Dodaj do ulubionych

Będę samotną Mamą - czy sobie poradzę?.

27.05.05, 19:39
Tak - będę samotną Mamą - na początku byłam przerażona tym faktem - 20 lat,
to przecież nie tak dużo, jednak z biegiem czasu jestem coraz bardziej
szczęśliwa na samą myśl, że będę miała takie maleństwo, które będę kochała (
właściwie, to już kocham!! ).Wszystko było w porządku, a tak mi się
bynajmniej wydawało - nie będę opisywała dokładnie z jakich powodów będę
samotną Matką, jednak nie będę prosiła Ojca dziecka o jakiekolwiek
pieniądze.Wiem, że samej będzie mi cięzko - jednak mam kochanych Rodziców,
którzy na pewno mi pomogą, którzy będą cały czas przy mnie.Są szalenie
kochani, kocham Ich nad życie!.I proszę o niezadawanie zbędnych pytań, bo to
wszystko jest dla mnie naprawdę porządnym kopniakiem w tyłek!. Wiele się
nauczyłam i to co się stało sprawiło, że inaczej patrzę na życie. Wiele
młodych dziewczyn, które zachodzą w ciąże myśli o aborcji - sama miałam takie
myśli na początku, nie wiedziałam co robić, byłam kompletnie załamana,
uważałam, że życie straciło sens.Jednak teraz - wiem, że nigdy bym się temu
zabiegowi nie poddała, nigdy!!!.Będzie jak będzie, dziecko będzie miało wiele
miłośći, będzie kochane, szanowane, będzie moim oczkiem w głowie!. Wiem, że
wszystko jest takie drogie, przeraża mnie to troszkę. Myślę nad wyprawką dla
maleństwa - ubranka, różne akcesoria, bez których przecież się nie obejdzie -
są potrzebne. Chciałabym mieć już jakieś ubranka, jednak .. nie mam pieniędzy
na te najpotrzebniejsze rzeczy, nie pracuję. Jeżeli jest ktoś kto miał
dzidzię i ma teraz niepotrzebne ciuszki, to .. bardzo bym prosiła.Dosłownie o
cokolwiek dla mojej dzidzi, która będzie za 3 miesiące. Jestem z woj.
Lubuskiego. Okolice Zielonej Góry ..
Obserwuj wątek
    • ania198 Re: Będę samotną Mamą - czy sobie poradzę?. 27.05.05, 20:25
      Podaję mojego emaila : niuniaaa@o2.pl gdyż na forum często nie zaglądam.
    • virtual_moth Re: Będę samotną Mamą - czy sobie poradzę?. 27.05.05, 21:57
      ania198 napisała:

      > mam kochanych Rodziców,
      > którzy na pewno mi pomogą, którzy będą cały czas przy mnie.Są szalenie
      > kochani, kocham Ich nad życie!.

      > Jeżeli jest ktoś kto miał
      > dzidzię i ma teraz niepotrzebne ciuszki, to .. bardzo bym prosiła.

      Moze zaproponuj rodzicom, aby wzięli kredyt konsumpcyjny? (co prawda, jest
      wysoko oprocentowany, ale praktycznie każdy może go wziąć). Wyprawka dla
      malucha to nie takie znowu duże pieniądze - myślę, że 1000 zł powinno
      wystarczyć (z wózkiem i łóżeczkiem). Ja kupowałam wózek za 450 zł, łóżeczko z
      materacem za 150, więc z tysiąca zostało mi 400 zł na pierdoły typu beciki i
      śpioszki, a to i tak o wiele za dużo dla noworodkawink
      Rodzice powinni się zgodzićsmile

      Pzdr

      • virtual_moth Re: Będę samotną Mamą - czy sobie poradzę?. 27.05.05, 22:02
        Aaaaa, jeszcze mi się przypomniało, że przy niskim dochodach (a Ty chyba nie
        masz dochodu) Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej daje 500 zł tzw. "becikowego".
        To dopiero po urodzeniu dziecka, ale już połowę kredytu miałabyś z głowysmile

        Pzdr
    • aqua696 Re: Będę samotną Mamą - czy sobie poradzę?. 28.05.05, 02:52
      to ze on z toba niechce miec nic wspolnego to nie zwalnia go z alimentow na
      dziecko i pokrycia 50% wyprawki, dlaczego chcesz to zostawic panstwu ?? kazdemu
      kto pracuje na glowie a nie jemu?/
      jak on niema niech placa jego rodzice, a po alimetach czy wojnie o uznanie
      zastrzez pozbawienie praw rodzicielskich raz a na zawsze.....
    • asca25 Re: Będę samotną Mamą - czy sobie poradzę?. 01.06.05, 14:48
      Odwagi, ja jestem w 18tc i też musze sobie jakoś poradić.
    • lacrossa Re: Będę samotną Mamą - czy sobie poradzę?. 05.06.05, 10:41
      Od początku ciąży wiedziałam że będę samotną mamą i jestem do 7 miesięcy
      najszczęśliwszą na świecie mamusią mojej córeczki. Na pewno sobie poradzisz, bo
      jak zostaniesz matką sama się zorientujesz że po prostu musisz nie tylko sobie
      radzić, ale jeszcze do tego tryskać dobrym humorem... dla dzidzi, dla siebie i
      dla wszystkich tych którzy będą wmawiali ze samotne macierzyństow to
      nieszczęście. Pamiętaj dziecko to zawsze szczęście - to zrozumiałam w sekundę
      po wyjściu ze mnie Niusi. Prześlij mi adres do siebie, co prawda wszystkie
      rzeczy z pierwszych miesięcy oddałam do domu dziecka, ale większe romiary też
      często wymieniam a potem oddaje. Do tej pory zasilałam dom małaego dziecka w
      Warszawie, ale jak uzbieram kolejną porcję ciuszków i nie tylko mogę wysłać do
      ciebie.
      • ania198 Re: Będę samotną Mamą - czy sobie poradzę?. 11.06.05, 18:19
        Hej Kochana - dziękuję za miłe słowa, za pocieszenie, wiele to dla mnie znaczy.
        Napisałam do Ciebie emaila na gazetowego. Serdecznie pozdrawiam Ciebie i Twoją
        Pociechę smile)
        • lacrossa Re: Będę samotną Mamą - czy sobie poradzę?. 13.06.05, 19:31
          Hej Ania, sprawdzałam/! NIe dostałam Twojego e-mail. Spróbuj może jeszcze raz.
          • ania198 Re: Będę samotną Mamą - czy sobie poradzę?. 13.06.05, 21:41
            Hejj smile) Wysłałam raz jeszcze, daj znać czy teraz doszło!. cmok
            • dianitra Do ANI 14.06.05, 14:50
              Aniu

              Bardzo chętnie ci pomogę. Popatrz co już masz a czego ci najbardziej brakuje i
              postaramy się to zorganizować. Ubranka właśnie rozdałam, ale moje koleżanki
              mają jeszcze całe torby i chetnie sie podzielą. Co do wózka nie kupuj nowego
              (to tylko kilka miesięcy i zaraz będziesz musiała zamienic go na spacerówkę)
              Jeżeli nikt nie moze podarować ci wózka to lepiej kupic tanio używany. Ale byc
              może znajde kogos kto ma na zbyciu. Butelki i smoczki jescze mam (nowe) akurat
              te mniejsze. Napisz z jakiej miejscowości jesteś i za ile nastąpi rozwiązanie.
              Mozesz pisać na priva lub na moje forum. Służę ci tez radą o tym o jaką pomoc
              finansoą mozesz sie ubiegać. Na naszym forum już niedługo pojawią się porady
              prawne i przepisy, które moga ci pomóc

              Pozdrawiam Cię gorąco.
              • ania198 Re: Do ANI 14.06.05, 18:49
                Kochana - napisałam do Ciebie na emaila gazetowego.
    • madziaa26 Re: Będę samotną Mamą - czy sobie poradzę?. 07.06.05, 13:04
      aqua696 ma racje,nie popuszczaj draniowi,to w koncu tez jego dziecko,ja tez na
      poczatku unioslam sie honorem i powiedzialam ze niczego od niego nie chce,ale
      zmienilam zdanie,nie chce przeciez niczego dla siebie tylko dziecka a ono nie
      jest winne temu ze ma ojca idiote
    • bazylkai Re: Będę samotną Mamą - czy sobie poradzę?. 10.06.05, 16:12
      -będę
      -samotną Matką, jednak nie będę prosiła Ojca dziecka o jakiekolwiek
      -pieniądze.
      Nie będziesz prosić osobę, którą znasz a prosisz już obce osoby. Musi według
      nowych przepisów, chyba że dziecku chcesz wpisać "ojciec nieznany" - ja bym
      swojemu dziecku nigdy tego nie zrobiła.
      • ania198 Re: Będę samotną Mamą - czy sobie poradzę?. 10.06.05, 20:35
        To Ty byś tego nie zrobiła, ale ja to właśnie zrobię i denerwują mnie takie
        posty, takie pisanie, właśnie takie. Szukam pomocy, czy coś w tym złego?. To,
        że proszę obcych o pomoc nie jest niczym złym. Czasami tak bywa, że lepiej
        poprosić obcą osobę o pomoc niż kogoś kto wydawałoby się, że jest nam bliski.
        Nie znasz sytuacji, nie znasz tego faceta, nie wiesz jak jest, a piszesz - bez
        sensu. Widocznie wiem co robię, nie zrobiłabym tego ot tak bez powodów, nie
        mając ich - jednak mam powody, dla których muszę to zrobić i zrobię .. i proszę
        mnie nie krytykować.
    • bazylkai Re: Będę samotną Mamą - czy sobie poradzę?. 10.06.05, 16:13
      -będę
      -samotną Matką, jednak nie będę prosiła Ojca dziecka o jakiekolwiek
      -pieniądze.
      Nie będziesz prosić osobę, którą znasz a prosisz już obce osoby. Musi uznać
      dziecko według nowych przepisów, chyba że dziecku chcesz wpisać "ojciec
      nieznany" - ja bym swojemu dziecku nigdy tego nie zrobiła.
      • sheilla Re: Będę samotną Mamą - czy sobie poradzę?. 10.06.05, 17:42
        Witam! I gratuluje!
        Na pewno wszystko dobrze sie ułozy!
        Ale dziewczyny maja racje-nie nalezy "draniowi popuszczac" i brac na siebie
        wszystkich obowiązkow. Ojciec dziecka ma obowiązek Ci pomagac, chocby tylko
        finansowo. A z tego co piszesz taka "pomoc" na pewno nie bedzie zbyteczna. Nie
        warto unoic sie honorem - w szczegolnosci w stosunku do czowieka, ktory takowego
        nie posiada.
        A pieniazki przeciez nie są na Twoje przyjemnosci tylko na potrzeby (takze i
        JEGO)dziecka!
        Pozdrawiam!
      • virtual_moth Re: Będę samotną Mamą - czy sobie poradzę?. 10.06.05, 20:31
        bazylkai napisała:

        > chyba że dziecku chcesz wpisać "ojciec
        > nieznany" - ja bym swojemu dziecku nigdy tego nie zrobiła.

        Wiesz, nie rozumiem dlaczego uważasz to za jakiś afront dla dziecka. Ja np. nie
        zgodziłam się, aby ojciec mojego dziecka ją dobrowolnie uznał w USC - choć niby
        chciał. Trzeba uważać komu daje się do ręki pełnię władzy rodzicielskiej,
        choćby był to nawet ojciec biologiczny. To samo z nazwiskiem - po co dziecku
        nazwisko człowieka, kótry się na nie totalnie wypiął i mieszka pół Polski
        dalej?
        • ania198 Re: Będę samotną Mamą - czy sobie poradzę?. 10.06.05, 20:36
          No więc własnie - czasami lepiej nie pozwolić aby Ojciec dziecka dał swoje
          nazwisko, bo po co?. Tylko dlatego, że jest Ojcem dziecka?. Czasami lepiej
          zrezygnować. Wiem, że będzie ciężko, ale sobie poradzę i nie chcę mieć nic
          wspólnego z tym facetem, po tym co mi zrobił i co może zrobić mi, mojej
          rodzinie, mojemu maleństwu, które się narodzi - nie chcę Go znać, widzieć. Chcę
          zapomnieć.
          • virtual_moth Re: Będę samotną Mamą - czy sobie poradzę?. 10.06.05, 20:46
            ania198 napisała:

            > No więc własnie - czasami lepiej nie pozwolić aby Ojciec dziecka dał swoje
            > nazwisko, bo po co?. Tylko dlatego, że jest Ojcem dziecka?. Czasami lepiej
            > zrezygnować. Wiem, że będzie ciężko, ale sobie poradzę i nie chcę mieć nic
            > wspólnego z tym facetem, po tym co mi zrobił i co może zrobić mi, mojej
            > rodzinie, mojemu maleństwu, które się narodzi - nie chcę Go znać, widzieć.
            Chcę

            Aniu, ale to zupełnie inna para kaloszy.
            Owszem, nie zgodziłam się na dobrowolne uznanie w USC (choć to było i tak pro
            forma, bo tak naprawdę uznać nie chciał, bo nawet czasu nie móg znależć aby
            sięumówić, były tylko puste deklaracje), JEDNAK złożyłam sprawę do sądu o
            ustalenie ojcostwa.
            Wyobraź sobie, ze również wolałabym nie mieć już do czynienia z ojcem mojej
            córki, ale ja akurat tu mam najmniej do gadania. To mój obowiązek wobec córki -
            raz, że rzeczywiście powinna mieć w papierach kto jest jej ojcem. Dwa - niech
            te papiery będą jednak oddawać rzeczywistosć - czyli brak władzy rodzicielskiej
            i moje nazwisko dla dziecka. No i wyrok o alimentach.
            Uważam, ze również powinnaś tak zrobić, czyli złożyć pozew o ustalenie ojcostwa
            i alimenty. To Twój obowiązek wobec dziecka i nie możesz się zasłaniać bólem
            głowy na widok exa.
            Dziewczyny mają rację pisząc, że to trochę nie fair prosić kogoś o pomoc, gdy
            samemu się nawet palcem nie kiwnęło w swojej sprawie. Pamietaj, że to ojcie
            dziecka ma płacić na nie a nie MOPS. Inna sprawa, gdy płacić nie chce i się
            miga - wtedy na pewno wszystkie Cię poprzemy. Najpierw jednak zrób coś!
            Złożenie pozwu nic nie kosztuje.
            • misia695 Re: Będę samotną Mamą - czy sobie poradzę?. 11.06.05, 15:23
              GRATULACJE!podaj swój adres na maila gazety-a postaram się coś zoorganizować i
              przesłać.
              jak znosisz ciąże,będziesz miała syna czy córę?
              pozdrawiam cię i trzymam kciuki,na pewno poradzisz sobie dzielna,samodzielna
              mamo!
              • ania198 Re: Będę samotną Mamą - czy sobie poradzę?. 11.06.05, 16:55
                Witaj Misia - z góry dziękuję za pomoc .. napisałam na emaila gazetowego,
                serdecznie pozdrawiam.
            • ania198 Re: Będę samotną Mamą - czy sobie poradzę?. 11.06.05, 19:21
              Ja mam troszkę inne zdanie na ten temat - nie uważam aby było to nie fair
              prosić kogoś o jakąkolwiek pomoc - są osoby, które chętnie pomogą, za co jestem
              Im naprawdę wdzięczna. Ja sama w miarę możliwości też pomagam - na innym forum
              i na tym też oddałam już jakąś rzecz Mamusi - pomagać, to normalna rzecz.
              Jestem w takiej sytuacji i nie wstydzę się, że poprosiłam o pomoc, czy to złe?.
              Nie chcę od Niego nic, wiem, że to dla Dziecka, ale wiem też, że sobie poradzę!.
      • ania198 Re: Będę samotną Mamą - czy sobie poradzę?. 12.06.05, 18:45
        To Ty byś tego nie zrobiła, ale ja .. nie mam innego wyjścia.
    • bella74 Re: Będę samotną Mamą - czy sobie poradzę?. 11.06.05, 19:52
      Aniu poszukaj tutaj
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=615
      na pewno ktoś ci pomoże.
      To co robisz nie do końca jest dobre ale to twoja decyzja i nie chcę cię
      krytykować.Na pewno sobie poradzisz jako samotna mama.Ja samotną mamą zostałam
      mając 18 lat i też pomogli mi moi rodzice.Dzisiaj jestem dumną mamą nastolatki i
      drugiej córy która jest w przedszkolu.Nigdy nie żałowałam decyzji o urodzeniu
      dziecka(aborcja nie wchodziła w grę,chociaż ojciec biologiczny mnie do tego
      namawiał).Trzymam za ciebie kciuki.
      • ania198 Re: Będę samotną Mamą - czy sobie poradzę?. 11.06.05, 20:31
        Hej Bella - już tam zamieściłam temacik i jest parę wspanialych osób, które
        chcą pomóc, czekam na paczuszki smile). Wiesz .. liczę na to, że mi się uda. Ba -
        jestem tego pewna, bo wiem, że dzidzia będzie miała wiele miłości, a jeżeli
        jest miłość, to będzie dobrze. Wiem, że sobie poradzę smile. Pozdrawiam serdecznie
        i dzięki za miłe słowa!
        • angelka2 Re: Będę samotną Mamą - czy sobie poradzę?. 15.06.05, 08:03
          To jest twoja decyzja co zamierzasz potem robic.Ja tez po urodzeniu synka nie
          chcialam robic sprawy, ale wszyscy wkolo powtarzali ze to jego obowiazki ze
          musi dawac na dziecko i dlatego trzeba zrobic o ojcostwo o alimenty.I zrobilam
          przez rok ciągneły sie sprawy.Na każda szlam z okropnymi nerwami bo balam sie
          ze on cos wymysli.Tak jak juz pisalam po roku sprawa sie skonczyla ale mi to
          nic nie dalo.Alimenty przyznane ale nie placone (komornik nie moze sciagnac bo
          niby nie pracuje).Jedyne co w tym dobre to to ze nie ma wladzy
          rodzicielskiej.Ale jabym wpisala ojciec nieznany tez by nie mial.Ja mialam
          nadzieje ze moze ten czlowiek zrozumie ze tu nie o nas chodzi, ze my nie musimy
          sie juz wiecej spotkac.Ale chodzi o naszego syna, bo chcialam zeby mial
          ojca.Ale go nie ma i teraz moge powiedziec ze mam nadzieje ze on sie nigdy juz
          do nas nie odezwie.
          Ja tak samo jak ty mialam 20 lat ja urodzilam Oskara i tez pomogli mi wspaniali
          rodzice.teraz moj synek ma 1,5 roku i jest duma calej rodziny.wszyscy z dnia na
          dzien oszaleli na jego punkcie.Wcale im sie nie dziwie.A wiec trzymaj sie
          cieplo i zrob tak jak ty czujesz, a nie inni.A to co bedzie dalej pokaze
          los.Jak bedziesz chciala z kims pogadac to pisz na priva!!!
    • bella74 Re: Do Ani 198 16.06.05, 14:55
      znalazłam to - może się dogadacie?
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13291&w=25289381
    • aqua696 Re: Będę samotną Mamą - czy sobie poradzę?. 18.06.05, 02:53
      smutne jest to ze wolisz uniesc sie hoorem i zwolnic drania z amilentow ale
      spoleczenstwo-bo to one bedzie placic dodatewk dla samotnej-gdy ojciec jest
      nn na twoje i JEGO dziecko/////
      dlatego tak bardzo ten zapis jest zly-bedzie teraz nadluzywany
      ojciec nn powinien byc tylko wtedy wpisany kiedy faktycznie jest nieznany np.
      doszlo do gwaltu...... przez nieznajomego
      nawet jesli niema sciagalnosci zawsze to wisi nad ojciem dziecka i wczesniej
      czy pozniej stanie mu na drodze-np.wezmie slub z inna i z jej
      e konta bedzie sciagane bo pracuje, a i dziadkow mozesz scigac jak ojciec
      leje--
      dziecko w razie czegos ma prawo do renty po ojcu spadku ... spadku po dziadkach

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka