Dodaj do ulubionych

Pierwsze kroki

04.08.14, 14:22
Witam,

od dwóch miesięcy funkcjonuję jako samodzielna mama ( aczkolwiek uczciwie patrząc to i wcześniej tak było ) niespełna trzylatka. Na początku czerwca postanowiliśmy z mężem że kończymy nasze nieudane zupełnie małżeństwo. Póki co wydaje się, że dogadujemy się lepiej niż w małżeństiwe - zero sporów co do przyszłego rozwodu ( oboje chcemy bez orzekania o winie ), co do dziecka ( synek zostaje ze mną, mąż może się nim widywać kiedy chce ale bez noclegów u taty bo uważamy że jest za mały, w praktyce te spotkania "kiedy tata chce" oznaczają i myślę, że nadal będą oznaczać niedzielę bo pon-pt mąż i tak wyjeżdża do pracy, w soboty to mąż pewnie tak jak i do tej pory będzie miał dużo spraw do załatwienia a potem koledzy. Co będzie z wakacjami za rok to zobaczymy ale mąż to wybitny domator i raczek nie wpadnie sam z siebie że chciałby gdzieś jechać zwłaszcza że każdy urlop to u niego duże straty finansowe ), co do kasy ( sami podzielimy co mamy do dzielenia, mamy już rozdzielność majątkową ), co do finansowania dziecka ( zgodziłam się na 600 zł, mąż ma dochód 3300, plus twierdzi, że będzie dokładał się do jakiś większych wydatków np. rower ). Także zanosi się na dość bezbolesny rozwód który mamy nadzieję sfinalizować po Nowym Roku jak upłynie 6 m-cy rozpoadu związku.
Teraz pytania:
1. czy jeśli skierujemy pozew o rozwód bez orzekania o winie a mamy dziecko to damy radę rozwieźć sę na pierwszej rozprawie czy też sąd będzie cudował z jakimis mediacjami itp ?
2. jak bardzo musimy być konkretni w planie wychowawczym ? Czy wystarczy że napiszemy że dziecko będzie mieszkać z matką, kontakty ojca są nieograniczone i strony ustalają że będą je na bieżąco określać. Podobnie czy musimy podać na jaką kwotę łożenia przez ojca na dziecko strony się umawiają ? Czy należy ogólnie napisać, że ojciec będzie przekazywał miesięcznie odpowiednią kwotę na utrzymanie dziecka ?
3. czy to prawda ze jak jest dziecko to przy rozwodzie potrzebny jest chociaż jeden świadek który zezna, że małżeństwo naprawdę się rozpadło i po drugie, że dziecko jest dobrzez "zaopiekowane" i żadne z rodziców dziecka nie zaniedbuje
4. Jak samemu wychować syna ? Piszą że to bardzo trudne ...Z tego co napisałam powyżej wydawać by się mogło, że jeszcze mąż jest super tatą ale to nieprawda. On ma bardzo mało czasu dla dziecka, nie tylko z powodu pracy ale też wielu różnych spraw które przedkłada nad rodzinę co m. in. było powodem rozpadu związku. On już do tej pory był weekendowym tatusiem i teraz też więcj niż niedzielnego popołudnia się od niego nie spodziewam. I nawet nie chcę go do więcej przymuszać bo z moim mężem najłatwiej postępować żeby myślał że jest tak jak on chce. I to niedzielne popłudnie to też nie będzie jakoś specjalnie celebrowane, to nie jest facet co będzie tryskał pomysłami jak tu fajnie z dzieckiem czas spędzić. Ot tak, posiedzi, pobawi się, może pojedzie z synkiem do swojej matki.
Obserwuj wątek
    • lilith76 Re: Pierwsze kroki 04.08.14, 15:04
      1. czy jeśli skierujemy pozew o rozwód bez orzekania o winie a mamy dziecko to
      > damy radę rozwieźć sę na pierwszej rozprawie czy też sąd będzie cudował z jakim
      > is mediacjami itp ?

      Tak, ale musicie być zgodni co do wszystkiego - że się rozstajecie, kontaktów z dziećmi, alimentów. Rozprawa potrwa do pół godziny.

      > 2. jak bardzo musimy być konkretni w planie wychowawczym ? Czy wystarczy że nap
      > iszemy że dziecko będzie mieszkać z matką, kontakty ojca są nieograniczone i st
      > rony ustalają że będą je na bieżąco określać. Podobnie czy musimy podać na jaką
      > kwotę łożenia przez ojca na dziecko strony się umawiają ? Czy należy ogólnie n
      > apisać, że ojciec będzie przekazywał miesięcznie odpowiednią kwotę na utrzymani
      > e dziecka ?

      Spotkałam się z ustaleniami typu: miejsce zamieszkania dziecka przy matce / ojcu, alimenty będą płacone w wysokości X zł. Plan wychowawczy, system opieki nad dzieckiem, wakacji, ferii może być w waszych prywatnych ustaleniach i na prawdę są pary, które działają bez papierka i sądu.

      > 3. czy to prawda ze jak jest dziecko to przy rozwodzie potrzebny jest chociaż j
      > eden świadek który zezna, że małżeństwo naprawdę się rozpadło i po drugie, że d
      > ziecko jest dobrzez "zaopiekowane" i żadne z rodziców dziecka nie zaniedbuje

      Odpowiadałam na takiej rozprawie i padło 2-3 pytania, z czego tak na prawdę jedno dotyczące dziecka: czy uważam, że rozwód źle na nie wpływa, czy widzę coś niepokojącego.
    • altz Re: Pierwsze kroki 04.08.14, 17:00
      julita165 napisała:
      > 1. czy jeśli skierujemy pozew o rozwód bez orzekania o winie a mamy dziecko to
      > damy radę rozwieźć sę na pierwszej rozprawie czy też sąd będzie cudował z jakim
      > is mediacjami itp ?
      Sąd nie zmusza do mediacji, nie ma już przymusowych prób porozumienia się.
      Chcecie się rozwodzić, jesteście w tym zgodni, to sąd nie będzie przeszkadzał.

      > 2. jak bardzo musimy być konkretni w planie wychowawczym ? Czy wystarczy że nap
      > iszemy że dziecko będzie mieszkać z matką, kontakty ojca są nieograniczone i st
      > rony ustalają że będą je na bieżąco określać. Podobnie czy musimy podać na jaką
      > kwotę łożenia przez ojca na dziecko strony się umawiają ? Czy należy ogólnie n
      > apisać, że ojciec będzie przekazywał miesięcznie odpowiednią kwotę na utrzymani
      > e dziecka ?
      Wystarczy, że się zgadzacie na takie ustalenia i deklarujecie, że nie będziecie sobie robić na złość.

      > 3. czy to prawda ze jak jest dziecko to przy rozwodzie potrzebny jest chociaż j
      > eden świadek który zezna, że małżeństwo naprawdę się rozpadło i po drugie, że d
      > ziecko jest dobrzez "zaopiekowane" i żadne z rodziców dziecka nie zaniedbuje
      Nie prawda, nie ma takiej potrzeby.

      > 4. Jak samemu wychować syna ? Piszą że to bardzo trudne ...
      Po co samemu? Dziecko ma ojca, dogadujecie się. Jeśli nie będziecie sobie robić na złość, to dziecko może mieć oboje rodziców.

      Po co się rozwodzicie? Nie warto dać sobie więcej wolności w związku? Teraz dobrze funkcjonujecie, może tak być stale. Potrzebny wam ten rozwód? Zbudowanie nowego związku, to nie jest taka prosta sprawa i trzeba mieć duże szczęście, żeby nowy partner/partnerka zachowywali się wobec dziecka jak rodzice i dobrze się czuli w takim układzie, jak u was.
      • julita165 Re: Pierwsze kroki 06.08.14, 09:30
        altz napisał:


        > Po co się rozwodzicie? Nie warto dać sobie więcej wolności w związku? Teraz dob
        > rze funkcjonujecie, może tak być stale. Potrzebny wam ten rozwód? Zbudowanie n
        > owego związku, to nie jest taka prosta sprawa i trzeba mieć duże szczęście, żeb
        > y nowy partner/partnerka zachowywali się wobec dziecka jak rodzice i dobrze się
        > czuli w takim układzie, jak u was.

        W tym wszystkim właśnie najśmieszniejsze jest to że my zaczęliśmy się dobrze dogadywać dopiero po decyzji o rozwodzie smile Może dlatego, że przyczyną rozpadu małżeństwa nie są jakieś dramatyczne okoliczności jak zdrada, przemoc itp tylko zwykła wyświechtana niezgodność charakterów. Nas nic nie łączy, a wszystko różni: począwszy od upodobań kulinarnych na poglądach politycznych kończąc. Nic nie lubimy wspólnie, nie mamy wspólnych tematów, zainteresowań, mamy zupełnie inne podejście do pieniędzy, pracy, sposobów spędzania wolnego czasu, kontaktów z szerszą rodziną, zycia towarzystkiego, w ogóle inne światy. W dodatku oboje jesteśmy dość stanowczy w swoich przekonaniach i niestety nie potrafimy dostatecznie dopasować się do siebie. Pod koniec jedyne co robiliśmy wspólnie to większe zakupy raz w tygodniu. Takie małżeństwo nie ma sensu. Niestety ale nas połączył na początku tylko seks i zamiłowanie do imprezowania. Na dłuższą metę to o wiele za mało. Ale ze mam nadzieję nie jesteśmy dzikusami to potrafimy się porozumieć wtedy kiedy już nie musimy razem żyć.
        I nie mam już ochoty na żadne związki.
    • Gość: chalsia Re: Pierwsze kroki IP: *.adsl.inetia.pl 04.08.14, 18:51
      Podobnie czy musimy podać na jaką
      > kwotę łożenia przez ojca na dziecko strony się umawiają ? Czy należy ogólnie n
      > apisać, że ojciec będzie przekazywał miesięcznie odpowiednią kwotę na utrzymani
      > e dziecka ?

      musi być podana konkretna kwota oraz termin, do ktorego dnia miesiąca będą przekazywane matce
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka