18.09.13, 17:23
Na początku dziękuję za wszystkie porady tu udzielone (niektóre spisałam, by wiedzieć jakich używać argumentów).

Annakate, w najbliższy poniedziałek mam rozprawę o podwyższenie alimentów. Alimenty (zasądzone 6 lat temu) to 250 zł, obecnie zabezpieczenie wynosi 400 zł (od maja tego roku). Rozumiem, że każda sprawa to inne okoliczności, ale czy sąd może zasądzić podwyżkę alimentów, ale "niższe" niż kwota zabezpieczenia (wiem, że teoretycznie "może", ale czy często zdarzają się takie sytuacje)? Czy mam szansę "wywalczyć" 500 zł? Sąd bardziej skłania się do kwot wyższych niż zabezpieczenie czy zostawia kwotę zabezpieczenia jako kwotę alimentów? Rozumiem, że wyrok uprawomocnia się po 21 dniach; co mogę zrobić, by nie czekać 3 tygodni na prawomocny wyrok?

Obserwuj wątek
    • majka003 Re: annakate 18.09.13, 21:30
      Mi obniżyli o 50 zł,a podnieśli o 200 zł.
    • oolalalaaaa3 Re: annakate 18.09.13, 21:56
      miałam zabezpiecenie 550 zł, ostatecznie sąd zasądził 500 zł. i tyle wynoszą alimenty na dziecko
      • wiki35 Re: annakate 19.09.13, 05:28
        jak obniżą mi zabezpieczenie o 100 zł to sama "podwyżka" wyniesie 50 zł; jak obniżą (zabezpieczenie) o 50 zł to "podwyżka" wyniesie100 zł; pewnie zaraz posypią się na mnie gromy, ale dla mnie nie ma różnicy między 250 zł (przed rozprawą) a 300 zł czy 350 zł sad
        • oolalalaaaa3 Re: annakate 19.09.13, 08:36
          oczywiście, że nie ma różnicy. to są głodowe stawki.
          • annakate Re: annakate 26.09.13, 18:54
            Byłam na urlopie bez komputera smile Cuudnie było, choć deszczowo.
            Nie potrafię Ci odpowiedzieć, czy kwota zasądzona wyrokiem będzie niższa czy wyższa od zabezpieczenia, bo na to nie ma żadnej reguły. Wszystko zależy, co strony wykażą w postepowaniu dowodowym, szczególnie po wydaniu postanowienia o zabezpieczeniu.
            Nie ma sposobu, żeby przyspieszyć prawomocność - natomiast wyroki alimentacyjne mają z urzędu rygor natychmiastowej wykonalności, czyli są wykonalne nawet jak jeszcze nie są prawomocne.
    • nancy_callahan Re: annakate 28.09.13, 21:39
      Statystycznie zasądzone alimenty rzadko są niższe od zabezpieczenia, bo zabezpieczenie daje się ostrożnie i zazwyczaj z uwzględnieniem najbardziej podstawowych wydatków.
      No chyba, że pozwany w procesie udowodni jakąś całkowitą niezdolność do zarobkowania czy inne koszty swoje jak np. alimenty na inne dzieci, koszty koniecznego leczenia.
      • wiki35 Re: annakate 29.09.13, 13:35
        Annakate, nie wiem, czy tu jeszcze zajrzysz, bo .... rozprawa została odroczona. Przed rozprawą dałam numer kuratorowi (odniosłam wrażenie, że kurator nawet nie próbował szukać "ojca"). I co zrobił kurator? Zadzwonił do "ojca", a ten (według słów kuratora, był pijany) podał adres (!), zobowiązał się do odbioru korespondencji z poczty (!) oraz osobistego wstawienia się na rozprawę (!). Żeby było śmiesznie, to sędzina przypomniała sobie, że na ulicy podanej przez "ojca" ... nie ma "bloków czy willi", a są tylko .... zakłady usługowe i/lub produkcyjne. Ale sama potem stwierdziła, że ... może pracuje pod wskazanym adresem? A mi tydzień wcześniej "ojciec" pijackim głosem tłumaczył, że nie ma za co żyć, że remontuje (komuś) willę, że ..... I teraz, czekam na nowy termin. Sędzina stwierdziła, że mam pecha, ALE PRZECIEŻ MAM ZASĄDZONE ZABEZPIECZENIE. Kurator powiedział, że to moja wina, bo mogłam nie dawać mu tego numeru telefonu PRZED rozprawą. Ale nawet nie zająknął się, że zamierza od razu zadzwonić do "ojca". Teraz, na miły Bóg, NIGDY NIE PODAM KURATOROWI TUŻ PRZED ROZPRAWĄ NUMERU TELEFONU, ADRESU CZY INNYCH DANYCH UMOŻLIWIAJĄCYCH ODNALEZIENIE KOGOKOLWIEK TUŻ PRZED ROZPRAWĄ. Na moje pytanie, to gdzie był do tej pory ("przecież mógł pan skontaktować się ze mną wcześniej"), usłyszałam, że "to ja mam szukać ojca". OK, mea culpa!
        29-go października minie rok od złożenia pozwu; skoro (teoretycznie) pozew można składać co pół roku to tak długi okres (od złożenia pozwu do końcowego rozstrzygnięcia może być autem za zasądzaniem wyższych alimentów niż zabezpieczenie? Tak jak kurator na "do widzenia" powiedział, że po co mam się spieszyć (z rozstrzygnięciem sprawy), bo przecież dostałam zabezpieczenie!
        • mysz1978 Re: annakate 29.09.13, 21:51
          mnie adwokat zapewniala, ze alimenty "wlasciwe" beda wyzsze niz zabezpieczenie, ale niestety nie byly - byly w moim przypadku dokladnie takie same.
        • annakate Re: annakate 29.09.13, 22:21
          Dziwię się, że do przekazania numeru doszło tuz przed rozprawą - kurator powinien od razu po ustanowieniu spotkać się z tobą i poprosić o wszystkie znane Ci namiary. I to kurator ma szukać pozwanego, a Ty masz nie zatajać znanych ci informacji. Jesli rozmawiał z pozwanym telefonicznie, to nie powinien umawiać się, że ten odbierze korespondencję, tylko umówić się na spotkanie, spisać delikwenta z dowodu, przekazać mu za pokwitowaniem odpis pozwu, przekazać wezwanie, kazać podpisać, że dostał odpis pozwu i jest poinformowany o terminie i uzyskawszy to wszystko natychmiast złozyć wniosek o zwolnienie z funkcji kuratora - od tej pory pozwany powinien reprezentować się sam. Czy przyjdzie na rozprawę, czy zajmie stanowisko - to juz jego sprawa. To tak teoretycznie, bo zdaję sobie sprawę, że pozwany może zwyczajnie nie chcieć spotkać się z kuratorem, a bez tego kuratorowi starsznie ciężko byłlby wykazać, że odnalazł delikwenta. w takiej sytuacji rzeczywiście nie było innego wyjścia procesowo dla sądu jak odroczyć rozprawę.
          Nie ma żadnego przepisu, który mówiłby, że z kolejnym pozwem można występować co pół roku (albo w innym terminie) - można i co tydzień składać nowy pozew, tylko po co? dopóki jedna sprawa jest w toku można natomiast rozszerzyć powództwo - napisać pismo, że zamiast powiedzmy 500 zł żądasz począwszy od dnia 1 października 2013 600 zł, bo przez rok od chwili złożenia poprzedniego pozwu sytuacja się zmieniła (i wykazać to, oczywiście). Pamiętaj tylko, żeby z tym nie zwlekać, bo odpis pisma musi być doręczony pozwanemu - jak nie będzie, to będzie wyznaczony kolejny termin; pozwany musi mieć realną możliwość zapoznania się ze stanowiskiem strony przeciwnej.
    • wiki35 Re: annakate 30.09.13, 05:03
      Annakate, chyba żyję na innej planecie smile Kurator "wszystko" o "ojcu" wyczytał tylko w aktach; o prowadzonej sprawie o nie alimentacji dowiedział się ode mnie tuż przed rozprawą. Spytał się, czy znam numer sprawy; nie, bo na komisariacie zeznawałam w lipcu i nie pamiętam nazwiska aspirantki, a numeru sprawy (rok temu został skazany na osiem miesięcy w zawieszeniu na dwa lata) nie pamiętam/nie znam. Zasugerowałam kuratorowi, by udał się do MOPR, bo do pierwszej sprawy (rok temu), pewnie za pomocą policji, namierzyli "ojca" (rok temu, aspirantka z komisariatu powiedziała, że akta sprawy wraz z adresem stancji gdzie mieszka "ojciec" dostała właśnie od MOPR). Ale tak jak pisałam, kurator powiedział, że to ja - nie on mam szukać "ojca". Przypuszczam, że nawet matki "ojca" nie przesłuchał.
      • wiki35 Re: annakate 30.09.13, 05:10
        Zapomniałam dodać, że sędzia prowadząca sprawę nie spytała się kuratora o wszystkie czynności podjęte przez kuratora do dnia rozprawy. Gdy kurator poinformował, że przed rozprawą rozmawiał z "ojcem" to sędzia uznała "to" za "nieoczekiwany zwrot w sprawie".

        Ale i tak kurator był najlepszy; dzwoniąc do "ojca" nie potwierdził telefonicznie jego danych, od razu wypalił "jak mam bronić pana skoro nie znam pana sytuacji życiowej".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka