Pytanie do Panow z tego forum

16.10.04, 12:55
No wlasnie, mam takie male pytanko:

Jak sobie wyobrazacie kontakty z dzieckiem, a wlasciwie niemowlakiem 5
tygodniowym?? Jak wyobrazacie sobie zaistnienie w jego zyciu, nawiazanie
wiezi emocjonalnej??

Bardzo prosze o konkretne propozycje. Zalozenia sa takie, ze nie mieszkacie z
dzieckiem, a jego matka nie ogranicza Wam w niczym kontaktow z dzidziusiem.
Jestem przed trudna rozmowa z Tatuskiem i mam nadzieje, ze mi pomozecie
poukladac sobie w glowie...

Z gory dziekujesmile

Pozdr,
Leeya
    • leeya Re: Pytanie do Panow z tego forum 16.10.04, 12:58
      Maly PS.smile

      Chodzi tylko o zakres kontaktow, wizyt, etc., a nie o zalozenia finansowe..
      Zeby mi ktos potem nie wypominal, ze traktuje Tatuska jak bankomatsmile
    • samodzielny Re: Pytanie do Panow z tego forum 16.10.04, 13:21
      ja bardzo prosto
      wpadam po uprzedzeniu, klade sobie na brzuchu, gili gili, potem w wuzek i na
      spacer, matka jak ma ochote moze towarzyszyc, kapie (umiem), kawa z matka,
      pogadanie, pa, do nastepnego razu.
      • leeya Re: Pytanie do Panow z tego forum 16.10.04, 13:50
        Samodzielny,
        mialo byc konkretnie... Codziennie, dwa razy w tygodniu??

        Aha... i jak nauczyc Tatuska kapac??

        Pozdr,
        Leeya
        • bob_dinozaur Re: Pytanie do Panow z tego forum 16.10.04, 14:18
          Dokladnie powinno to wygladac tak jak wyzej opisal Samodzielny. Co do terminow i
          czestotliwosci, wydaje mi sie ze:
          - powinnas ustalic z jakim wyprzedzeniem powinien cie informowac o wizycie
          (dzien, dwa dni, tydzien)
          - umowic sie ze jesli jego propozycja nie bedzie tobie odpowiadac (akurat w tym
          czasie masz inne sprawy do zalatwienia) zaproponujesz inny termin (jutro, za dwa
          dni, za tydzien) a on nie bedzie tego traktowac jako obraze
          - przestrzegacie dogadanych w ten sposob terminow.
          A jak tatuska nuczyc kapac, po prostu mu pokazac jak (jesli do teraz tego nie
          wie). A jesli sie bardzo nie lubicie to jest przeciez instytucja pielegniarki
          srodowiskowej, niech tatus sie z nia umowi, zaplaci i ona wszystkiego go ladnie
          nauczy smile)))))
        • samodzielny Re: Pytanie do Panow z tego forum 16.10.04, 15:13
          leeya
          nie odpowiem Ci na to pytanie. Nie zawsze ojciec mieszka po drugiej stronie
          ulicy, nie zawsze matka, ktora chcialaby sobie jakos ulozyc zycie na nowo,
          bedzie zadowolona ze zbyt czestych wizyt exa w jej domu. Kwestia porozumienia
          sie, dogadania, a gdy nie mozna pozostaje sad jako ostatecznosc.
          Z pewnoscia latwiej jest z dziecmi starszymi, gdy spotkania moga odbywac sie
          poza domem matki, gdy dziecko spotyka sie wtedy, gdy ma na to czas i ochote.
          Pozdr

          Aha, kapac sam sie nauczylem podgladajac siostre. Ile radosci mi to sprawialo.
          Robilem to lepiej niz ex. Zdziwila sie, gdy maluszka kladlem sobie na dloni
          pleckami do gory aby je umyc. Ona myla plecki pod woda, nie odwracalasmile))))
    • omama Re: Pytanie do Panow z tego forum 16.10.04, 14:22
      No, nie jako samodzielny, ale jako starsza stażem matka doradzę jeden
      drobiazg.Pewnie maluszek jeszcze nie przesypia nocy i twój tryb życia w efekcie
      jest dość chaotyczny. W ciągu 2-3 miesięcy dziecko zacznie odróżniać dzień od
      nocy. Dobrze zrobisz, jeżeli wtedy pobserwujesz dziecko i narzucisz stały rytm
      dnia (posiłki, spanie, kąpiel, spacery). Dzieki temu dziecku będzie lepiej
      (systematyka daje poczucie bezpieczeństwa) a ty lepiej się zorganizujesz.
      Dobrze by było dla wszystkich stron, gdyby udało ci się wpasować ojca ściśle w
      ten rytm (np; przygotowanie do spaceru, spacer, posiłek, albo zabawa, kąpiel,
      posiłek)
      • leeya Re: Pytanie do Panow z tego forum 17.10.04, 09:33
        Tez sie z tym zgadzam omamo, ale albo Kulka to wyjatkowy typ, albo juz jest na
        tyle duza, ze mamy juz ustalone godziny. I zeby bylo smieszniej, Mala sie budzi
        rowno o 19.00, a o 19.30 mamy kapielsmile Noc tez ladnie juz przesypia. Robi mi
        tylko jedna pobudke okolo 2.00, a nastepna okolo 6.00. Nie bede jej chwalic, bo
        zapeszesmile

        Pozdr,
        Leeya
    • leeya Re: Pytanie do Panow z tego forum 17.10.04, 09:20
      W sumie tez tak to sobie wyobrazalam i tak postepowalam. Dokladniej, Tatusiek
      zglaszal wizyte tego samego dnia, np. godzinke wczesniej, wpadal, mizi, mizi z
      dzieckiem, potem spacerek albo kapiel, zalezy w jakich godzinach mial czas.
      Czasem tylko, jak Mala spala, pogoda byla fuj a za wczesnie na kapiel, polezal
      sobie obok Malej. Wpadal codziennie. Na poczatku nawet 2 razy dziennie. Bylo mi
      to na reke, bo w tym czasie moglam wziac prysznic czy wyskoczyc po zakupy. Poza
      tym, jak ni mial mi kto pomoc w kapieli, bo mja siostra wyszla, zawsze moglam
      zadzwonic i zawsze przyjezdzal. Nie siedzialam im nad glowa, dawalam mu pelna
      swobode...

      Az do jednego pieknego dnia. Wpadl jak zwykle po zapowiedzi, po 10 minutach
      telefon, nie odbiera, za chwile nastepny, tym razem odebral. Mam male
      mieszkanko, wiec chcac nie chcac slysze co mowi. I tak:"Czesc... u Julki... Ale
      Sloneczko... Poczekaj... Posluchaj.. OK, zaraz bede". Koniec rozmowy.
      Przychodzi do mnie do kuchni i mowi, ze juz musi leciec. OK, nie ma
      sprawy.Potem dwa dni bez odwiedzin. Nastepne odwiedziny i awantura, ze chce za
      duzo kasy na alimenty. Bo wiecej niz 300 w sadzie i tak nie dostane, a jak on
      slyszal to i tak bardzo duzo. Poza tym on tez musi z czegos zyc (zarabia 2500).
      Coz... Ja nawet nie westchnelam o alimentach, tym bardziej o kwocie. Dziecko po
      wizycie rozedrgane, cala noc musialam ja uspakajac, znacie to, oczywiscie na
      opkachsmile Znow dwa dni milczenia, potem wizyta i numer ze spacerkiem, ktory juz
      opisalam. Znow nocka zarwana. Znow sie odezwal po dwoch dniach, ze w weekend do
      malej nie przyjdzie bo wyjezdza. I tak mamy niedziele, Tatusiek nie widzial
      dziecka od 5 dni.

      W tej sytuacji postanowilam, ze musze z nim jakos usystematyzowac te wizyty, bo
      kurde zalezy mi jednak na kontakcie Dziecko-Ojciec. Mam taki pomysl, zeby
      ustalic z nim sztywne 3 terminy wizyt, ale jezeli bedzie mial ochote na
      czestsze widzenia, to nie ma sprawy. Jednak te trzy terminy maja byc
      nienaruszalne. Powiem szczerze, ze bardzo odpowiadal mi poprzedni uklad i
      chcialabym, zeby bylo tak dalej (teraz musze szukac opiekunkismile, ale widac
      koliduje to z innymi sprawami tatuska (czytaj z nowa partnerka). Boje sie
      wrzasku o ograniczanie mu dostepu do dziecka. Z drugiej strony, jezeli zostanie
      tak jak jest obecnie, boje sie, ze bedzie wpadal do Malej wtedy, kiedy bedzie
      mial sprawe do mnie albo uda mu sie wyrwac pol godzinki, o ktorych nikt nie
      wie. I gdzie tu miejsce na nawiazanie kontaktu z Mala???

      Nie wiem, zagubilam sie w tym wszystkim. Moze ja juz zle kombinuje?? Ale w
      sumie chodzi chyba o to, zeby dziecko i rodzice dobrze sie czuli w takim a nie
      innym ukladzie.

      Pozdrawiam i dzieki za odpowiedzi,
      Leeya
      • leeya Re: Pytanie do Panow z tego forum 17.10.04, 09:29
        Aha, Tatusiek byl przy kapieli juz kilkanascie razy... Pokazywalam,
        tlumaczylam. Nadal nie wie jaksmile Moze po prostu sie boi??

        Pozdr,
        Leeya
      • olamad Re: Pytanie do Panow z tego forum 17.10.04, 15:26
        A propos nowej parnerki Tatusia. Ja własnie jestem taką nową, i wiesz co, nigdy
        nie przyszło mi do głowy by:
        - ograniczył wizyty u dziecka (lub w ogóle nie chodził)
        - namawiać do obniżenia alimentów (wręcz przeciwnie, namawiam do dodania czegoś
        od serca np. z okazji Świąt czy urodzin)
        Generalnie uważam, że Ex zona i ich wspólne dziecka to ich prywatna sprawa i
        sie nie wtrancamsmile)
        Piszę to, bo niestety mi się wydaje, ze to ta nowa partnerka szanownego T,
        zaczyna mieszac.. Dla mnie to czyste k..o, bo 'widziały galy co brały'
        Pozdrawiam i życzę powodzenia w rozmowie.
        • leeya Re: Pytanie do Panow z tego forum 17.10.04, 16:07
          Nie mnie oceniac Nowa Pania Tatuska. Nie obchodzi mnie jego zycie prywatne poza
          ta czescia dotyczaca Malej. Ale jak mnie poinformowal Tatusiek (stawiajac mi ja
          jako przyklad), Ona ma dwojke dzieci i tez jest sama z nimi. Moze chce bardziej
          przywiazac Tatuska do swoich dzieci?? Nie wiem i nie chce wnikac. Wychodzi na
          to, ze nie jak tu opisuja panowie, Tatusiek walczy o prawo widzenia sie, a ja
          walcze o to, zeby sie widywal. Tak sobie mysle, ze to chyba nie ma sensu.. Co
          ja sie bede mu narzucac??

          A co do rozmowy... Postaram sie z nim szczerze i normalnie porozmawiac,
          powiedziec to wszystko, co tu napisalam. Moze cos zrozumie?? Moze cos uda nam
          sie ustalic??

          Pozdrawiam,
          Leeya
          • griffon Re: Pytanie do Panow z tego forum 17.10.04, 19:23
            Nie widzę problemów nieistotne czy dziecko ma miesiąc czy 2 lata czy 5 , każdy
            ojciec i matka maja przecież rączki i moga malucha wykąpać , nakarmić (jeśli
            matka karmi piersią to wtedy trzeba dostosować się do pór karmienia), przewinąć
            pieluchę itp. Ja to robiłem i nie sprawiało mi dużego problemu moi synowie nie
            mieli odpażonych pup, ani nie chodzili głodni. Jeśli chodzi natomiast o
            częstotliwość wizyt to juz musicie ustalić wspólnie dobrze by było jakby maluch
            czasami nocował u Taty np. w każdy wekend. Piszesz że on związał się z kobieta
            która ma dzieci to skoro może się zająć obcymi dziećmi to równie dobrze może
            zrobić to z własnym.
            • chalsia Re: Pytanie do Panow z tego forum 18.10.04, 00:04
              > częstotliwość wizyt to juz musicie ustalić wspólnie dobrze by było jakby
              maluch
              >
              > czasami nocował u Taty np. w każdy wekend

              Griffon, Ty chyba głowę gdzieś zostawiłeś. Takie "atrakcje" to nie dla takiego
              malucha.

              Pozdrawiam,
              Chalsia
              • natasza39 Re: Pytanie do Panow z tego forum 18.10.04, 00:21
                >Griffon, Ty chyba głowę gdzieś zostawiłeś. Takie "atrakcje" to nie dla takiego
                > malucha.

                Griffon, jak nikt na tym forum, jest "jajcarzem".
                Jak czytam Twoje posty griffon, to az oczy przecieram ze zdumienia czasami.
                Swoje dzieci podrzucales np. swojej mamie czy tesciowej, jak mialy 5 miesiecy???
                Trzeba chybsa nie miec sumienia zeby takiego biedaka malutkiego odrywac od jego
                łóżeczka, ścian, wanienki, zabawek i od matki, przy której takie male dziecko
                czuje sie po prostu bezpiecznie.
                JA rozumie, że w sytuacjach awaryjnych jak najbardziej!
                Od czasu do czasu, gdy tzw. "siła wyższa" bedzie, ale na kazdy weekend?
                JAkies nieporozumienie....

                • leeya Re: Pytanie do Panow z tego forum 18.10.04, 06:38
                  Nataszko, tak dla scislosci: te atrakcje Griffon proponuje 5 TYGODNIOWEMU
                  Maluchowi.
                  Taaaa... Zatkalo mnie.

                  Leeya
    • tata_malolata Re: Pytanie do Panow z tego forum 18.10.04, 08:41
      leeya napisała:
      > Jak sobie wyobrazacie kontakty z dzieckiem, a wlasciwie niemowlakiem 5
      > tygodniowym??
      > ...Zalozenia sa takie, ze nie mieszkacie z
      > dzieckiem, ...
      > Bardzo prosze o konkretne propozycje.
      ----------------
    • leeya PODSUMOWANIE 18.10.04, 14:23
      Moze i byly kocha do szalenstwa, ale nie Julke. Ustalislismy 2 razy w tygodniu
      po godzinie. Wiecej nie chcial. Ustalilismy tez kwote alimentow: 250 PLN (10%
      jego zarobkow). To tyle o Kochajacym Tatusku. To tyle o wiezi corki z ojcem.
      Wyc mi sie chce.
      • serengetti Re: PODSUMOWANIE 18.10.04, 14:47
        Leeya, przecież Ty się nie musisz godzić na to, co "ustaliliście" - bo
        rozumiem, że w tym "ustalaniu" to miałaś rolę szczątkową w postaci: "tak,
        kochanie, jak sobie życzysz, kochanie". Możesz iść do sądu i spokojnie zażądać
        700 złotych - przy takich zarobkach zasądzą jak Bóg na niebie! Chyba że
        udokumentuje stado niepełnosprawnych dzieci + rodziców do utrzymania! No i
        ustalić sądownie wizyty - w razie czego będziesz miała podkładkę.
        Nie daj się, dziewczyno! Twoje dziecko ma prawo do godnego życia i tatulek musi
        się do tego godnego życia przyczynić, tak jak przyczynił się do jego powstania.
        • leeya Re: PODSUMOWANIE 18.10.04, 15:35
          OK, doszlam juz do siebie. Teraz moge szybko opisac:

          Przyszedl na umowiona godzine, nawet do Malej nie zajrzal, kurtki nie zdjal,
          o "dzien dobry" tez zapomnial, powiedzial, ze on mi deklaruje 250pln
          miesiecznie, Mala chce widziec w czwartki i wtorki od.. do. Nie chce "widzen" z
          Mala w moim domu, chce ja na ten czas zabierac, a jak mi sie nie podoba, to
          moge isc do sadu. Powiedzialam, ze dziekuje za te deklaracje i do zobaczenia w
          sadzie, bo nie pozwole mu niespelna dwumiesiecznego dziecka zabierac Bog wie
          gdzie. Wyszedl. Po 5 minutach dostalam smsa z nieznanego mi numeru o tresci
          krotkiej i jakze tresciwej: "przegralas ty i twoj bachor".

          Niech pieklo pochlonie minute w ktorej zdecydowalam sie powiedziec mu o ciazy.

          Leeya
          • omama Re: PODSUMOWANIE 18.10.04, 16:12
            No żeż jasny gwint. CO za wesz. WYrazy współczucia.
          • griffon Re: PODSUMOWANIE 18.10.04, 17:35
            Skoro nazwał własne dziecko Bachorem w takim układzie nic Ci inego nie
            pozostało jak wyeliminować go z życia dziecka do czasu kiedy nie zrozumie że
            jest ojcem. Jestem zdecydowanym przeciwnikiem ograniczania kontaktów ojca z
            dzieckiem ale w tym przypadku on nie zasługuje aby nazywać go Tatą, dlatego tez
            nie powinnaś mieć żadnych wątpliwości. Musisz być sinna i stanowcza zachowanie
            tego typu należy tępić ze wszystkich sił. Pozdrawiam Marek
            • pola777 Re: PODSUMOWANIE 18.10.04, 18:07
              jemu nie wytlumaczysz nic swoja perswazja. Dopoki nie zda sobie sam sprawy z
              tego ze robi zle, twoje wypowiedzi potraktuje tylko i wylacznie jako narzucanie
              sie i nachalnosc. Nie da mu nic twoja rozpacz dopoki sam nie dorosnie.. Wiec
              nie trac czasu na odpisywanie na chore sms-y. Moim zdaniem jest dziwna osoba i
              napewno nie dojrzala. Jego panna tez jest dziwna skoro ma swoje dzieci i tak
              krzywdzi czyjes, zalatuje mi tu jakims marginesem emocjonalnym. przeciez kazda
              matka wie ze dzieci sa niewinne w calej tej sprawie...
              albo idz do sadu, albo jesli cie stac- olej i uciekaj jak najdalej od niego.
              Ale daruj sobie plakanie nad czyjas glupota. nie twoja wina ze brakuje mu do
              czlowieka, oj brakuje
              trzymaj sie.
              • natasza39 Re: PODSUMOWANIE 18.10.04, 18:35
                Po prostu nie mam słów...
                Może Ci byc tylko i wylacznie przykro z tego powodu, że polowa genów Twojego
                dziecka nalezy do takiego gnojka!
                Natomiast powinnas byc szczesliwa, że z tym gnojkiem masz tylko jedno dziecko i
                nie zostal twoim mezem. To bylby dopiero obciach i nieszczescie.
                To co teraz cie spotkalo potraktuj jako przypadek w zyciu.
                Jesli traktuje swoje wlasne dziecko jak "bachora" i nie chce na niego łozyć, to
                wystap natychmiast do sadu o ograniczenie mu praw rodzicielskich.
                Potem o podwyzszenie alimentow i ogranicz do minimum jakiekolwiek kontakty z
                czyms takim!
                • natasza39 Re: PODSUMOWANIE 18.10.04, 19:01
                  Sorry leeya, dopiero w innym watku przeczytalam ze bylas z tym gnojkiem w
                  zwiazku.
                  Tym bardziej ciesz sie ze juz nie jestes!!!
                  Pozdrawiam!
                  • leeya Re: PODSUMOWANIE 18.10.04, 19:31
                    Nie ma co sie dziewczyny roztkliwiac nade mna. Jest jak jest. Trzeba dalej isc
                    do przodu. Glupio by bylo, gdyby Kulka pamietala tylko zaryczana i wiecznie
                    skrzywiona oraz nieszczesliwa mamusie, prawdasmile A mialam nadzieje, ze chociaz
                    okaze sie po prostu ojcem.

                    Pozdrawiam wszystkie serdecznie
                    Leeya

                    PS. Na smsa nie odpisalam. Nie znam tego numeru telefonu. A poza tym nie mam
                    ochoty na takie gierki. I na plaster mi to??
                    • natasza39 Re: PODSUMOWANIE 19.10.04, 00:44
                      I tak trzymac kobieto!

                      Masz byc slilna dla swojego dziecka, nosic głowe wysoko, cieszyc sie tym co
                      masz. Ja w trudnych chwilach zawsze cieszylam sie ze dziecko mam sliczne,
                      zdrowe i madre.
                      Ze sama jestem zdrowa, mam gdzie mieszkac, mam prace.
                      Wszystko wtedy wydawalo mi sie łatwiejsze i piekniejsze.

                      Zyj tak żeby byc szczesliwa, a wtedy ludzie beda sie do Ciebie garneli. Nikt
                      nie chce byc ze smutasem.
                      A zobaczysz ze do ciebie tez sie usmiechnie los.

                      A propos sms. Dzieki za to że masz "klasę"!
          • ann_mart Re: PODSUMOWANIE 19.10.04, 08:31
            leeya napisała:


            > Wyszedl. Po 5 minutach dostalam smsa z nieznanego mi numeru o tresci
            > krotkiej i jakze tresciwej: "przegralas ty i twoj bachor".

            Wiesz co Leeya, mój nos mi mówi, że autorem nie jest ojciec Kulki. No chyba, że
            to on jako grę przyjmuje, ale raczej taką skłonnośc mają kobiety.
            BTW - jesteś pewna, że Twoją następczynią nie jest Kwiatek?wink))
            • leeya Re: PODSUMOWANIE 19.10.04, 08:44
              Ja tez mysle, ze to raczej jego Nowa Pani napisala tego smsa. Kurcze, o Kwiatku
              nie pomyslalam, ale to, choroba, bardzo prawdopodobnesmile
              I niech im razem dobrze bedziesmile

              Leeya
            • smallm Re: PODSUMOWANIE 19.10.04, 08:58
              Ja też bym obstawała, że to ona...
              Chyba, że to facet ma schizę...
              Bo mój były też potrafił być słodki, aż się wymiotować chciało, a za chwilę
              zmieniał się w potwora... Może Twój też tak ma??

              Pozdrawiam,
              SmallM

              P.S. Jeśli to ona, a nie on to zastanawiam się nad tym:
              1. Skąd się takie baby biorą?? Żeby ojca przeciwko dziecku buntować
              2. Skąd się biorą tacy faceci co się dają nabuntować
              3. Jakim sposobem można mieć aż taki wpływ na faceta, żeby olał własne dziecko
              4. Czy ona się nie boi, że takie gierki obrócą się przeciwko niej
              5. W jaki sposób takie gierki prowadzi się z facetem, że on daje siebie w nie
              wmanipulować? Ja bym się bała nawet pomyśleć o tym, żeby buntować M. przeciwko
              jego własnej córce, że to oznaczałby koniec naszej znajomości. Fakt, że lubię
              córkę M. i nigdy mi to nawet przez głowę nie przeszło, ale jak myślę nad
              sytuacją leeyi to taka mnie przeszła refleksja... Odwaga to czy głupota?? I
              której strony?? Bo, że brak wyższych uczuć, wyrachowanie itp. to wiadomo z
              góry smile
              Ciekawe czy ktoś zna odpowiedź na którekolwiek pytanie smile
              • leeya Re: PODSUMOWANIE 19.10.04, 15:04
                SmallM,

                Nie znam odpowiedzi na Twoje pytania, ale jedno jest pewne. Taki obrot sprawy
                jest mu na reke, bo gdyby choc troche zalezaloby mu na kontaktach z corka,
                zadna sila nie bylaby w stanie przeszkodzic mu w tym. Nawet Nowa Pani...

                A co do niej, to tylko jedno moge powiedziec: Niechaj jej sie dobrze wiedzie.
                Tak dobrze niech sie jej uklada, zeby sie odpiorkowala ode mnie i Kulki. Znam
                ten scenariusz: prowokowanie, a potem cala we lzach sie skarzy"zobacz jak ona
                mnie przesladuje". Juz raz to przerabialam, drugi raz nie mam ochoty. A skoro
                twierdzi, ze przegralam, to powiem szczerze, oby wszyscy przechodzili takie
                porazki jak ja. Jestem szczesliwa, bo mam Kulke, prace i kilkoro sprawdzonych
                przyjaciol, moja rodzina mnie wspiera, a Tatuskiem niech sie kto inny zajmuje.

                Pozdr,
                Leeya
              • griffon Re: PODSUMOWANIE 19.10.04, 18:00
                Odwaga to czy głupota?? I
                > której strony?? Bo, że brak wyższych uczuć, wyrachowanie itp. to wiadomo z
                > góry smile
                > Ciekawe czy ktoś zna odpowiedź na którekolwiek pytanie smile
                Zgadzam się z Tobą ale to nie jest główną przyczyna takiego postępowania. To
                jest po prostu ku.....stwo w czystej postaci.
                • leeya Re: PODSUMOWANIE 20.10.04, 12:00
                  griffon napisał:
                  > Zgadzam się z Tobą ale to nie jest główną przyczyna takiego postępowania. To
                  > jest po prostu ku.....stwo w czystej postaci.
                  -------------

                  Eeeeee tam. Tak sobie mysle, ze to najlepszy uklad z mozliwychsmile Przynajmniej
                  sie nie ludze.

                  Leeya

                  PS. "Od rana mam dobry humor,
                  do ludzi na ulicy smieje sie.."smile
                  Co ja dzis taka rozspiewana?? W dodatku takimi starociamismile
                  • griffon Re: PODSUMOWANIE 20.10.04, 17:06
                    Leeya masz rację sytuacja jest przynajmniej jasna i klarowna wiesz czego możesz
                    sie spodziewać. Zgodzisz się chyba ze mną że postępowania tego typu mozna
                    nazwać tak jak to zrobiłem.
                    • leeya Re: PODSUMOWANIE 20.10.04, 18:47
                      griffon napisał:

                      > Leeya masz rację sytuacja jest przynajmniej jasna i klarowna wiesz czego
                      możesz
                      >
                      > sie spodziewać. Zgodzisz się chyba ze mną że postępowania tego typu mozna
                      > nazwać tak jak to zrobiłem.

                      Chyba tak Griffonkusmile Chociaz ja bym pewnie znalazla kilka innych jeszcze
                      okreslensmile

                      Pierwszy raz sie z Toba zgadzamsmile

                      Pozdrowionka
                      Leeya
                      • leeya Re: PODSUMOWANIE 20.10.04, 18:49
                        Co ja dzis z tym dobrym humorem?? Aaaa... tort kawowy na sniadanie! I wszystko
                        jasnesmile

                        Leeya
Inne wątki na temat:
Pełna wersja