 zł to zasiłek dla samotnej matki..
          a 43 zł to zasiłek rodzinny dla dziecka
          nie orientuję się jednak czy zawsze wychodzi 43 zł.... bo to zależy od tych
          którzy wydają decyzję chyba
          Zasiłek pielęgnacyjny należy się tylko dziecku niepełnosprawnemu...

          inne dodatki do zasiłku rodzinnego:
          - z tytułu opieki nad dzieckiem w okresie korzystania z urlopu wychowawczego
          - z tytułu urodzenia dziecka (ale o to należy się zgłosić zaraz po urodzeniu
          dziecka)
          - z tytułu kształcenia i rehabilitacji dziecka (musiałabyś konkretnie zapytać w
          MOPS-ie, czy w innym urzędzie zajmującym się u Ciebie zasiłkami),
          - z tytułu rozpoczęcia roku szkolnego

          Wysokości tych dodatków dokładnie Ci nie podam... bo ich nie znam...
          Najlepiej zadzwonić (lub przejść się) do Urzędu Pracy, ZUSu lub MOPSu(Dział
          Świadczeń Rodzinnych).
    • igga-81 Re: Z czego utrzymują się samodzielne? 05.06.04, 08:26
      Żyję z powietrza i z tego co moja mama zarobi (niestety) do tego studiuje więc
      na prace stałą nie ma szans (jeszcze przez conajmniej rok)A z alimentami w tym
      miesiącu historia nieprzeciętna - kochany tatuś zasnął pijany na ławce no i
      całą wypłatę mu ukradli, więc dzidziusiowi (3 letniemu) nic się nie należy,
      chociaż na dziń dziecka rowerek obiecywał... Nie muszę chyba pisać jaka
      wściekła jestem, bo oprócz rowerka młoda także nowych butów nie dostanie.
      • edzieckokarenina Re: Z czego utrzymują się samodzielne? 05.06.04, 10:11
        nie zawyżę sredniej w tej "ankiecie" wink
        na dzień dzisiejszy mam na rękę 500-600 zł (alimenty+ zasiłek dla osoby
        samotnie wychowujacej dziecko i dodatek rodzinny+ jak mam wenę twórczą to coś
        dorobię-ale muszę mieć dobry nastrój do tworzeniawink a z tym krucho ostatnio)
        ogólne wnioski- jeśli jesteś samowystarczalna/ny finansowo i mieszkaniowo to
        jest to 90% sukcesu...bo i humorek lepszy i mniej nerwów
        Pozdrawiam
    • burza4 Re: Z czego utrzymują się samodzielne? 05.06.04, 11:02
      Już nie jestem co prawda samodzielna, ale przedtem byłam na własnym
      rozrachunku. Z tym, że zawsze dobrze zarabiałam, a odejście od męża jedynie
      podniosło moją stopę życiową, bo zmniejszyły mi się wydatki. Dzięki pomocy
      rodziców kupiłam pierwsze mieszkanie, dali mi na nie mniej więcej połowę, gdyby
      nie mogli czy chcieli musiałabym wziąć kredyt, ale też dałoby się to zrobić.
      Żyłam ekonomicznie, nie musiałam zaciskać pasa, ale też nie szalałam. Po trzech
      latach kupiłam samochód, po 4 kupiłam większe mieszkanie. Alimenty były zawsze
      groszowe i nie stanowiły w moim budżecie jakiejś znaczącej pozycji. Od prawie 3
      lat eks ich nie płaci, sama mu odpuściłam, kiedy stracił pracę, ale zdaje się
      zbytnio się do tego przyzwyczaił... Na jakiekolwiek zasiłki czy dofinansownia
      nigdy się nie załapywałam z racji dochodów.
    • iberka Re: Z czego utrzymują się samodzielne? 05.06.04, 21:36
      czesc,
      dopisze i siebie.Samotna od zajscia w ciaze,nie samodzielna niestety.Mieszkam z
      mama.Za mieszkanie nie place,bo nie musimy placic.Zostaja rachunki za gaz i
      prad <staram sie placic 1/3,bo mieszka tez moja siostra wiec wychodze z
      zalozenia,ze ona tez ma placic chociaz tego nie robi,wrrrr>.Poza tym oplacam
      komorke,internet,kredyt i debet z karty.Miesiecznie wychodzi razem okolo 600-
      680 zl zaleznie od wysokosci rach za komorke.Zarabiam 1000 zl <jako
      opiekunka>.Nie dostaje alimentow ,bo pan X jest nieuchwytny.Powinnam dostawac
      ten dodatek za samwych dziecka ale narazie jeszcze nawet decyzji nie
      otrzymalam.Narazie zostajemi wiec okolo 400 zl ,albo mniej i za to musze
      wyzywaic i ubrac siebie i Kube.Rodzina mi nie pomaga,bo jak slyszalam wiele
      razy "postaralam sie odziecko to teraz mam sobie sama o nie dbac".
      iza
    • zuzneta Re: Z czego utrzymują się samodzielne? 05.06.04, 22:41
      Ja mam o tyle dobrze ze mieszkam z tatąsmile on zarabia niezle ja mam 500zl
      alimentow i rente po zmarlej mamie 400zl (mam ja bo ja jeszcze sie ucze) od
      wrzesnia bedzie ona (reta) wynosila 800zl, za mieszkanie nie place nic, za
      jedzienie prawie tez nic, tylko na Zuzi ubrania, pieluchy itd...... i
      oczywiscie za moje ciuchy i internet. Mam samochod i zyje mi sie calkiem niezle
      (oczywiscie pod wzgledem finansowym). Martwi mnie tylko to,co to bedzie gdy
      skoncze studia i bede musiala sie zaczac sama utrzymywac (bez pasozytowania na
      taciesad ) a w tym czasie i moj byly chlopak (ojciec Zuzi) bedzie sie musial
      utrzymywac samodzielnie (bo teraz alimenty placi jego ojciec, a alimenty nie sa
      ustalone przez sad tylko slownie) on po ukonczeniu studiow medycznych
      bedzie zarabial 1000zl i napewno nie bedzie placil takich alimentow, wtedy
      pogorszy mi sie znacznie stopa zyciowa. Ale teraz zyje mi sie jak w raju w
      porownaniu do innych samodzielnych kobiet. Zycze powodzenia i wytrwaloscismile
      Pozdrawiam zuzneta!
    • nilka13 dziękuję 08.06.04, 23:54
      i nie wiem, co powiedzieć...
      Podziwiam Was, że sobie dajecie radę. Chciałabym powiedzieć, że jesteście
      bardzo dzielne; ale wiem, że pewnie nie raz miałybyście ochotę zrezygnowac z
      roli bohaterki i mieć spokój i stabilną sytuację.

      Realnie patrząc, nie mam szans na przeżycie z dwojgiem malutkich dzieci, bez
      oszczędności, własnego mieszkania, bez pomocy rodziny. Wynajem mieszkania
      pochłonie całe moje dochody. Alimenty? Może i będą zasądzone, ale znam mojego
      męża i wiem, że jeśli będę na niego liczyć, to się zawiodę. Przecież właśnie
      dlatego chcę odejść.
      Nawet moje koleżanki, które najpierw bojowo krzyczały, żeby rzucić drania,
      teraz radzą poczekać, aż dzieci podrosną, znajdę nową pracę...
      Tylko, że ja już nie wytrzymam. Moje dzieci nie mogą tak żyć.
    • nilka13 Re: Z czego utrzymują się samodzielne? 09.06.04, 00:03
      Tak mi jeszcze przyszło do głowy: szkoda, że nie ma jakejś organizacji, która
      posiadałaby bazę lokalową dla osob, które potrzebują czasu, żeby odbić od dna.
      Jakąś listę ludzi, którzy wynajęliby pokój, mieszkanie właśnie w tym celu. Ja
      potrzebuję teraz na jakieś kilka- kilkanaście miesięcy dachu nad głową za cenę
      opłaconych tylko rachunków, bez tzw. "odstępnego" dla właściciela. Za jakiś
      czas mogłabym odpłacać tym samym innym potrzebującym kobietom.
      Chyba słyszałam o podobnych formach pomocy gdzieś za granicą.
      Pozdrówka i jeszcze raz dziękuję.
      • justinka_s Re: Z czego utrzymują się samodzielne? 09.06.04, 09:28
        ja dzieki Bogu nie musze się martwić o kase...
        jestem samotna od ponad roku, pracuję na 1 i 1/4 etatu, dorabiam poza pracą
        też, i całkiem nieźle mi to wychodzi a raczej super mi to wychodzi, mam ciągle
        pomysły na nowe interesy, tylko czasu na to brak,
        jestem osoba, która umie coś z niczego wykombinowac ( chyba z racji zawodu)
        kupiłam mies. temu mieszkanie na kredyt, rodzice dali mi na opłaty notarialne
        itp, mam samochód, mam umeblowane 2 pokoje, wybieram sie w końcu na zagraniczne
        wczasy do znajomych, stać mnie na ubrania córce i sobei, na rozrywkę,
        własciwie...niczego mi nie brakuje z rzeczy materialnych...co gorsza, np
        wczoraj zarobiłam 200 zł i ...ja nie wiem co z nimi zrobić, nawet nie wiem jak
        je wydac, czy kupić coś do domu...nie czuję potrzeb
        i tu zacyznają sie schody, bo kasa to nie wszystko...nawet jak amm te pieniądze
        to nie czuję potrzeby wydawania ich, nie mam kiedy wydawać (tzn czasu mam dużo,
        ale co ja sama z córką 1,5 roku kupię? nic nie przymierze itp), nie mam
        zaufanej przyjaciólki do której moglabym zadzwonić o 4 rano, nie mam męża itd...
        szukam kogoś, jakiejś normalnej osoby, zeby wynająć jej pokój bo jeden stoi
        pusty...wtedy w domu byłoby weselej

        i tu pytanie, Nika skąd jesteś? ja bym chcętnie komuś pomogła, tzn udostępnila
        pokój za np. opłaty same, ale też za to, ze np. ktoś mi popilnuje dziecka jak
        musze wynieśc śmieci, albo wyjść po zakupy, i jak ktoś miałby dzieco to
        odwrotnie tez...tylko gdzie taką osobę znaleźć?
        • nilka13 Re: Z czego utrzymują się samodzielne? 09.06.04, 13:07
          Planuję przenieść się do Krakowa lub N. Huty, gdzie mieszka moja siostra-
          przynajmniej jakieś wsparcie mogłybyśmy sobie dać. No i myślę, że szybciej
          znalazłabym tam pracę.
          Dopiero teraz zajrzałam do "małej ankietki"- ho, ho, ile emocji...
          Fakt, jeśli rodzice się rozstają, to tracą na tym wszyscy- mam na myśli
          finanse. Jasne, że wolałabym mieszkać z kochającym partnerem w jednym miejscu,
          a pieniądze przeznaczac na zbytki dla dzieci, niż na wynajem. Ale jeśli nie ma
          wyjścia...
          Chcę zorganizować się w ciągu 2-3 miesięcy, akurat mały podrosnie (ma 6 tyg.),
          a ja uzbieram troche grosza.
          Czy książki dobrze sprzedają się na allegro? Bo mam ich z tysiąc, może by
          odżałować trochę...
    • bettyy Re: Z czego utrzymują się samodzielne? 09.06.04, 08:01
      Dopiszę się i ja... nie pracuję, z powodu mojego "dziwnego" wykształcenia
      pracowałam do momentu aż brzuch nie stał się bardzo widoczny... czyli do 7 m-
      ca... teraz jestem bezrobotna bez prawa do zasiłku (zbyt krótki okres pracy, no
      i praca głównie na umowy zlecenia)... mieszkam u mamy, żyję z zasiłku i dodatku
      dla samotnej matki... płacę jedynie za rzeczy dla małej (głównie pieluszki itp.
      na szczęście wiele znajomych poprzynosiło mi ubranka dla małej, czyli
      przynajmniej to z głowy)... płacę także rachunki za internet i telefon... oraz
      moje kursy angielskiego...
      Za jakieś 2 miesiące mam zamiar poszukać pracy... mała ma 3 miesiące więc chcę
      z nią być... a potem zostanie z babcią, która jest na emeryturze...

      Alimenty? pozostawię to bez komentarza....
    • sokka Re: Z czego utrzymują się samodzielne? 09.06.04, 10:56
      tez juz nie jestem samodzielna, ale kiedy bylam, to bylo tak: pracowalam na
      caly etat (po macierzynskim), zarabialam 3 tys, z czego 2 tys szlo na raty
      (kredyt mieszkaniowy, rachunki). mieszkalam z dzieckiem (w malutkim mieszkanku
      26m2). pomoc rodzicow - quasi finansowa - opieka na Maluchem jak jestem w
      pracy smile na opiekunke juz nie byloby mnie stac, chyba zebysmy nie jedli smile
      pozdrawiam serdecznie wszystkie dzielne mamy smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka