Dodaj do ulubionych

Nieszczescia chodza trojkami

26.10.04, 23:27
Niestety, ale to chyba prawda...

Mialam gastroskopie. Pobrali wycinki do badania histopatologicznego. Przyszly
wyniki. Nie jest dobrze.. Musze poddac sie zabiegowi wyciecia tworu
nadzerkowego z zoladka, dopiero wtedy badanie bedzie pewne. Na razie tylko
przypuszczenia... Boje sie nawet wypowiedziec to slowo.

Zdaje sie, ze to trzecie nieszczescie u mnie. Losie Kochany!!! Moze by tak
juz dac mi spokoj?? Ilez mozna....

Leeya
Obserwuj wątek
    • amfenix Re: Nieszczescia chodza trojkami 27.10.04, 00:14
      Oj już przestań, ja też mam wrzody żołądka i wcale nie mam zamiaru tak zaraz
      zapadac na ciężkie choróbsko.Próbowałas leku o nazwie lusec czy coś takiego, bo
      ja chcę spróbować, inne mi nie pomagają niestety.Jak chcesz to cię odwiedzę ze
      swoim syneczkiem, rozpalimy sobie ognisko na dywanie.........
      • leeya Re: Nieszczescia chodza trojkami 27.10.04, 00:19
        tongue_out
        Dobrze mi zrobilosmile

        Nie mam dywany, chetnie udostepnie wykladzine na ognisko. Bede wtedy musiala ja
        zmienicwink A juz od roku sie do tego zbieram. Zapraszam goraco na grill-partysmile

        O lusecu nie slyszalam, w ciazy bralam gasec20, moze to o to chodzi?? Dobry
        jest. Do zabiegu mam nie brac zadnych lekowsad

        Leeya
        • ewa2000 Re: Nieszczescia chodza trojkami 27.10.04, 11:26
          Nie lusec a Losec jest 10 i 20 mg. Dla wrzodowców rewelacja, ale nie radzę
          leczyć się na własną rękę- tym bardziej, że w przypadku np. choroby
          nowotworowej łagodzi objawy a przez to opóźnia i rozpoznanie i leczenie.
      • natasza39 Re: Nieszczescia chodza trojkami 27.10.04, 00:21
        Ojejeje!
        Faktycznie pech to pech!
        A ten lek nazywa sie "losec". Faktycznie rewelacyjny.
        U mnie cala rodzina miala wrzody i sie tym wyleczyla.
        leeya, głowa do góry i ogranicz cygary.
        Jesli mozna jeszcze jedna rada... pij dużo wody "zuber".
        Wrzody leczone odpowiednio nie sa takie straszne!!!
        • szymon00 Re: Nieszczescia chodza trojkami 27.10.04, 08:24
          Oj Leeya, Leeya, ile Ty masz lat, że zaczynasz mieć wrzody - 50? smile))) Nie
          długo napiszesz tutaj, że do trumienki nam się już kładziesz smile)))

          Przestań się nie potrzebnie zamartwiać, dużo spacerów, jeśli masz TV w domu to
          proponuję obejrzenie bajek na Cartoon Network lub jakieś lżejsze komedie.
          Ponadto zero kawy, tylko herbatki ziołowe i dobre odżywianie. Dnia nie zaczynać
          od papierosa tylko od porządnego śniadania. Mniej stresów !!!! Co jakiś czas
          jakiś wypad do kina lub teatru, przecież w Gdańsku jest mulitiplex "Krewetka"
          lub Teatr (ha, wiem gdzie ten teatr jest, ale ulicy nie pamiętam w każdym bądź
          razie gdzieś w centrum smile))

          pozdrawiam





          • leeya Re: Nieszczescia chodza trojkami 27.10.04, 10:06
            tongue_out
            Mam 27 lat a na wrzody choruje od 15 roku zycia Szymonkutongue_out Po Tatuni swoim,
            sklonnosc do wrzodow jest genetycznasmile I nie o stres tu chodzi, a o to,
            ze "pienknom zlotom" jesien mamy tego roku, szczegolne dzisiaj, wyjrzyj za
            okno, jak mi nie wierzysz, szczegolnie dzisiajsmile I szczegolnie w trojmiesciesmile
            Tak sobie pomarudzilam, bo 3 lata temu juz raz mialam usuwany twor nadzerkowe z
            zoladka. Inaczej to ujmujac - mialam usuwanego guza z zoladka. Od tamtej pory
            jestem pod stala opieka gastrologa-onkologa. Teraz historia sie powtarza... Ale
            bedzie dobrzesmile Na pewnosmile

            Leeya

            PS. W Gdansku jest tez Multikino z seansami dla mam z dziemi w srody o 13smile
            Bylysmy w zeszlym tygodniu z Kulka i jej sie film podobalsmile Jak przestanie lac,
            to dzis tez pojdziemysmile
            • capa_negra Re: Nieszczescia chodza trojkami 27.10.04, 10:17
              Głupio cię pociesze, ale może pocieszę....... dobrze, ze nieszczęścia chodzą
              trójkami, a nie stadami bo wtedy to juz naprawdę nic tylko kłaść sie i
              umierać smile.

              Leeya - wiem, ze to trudne, ale postaraj się wykrzesać z siebie troche
              optymizmu - sama mam w domu wrzodowca i wiem, że wrzody smuteczków nie lubią.
              Jesteś od dawna pod opieka lakarza specjalisty, a on do diaska chyba wie co
              robi.
              Piszesz, że historia sie powtarza - z tego co wiem to w chorobie wrzodowej
              to "normalne", ze sie powtarza cyklicznie co 2 - 3 lata ( mój wrzodowiec
              właśnie zaczął kolejny cykl na wiosne tego roku..)
              Niestety to takie choróbsko które można zaleczyć, a nie wyleczyć do końca.
              No tak miałam pocieszac, a smęcę.
              Leeya uszy do góry Julka zasługuje na szczęśliwa i wesołą matkę.
            • szymon00 Re: Nieszczescia chodza trojkami 27.10.04, 11:32
              No wyjrzałem, no i co... świetna pogoda - deszczowa, wcale nie leje, ale za to
              ciepło jest smile))) Lubię taką pluchę, a w szczególności w weekend, bo wychodzić
              nigdzie nie muszę smile)))))

              27 lat - dziewczono jesteś młoda, całe życie przed Tobą, zapewne nie jedno
              szczęście Cię w życiu spotka i po paru latach będziesz sie z tego śmiać. Tak
              więc głowa do góry, zobaczysz nie raz wspomnisz słowa takiego, jednego Szymona,
              który miał rację smile))

              Co do papierochów, no tylko staram dbać o Twoje zdrówko, choć na forum, bo
              gdybym to robił osobiście, to zapewne inna rozmowa byłaby między nami smile))))
              Nie byłoby żadnego brrrr..... na widok śniadania smile))) A palić to tylko ja
              mógłbym. smile)))) Wiem, wstrętny jestem smile)))

              Co do senasów to podaje, że przesatło już padać, możesz śmiało iść do
              Mutlikina. Choć ciekawy jestem co takiego grają na takich seansach? Bo chyba
              nie filmy z "różowej serii", gdzie bohaterami są jacyś Don Pedro i Senioryta
              Jozefina, którzy przez 100 odcników gdzieś na jakimś bankiecie sie spotykają,
              następne 100 - to spacer ich wspólny, następne 200 - Ona próbuje popełnić
              samobójstwo, bo ukochany Don Pedro ją zostawia dla jakieś innej prześlicznej
              senioritty - Margaritty, aby w końcu po 500 odcinkach doszli do wniosku że są
              dla siebie stworzeni i przez najbliże 20 odcinków planują ślub a ślub trwa
              jakieś 10 odcinków.smile))) To są faktycznie "wyciskacze" łez smile)))

              Sorry za specyficzne poczucie humoru i fanów tych seriali - za urażenie ich
              uczuć.

              pozdrawiam
              • nooleczka Szymon, 27.10.04, 12:30
                Ty zamiast tak gadać i gadać byś się wziął i umówił do tego teatru z Leeyą,
                zaraz by jej się humor poprawił, a i Tobie pewnie też wink
                • pabloha Re: Szymon, no właśnie!!! :) 27.10.04, 14:21
                  nooleczka napisała:

                  > Ty zamiast tak gadać i gadać byś się wziął i umówił do tego teatru z Leeyą,
                  > zaraz by jej się humor poprawił, a i Tobie pewnie też wink

                  już chyba nic nie dodam, tylko przyklasnę smile
                  pozdrawiam
          • leeya Re: Nieszczescia chodza trojkami 27.10.04, 10:08
            Papierochy i papierochy.. smile Co wszyscy sie na papierochy uwzieli??? I jeszcze
            sniadanie o poranku... brrr... A kawy i tak nie lubiesmile
            • czekolada72 Re: Nieszczescia chodza trojkami 27.10.04, 10:43
              No widzisz - nie lubisz kawy - jeden problem z glowy smile
              Bedzie dobrze, trzymaj sie, co by Kulka powiedziala? Pozdrawiam mocno!!!
              • sokka Re: Nieszczescia chodza trojkami 27.10.04, 12:45
                ech, smaku mi narobiliscie tymi papierochami.... a ja wszak rzucilam
                definitywnie sad
            • natasza39 Re: Nieszczescia chodza trojkami 27.10.04, 14:19
              Może i nieszczescia chodza trojkami leeya, ale zobacz jakie masz powodzenie!!!
              Jeden Ci śmieći wynosić chce, a drugi do multikina zaprasza!!!
              Jak tak dalej pójdzie, to się zaraz trzeci przypatoczysmile))


              Ps. Mam nadzieje ze to nie będzie obywatel g!!!!
            • omama Re: Nieszczescia chodza trojkami 27.10.04, 16:04
              leeya, skoro już ci to i owo wycięli, to wiesz, że w razie co, tfu, tfu
              odpukać, żołądek jest stosunkowo nienajgorszym nowotworem do leczenia. A u
              ciebie łapią to jak sądzę w hiperwczesnym okresie.
              Papierochy - won.
              Nerwy z eks draniem - won
              Trzymaj się mocno.
              • leeya Re: Nieszczescia chodza trojkami 27.10.04, 20:09
                A mowilam, zeby tego slowa nie wypowiadacsad
                Ale masz racje Omamo... Naczytalam sie, natlumaczyli mi i wiem, ze co jak co,
                ale raka zoladka da sie wyleczyc. I zeczywiscie jest hiperszybko wylapane.
                Przez ostatnie 3 lata mam robiona gastroskopie co 3 miesiace, a teraz jest
                jeszcze maly ten guz. Gastrolog ostrzegal mnie, ze w ciazy moze sie cos takiego
                wytworzyc, zwiazane jest to z fizjologia organizmu w tym okresie. W sumie
                mialam cicha nadzieje, ze sie jakos upiecze... Trudno, trzeba przez to
                przejsc...

                Ale jakos nie trace humoru i nadziei przede wszystkim.

                Pozdrowienia,
                Leeya
                • omama Re: Nieszczescia chodza trojkami 27.10.04, 22:00
                  Sorka, nie chciałam cię straszyć. Ja niestety musiałam to słowo odtabuizować
                  (znaczy, nie jest już tabu). Niestety.
    • pimpek06 Re: Nieszczescia chodza trojkami 27.10.04, 17:01
      wiecie co ja byłam chora i to nieżle chora i nie paliłam nie odchudzałam
      się...a chora byłam , a lekarze myśleli, że symuluję, by mieć zwolnienie, i
      okazało się po kilku latach, że nie symuluję...dziwne....potem szpital
      leki...teraz mam skutki uboczne leczenia i to wcale nie małe, bo b. częst
      choruję, i już nie raz miałam załamanie ...bo jak żyć słysząc...ale ty jesteś
      młoda...a chora...nie niemożliwe, a choruę i to już sprawia mi coraz większe4
      kłopoty.Nie jest wesoło.Będę mieć bad. na osteoporozę, a nie mam 30!A, jeszcze
      muszę jakoś wziąść nie wiem z kąd na to badanie...Leki...tu dopiero wydatek,
      nie wiem, kiedy to ja miałam ich nie brać...
      Powiedzcie mi co ma wiek do chorowania
      A dzieci...małe dzieci umierają...a niby czemu , są młode....One też chorują i
      to poważnie...czemu dzieci cierpią...tego nie wiem, to niesprawiedliwe.....
    • leeya Re: Nieszczescia chodza trojkami 27.10.04, 20:04
      Se czlowiek do kina pojdzie z corka osobista na film, nie dosc, ze glos
      przyciszony, to jeszcze jakies bobo dzis dalo koncert, a tu biednego Szymona
      balamuca na wypad do teatrusmile)))) Szymon bron sie!!! Ale w sumie, to moglbys
      wpasc na kawe/herbate (wybierz wlasciwe) i popodziwiac Kulke na zywosmile Biorac
      pod uwage, ze w sumie niedaleko maszsmile No i ja zaczelam teraz balamucic
      Szymona...

      Nataszko. Obywatel G bylby juz 4 nieszczesciem, a tego moje biedne nerwy
      moglyby nie zniescsmile A co do obiecanek... To smieci Mloda wynosi z sasiadem
      (znaczy siostra) a do multikina chodze z corkasmile

      Ojejku!!
      Lece do Kulki, bo cos marudzi.
      Pozdrowionka cieplutkiesmile
      Leeya
      • szymon00 Re: Nieszczescia chodza trojkami 27.10.04, 22:42
        Leeya,

        wysłałem wiadomość na prywatną skrzynkę mailową smile)))

        Reszcie Pań wielkie gracjas za podpowiedźsmile))))

        pozdrawiam

        • natasza39 Re: Nieszczescia chodza trojkami 28.10.04, 00:15
          szymon00 napisał:


          > Reszcie Pań wielkie gracjas za podpowiedźsmile))))

          Hmmmm, co ja to mialam.... zeby nie sklamac...To lubie!!!
          • nooleczka Hurrra!!!!! 28.10.04, 12:23
            Znaczy się, ten tego... Szymon i Leeya załatwieni smile)

            ...aaa na ślub nas zaprosicie, jakby co? wink


            pozdrawiam
            • szymon00 Re: Hurrra!!!!! 28.10.04, 15:04
              nooleczka napisała:


              > ...aaa na ślub nas zaprosicie, jakby co? wink

              > pozdrawiam

              odp: jeśli takie coś będzie miało miejsce to napewno powiadomnie Cię o
              tym. smile)) Bądź pewna.smile)))

              pozdrawiam
              • nooleczka Re: Hurrra!!!!! 28.10.04, 15:12
                Bardzo dziękuję i trzymam za słowo smile

                Szkoda tylko, że leeya jeszcze nic nie wie, że ją "wydałyśmy" big_grin big_grin
                • leeya Re: Hurrra!!!!! 28.10.04, 16:35
                  Chyba sie pogubilam.... Ja wiem, ze Kulcia miala ciezka noc a ja mam przez to
                  ciezki dzien, ale nie az tak bardzo!! Hmmmm... Cos mnie jednak ominelosmile

                  Ale jakby co, to zawiadomienie na forum bedziesmile)))

                  Pozdrowienia
                  niewyspana Leeya

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka