tulcymea
20.01.15, 10:56
Witam,
złożyłam pozew na początku grudnia ubiegłego roku. Ojciec obcokrajowiec, spoza Europy. Dzisiaj dostaję wiadomość z sądu, że to ja mam złożyć uwierzytelnione tłumaczenie pozwu na język pozwanego w ciągu 7 dni pod rygorem zwrotu pozwu.
Przez 1,5 miesiąca Sąd nie potrafił udzielić informacji na jakim etapie są sprawy, ja naiwnie liczyłam, że pozew jest już w tłumaczeniu i niebawem będzie wysłany do pozwanego. Dzisiaj taka wiadomość i tylko 7 dni! Nie jestem w stanie znaleźć tłumacza, który to uczyni w 7 dni oraz koszty to będzie ok 1000 PLN! Nie stać mnie. Co robić? Co nakazuje powódce składanie tłumaczenia? Sądziłam, że to Sąd tłumaczy dokumenty. Jak to wyglądało u Was? Jakiś paragraf?