magdmaz
02.07.05, 13:10
Wczoraj telefonowałam do dzieci, które są u Taty. Rozmowa z córką (6lat):
- Cześć, tu Mama.
- Czy musisz do mnie telefonować akurat, kiedy robie sobie makijaż??!
- A co? Czyżbyś wybierała się na imprezę?
- Taak! Wiesz, umówiłam się z chłopakiem i on przyjdzie po mnie, ale później.
- No, jak póżniej, to może być (była 19.30). Ale powiedz mu, żeby to było za
jakieś 10 lat, dobrze?
- Mamaaaaa!!!
No i jak ma mi nie być wesoło???