Dodaj do ulubionych

Przywitanie

16.07.12, 11:26
Witam. Zajrzałam do Was z ciekawości, ale też dlatego, że najprawdopodobniej będę samotną mamą. Oto moja krótka historia. Mam 36 lat, jestem w 12 tyg. ciąży z facetem z którym była dwa lata, rozstalismy się w maju, a w czerwcu dowiedziałam się, że jestem w ciąży, kiedy mu o tym powiedziałam kazał mi usunąć i oferował pieniądze, oczywiście nie zgodziłam się. Teraz wymyslił, że zaprowadzi mnie do ginekologa wybranego przez jego obecną dziewczynę celem potwierdzenia, że jestem w ciąży, do tego steki wyzwisk z jej strony i nie odbieranie telefonów i maili z jego. To tak pokrótce. Zakładam, że będę sama sobie radzić, mam tylko nadzieję, że dojrzeję do tego by nazywać się samodzielną a nie samotną mamą.
Obserwuj wątek
    • ona3010 Re: Przywitanie 16.07.12, 12:50
      całe szczeście ze wiesz od poczatku ze masz do czynienia z sku***
      Bedzie ciezko ale dasz rade, najwazniejsze czy masz prace i mieszkanie.
      Zbieraj wszystkie wydatki na dziecko, myśl trzezwo.
      • demavend Re: Przywitanie 16.07.12, 13:01
        Na szczęście mam pracę, mieszkam teraz u mamy, ale nic pewnie w tym zakresie sie nie zmieni. Jego zachowanie było dla mnie szokiem, ponieważ walczy o dziecko z pierwszego małżeństwa ponad trzy lata, więc nigdy bym nie przypuszczała, że tak zareaguje. Dzieki za wsparcie.
        • ona3010 Re: Przywitanie 16.07.12, 19:24
          szokiem to jest sam facet.
          moj ex podciera dupe mamusi w domu starcow... siostrze wychowuje dziecko i kupuje samochod, z ex żoną przyjaciele jak mało kto, a jak dowiedzila sie o ciąży to uciekł smile
          • oliwija Re: Przywitanie 17.07.12, 18:15
            faceci to duze dzieci wychowywane perzez mamusie , ktore swiata poza nimi nie widza.... ale sa tez porzadni..... tylko gdzie ich szukac....


            trzymaj sie i nie daj sie

            jestes silną kobieta.............. wbrew pozorob to facet jest slabą płcią..... jak trwoga to do mamusi...
    • danaide Re: Przywitanie 17.07.12, 19:23
      Witaj zatem!

      To jak będziesz się nazywała zależy od tego jak będziesz się czuła. Jeśli będziesz wśród kochających Cię ludzi nie będziesz się czuła samotna i nie będziesz się tak nazywać. Tak to widzę po sobie, co prawda a rebours, ale...

      Dopieszczaj się, nie wiń się. Zastanów się czy chcesz mieć ojca dziecka (choćby takiego w papierach) i jego pieniądze czy wolisz wolność bez wsparcia. Masz wybór. Powiedz zawczasu znajomym o swojej sytuacji, wybadaj, kto będzie chciał Ci ewentualnie pomóc (choćby wpaść na ploty). Przyjrzyj się swoim potrzebom.

      W sumie zastanawiam się jakbym to rozegrała, gdybym sama miała taki wybór, a nie została sama z dnia na dzień. Masz czas na przygotowanie się, to ważne.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka