Dodaj do ulubionych

Forum inseminatorów

13.07.05, 17:12
users.nethit.pl/forum/forum/ogniowy/
To jest odpowiedź na posty skrzywdzonych tatusiów.
Mozna czytać wiele forów matek i kobiet i nigdzie nie znajdzie się takiego
obrazu męzczyzny. tylko oni sami potrafią oddać swój obraz
Obserwuj wątek
    • aggtt Re: Forum inseminatorów 13.07.05, 17:46
      no, chyba nawet swojego exa tam widze... no pięknie...
      • nikita181 Re: Forum inseminatorów 13.07.05, 19:54
        okropna żenada... to straszne, że każdy może robić dzieci.
    • majka333_2005 Re: Forum inseminatorów 13.07.05, 20:52
      Taaaak, rzeczywiście forum typowo samcze.... dużo o alimentach
      (czytaj: "wywłaszczaniu" mężczyzn z pieniędzy) a mało o uczuciach do dzieci.
      Szkoda,że tak sobie wychowałyśmy mężczyzn.

      • kini_m Re: Forum inseminatorów 14.07.05, 00:23
        Taaaak, rzeczywiście ... nalezymy do tego samego gatunku. Wystarczy podliczyć
        ogólnie tytuły wątków - i naprawdę niwiele się różnimy.
        A tak właściwie to jak odgrodzony ojciec ma pisać o miłości do dziecka którego
        matka jej odgradza? Taka miłość przecież pozostaje "wirtualna", jesli nie ma
        kontaktu. Jesli jedyny kontakt który ma udostępniony z dzieckiem to bycie
        bankomatem.
        No, nie wiem...? Wytłumaczcie mi.
        • kini_m wiesz Alka... Twój tytuł... 14.07.05, 00:32
          wiesz Alka...
          Tytuł jaki nadałaś temu wątkowi nie tyle swiadczy o Twoim Exie (jesli był
          takowy), ale o o tym co wyniosłaś z domu. To nie jest miła prawda.
          Bo dobrze wychowana osoba nie zejdzie poniżej pewnego poziomu nawet w
          najgorszej sytuacji.
          A źle wychowana osoba uzyje niewybrednego zwrotu w jakimkolwiek problemie.
          To nie od problemu zależy, a od naszego (np.Twego) dziedzictwa wychowawczego.
          • virtual_moth Re: wiesz Alka... Twój tytuł... 14.07.05, 12:26
            kini_m napisał:

            > dziedzictwa wychowawczego.

            Bueheheheheheheehsmile)))

            Kini, jak ktoś jest inseminatorem, to nazwanie go jakimkolwiek eufemizmem nie
            uczyni z niego super tatusia. A poza tym, jak pisał Freud, kultura bywa źródłem
            cierpień cżłowiekawink Widać jak się męczysz tworząc te swoje
            pseudointelektualizmywink


          • ann_mart kini - dobrze, że Ty trzymasz właściwy poziom (n/t 14.07.05, 13:35

        • ann_mart Re: Forum inseminatorów 14.07.05, 13:34
          Wyjasnij mi kini_m czy kocha sie tylko tego kogo się widuje? Czy jeżeli np.
          moje dziecko wyjedzie na wakacje to mam na czas wyjazdu przestać kochać?
          No, sorry ale nie rozumiem. Mnie się zawsze wydawało, że jak się kogoś, kogo
          się kocha nie widzi to sie za nim tęskni. I miłośc się "zwiększa".
          Ty zaś twierdzisz, że jest to miłoś wirtualna, że skoroś "odgrodzony" to nie
          można pisać o miłości?
          Nie wiem czy to z Tobą coś nie tak, czy ja może nadwrażliwa jakaś jestem?
          • kini_m Re: Forum inseminatorów 14.07.05, 23:26
            ann_mart napisała:
            > Wyjasnij mi kini_m czy kocha sie tylko tego kogo się widuje? Czy jeżeli np.
            > moje dziecko wyjedzie na wakacje to mam na czas wyjazdu przestać kochać?
            > No, sorry ale nie rozumiem. Mnie się zawsze wydawało, że jak się kogoś, kogo
            > się kocha nie widzi to sie za nim tęskni. I miłośc się "zwiększa".
            > Ty zaś twierdzisz, że jest to miłoś wirtualna, że skoroś "odgrodzony" to nie
            > można pisać o miłości?
            > Nie wiem czy to z Tobą coś nie tak, czy ja może nadwrażliwa jakaś jestem?

            Miłość to stosunek dwojga ludzi mających mozliwość kontaktu ze sobą.
            Nierozłącznym atrybutem miłości jest jej okazywanie, wyrażanie stosunku w
            praktyce.
            Kontaktu, wyrażania w praktyce - choćby listownie, telefonicznie.
            Po rozstaniu moja b.Pani wywaliła wszystkie zabawki córki, które traktowała
            jako podarowane dziecku ode mnie - więc nie mam co wysyłać do córki, bo
            pozostanie to tylko jako moje samozadowolenie.
            Przy rozmowach telefonicznych moja b.Pani była tak agresywna - że aż się córka
            lękała, więc aby mała tego nie przeżywała tych sytuacji zawiesiłem rozmowy
            telefoniczne.
            Z powodu takiej agresji mojej b.Pani, obcowania przy tym córki i chęci
            oszczędzenia tych przeżyć córce - pozostało mi czekanie na decyzje sądu oraz
            pozostawiane tu apele do b.Pani.
            Na ten moment sytuację mojego uczucia można przyrównać do sytuacji zakochania w
            osobie która nie odwzajemnia tego (bardziej jak niemożliwe do odwzajemnienia
            zakochanie, niż możliwej do zrealizowania miłości). Chodziło mi o aspekt
            możliwości realizacji uczucia w kontakcie zainteresowanych.
            Wyjazd dziecka na wakacje (uczelnię, staż, itp) tu to wyjątek (który potwierdza
            regułę. Bo te sytacje nie uniemożliwiają (tylko modyfikują) kontakt - gdyż w
            każdym momencie możesz wziąć telefon i porozmawiać bez autorytarnej ingerencji
            osób majacych władzę (np. rodzicielską nad dzieckiem.)
            (Wyraźenie "wirtualna miłość" jest wolnym skojarzeniem - nie traktować
            dosłownie, można tu wstawić inne lepiej pasujące.)
            • kini_m Re: Forum inseminatorów 14.07.05, 23:30
              PS: miłoscią bez faktycznej realizacji jest też miłość romantyczna - która jest
              stanem wyobraźni, a nie faktycznym stosunkiem dwojga stron (aby być miłością w
              pełnym sensie).
            • ann_mart Re: Forum inseminatorów 15.07.05, 08:21
              Twoja odpowidź świadczy, ze do wszystkiego można dorobić ideologię.
              Moje pytanie było ogólne, ale każda okazja jest dobra by dokopać ex, prawda?
        • ogniowy32 Re: Forum inseminatorów 09.09.05, 22:50
          kini_m napisał:

          > Taaaak, rzeczywiście ... nalezymy do tego samego gatunku. Wystarczy podliczyć
          > ogólnie tytuły wątków - i naprawdę niwiele się różnimy.
          > A tak właściwie to jak odgrodzony ojciec ma pisać o miłości do dziecka
          którego
          > matka jej odgradza? Taka miłość przecież pozostaje "wirtualna", jesli nie ma
          > kontaktu. Jesli jedyny kontakt który ma udostępniony z dzieckiem to bycie
          > bankomatem.
          > No, nie wiem...? Wytłumaczcie mi.


          Strasznie podoba mi sie Twoja wypowiedz...najciekawsze jest to że nie padła na
          nie odpowiedź...ale masz racje...dla wielu "skrzywdzonych" matek mąż albo eks
          mąż to własnie bankomat...on musi płacic...wzamian, nie musi widywać dziecka bo
          to sk...l ale do płacenia jest dobry...im więcej zarabia tym lepszy...
          Ogniowy
    • tataadriana Re: Forum inseminatorów 14.07.05, 12:14
      nadrzędny obraz, jedynie prawdziwy w swoim rodzaju, w dodatku stworzony przez
      niesamowite EGO (lub JA), można odnaleźć w wypowiedziach pelagi smile polecam pod
      rozwagę smile
      pzdr
      • pelaga Re: Forum inseminatorów 14.07.05, 12:51
        Ciesze sie, ze znalazles sobie tarcze w postaci pelagi, na ktorej mozesz
        wyladowac swoje frustracje wirtualny tatoadriana.
    • magdalens Re: Forum inseminatorów 14.07.05, 12:20
      nie bronię nich, nawet sama byłam zszokowana, ale przedyskutowałam to i
      wyjaśnienie wykluło się takie:
      faceci nie potrafią pisać ani mówić o uczuciach nie potrafią przekazaćswoich
      emocji dlatego ich posty są takie suche i bezduszne, chcą rozmawiać tylko o
      konkretach ale jak byście bardziej się wczytały w wątki to gdy facet pyta o to
      jak zmniejszyćalimenty czy podzielić majątek zabraćcoś ex (samochód, dom) to
      reszta tak go gnębi i otwiera im się scyzoryk w kieszeni jak i wam - wcale
      chętnie nie pomagają takiemu osobnikowi. To kwestia psychiki męskiej.
      • kkokos kini, zacznij myśleć 14.07.05, 13:57
        >>>>Taaaak, rzeczywiście ... nalezymy do tego samego gatunku. Wystarczy
        podliczyć
        >>>>>ogólnie tytuły wątków - i naprawdę niwiele się różnimy.

        Różnimy się bardzo - tatuś zawsze może powiedzieć: nie mam pieniędzy, więc nie
        dam. I ma wszystko w dupie. Matka nie może powiedzieć dziecku: nie dam ci
        kolacji, nie dam ci podręczników, bo nie mam. Matka MUSI kombinować, skąd wziąć
        pieniądze. Ojciec (np. z tamtego) forum CHCE kombinować, by pieniędzy nie dać.
        Proste? proste! ale jak uprawia kretyńskie krucjaty, to łatwiej tego nie
        zauważać...
        • ogniowy32 Re: kini, zacznij myśleć 09.09.05, 20:44
          Świetnie...podoba mi sie to co piszecie o moim forum...najlepsze są te teksty o
          wychowaniu...
          Forum powstało aby dwukierunkowo pomaga ludziom w sprawie alimentów...a że
          więcej tam męskich wypowiedzi to chyba świadczy, że więcej mężczyźni maja z tym
          kłopoty...ale nie zawsze dlatego że sie puścili...czasem żona im się sk....ła.
          Każdy ojciec chce widywac się ze swoim dzieckiem a tylko circa 10 % z nich je
          widuje.
          Matki niejednokrotnie traktują własne dzieci jako taryfy przetargowe, jako
          źródło dochodu, zgodnie z prawem i dla DOBRA DZIECKA.
          A może tak nie jest???
          • virtual_moth Re: kini, zacznij myśleć 09.09.05, 22:06
            ogniowy32 napisał:

            > Forum powstało aby dwukierunkowo pomaga ludziom w sprawie alimentów...a że
            > więcej tam męskich wypowiedzi to chyba świadczy, że więcej mężczyźni maja z
            tym
            >
            > kłopoty...ale nie zawsze dlatego że sie puścili...czasem żona im się sk....ła.

            OK, tylko jaki związek jest między przyczyną rozpadu związku (czyli kto się
            sk...ł) a płaceniem kasy na dziecko?
            A poza tym, to nie tylko dwukierunkowo, ale wielokierunkowo brednie pleciesz.
          • ousama Re: kini, zacznij myśleć 09.09.05, 22:18
            > Każdy ojciec chce widywac się ze swoim dzieckiem a tylko circa 10 % z nich je
            > widuje.

            To stwierdzenie dotyczy ojcow na twoim forum, jak mniemam?

            > Matki niejednokrotnie traktują własne dzieci jako taryfy przetargowe, jako
            > źródło dochodu, zgodnie z prawem i dla DOBRA DZIECKA.
            > A może tak nie jest???

            Moze i tak jest, raczej nie dotyczy to kobiet na tym forum, (zachecam do
            poczytania), ale jaki ma to zwiazek z czymkolwiek? Takie uogolnienia niczemu
            dobremu nie sluza na zadnym forum.
            • ogniowy32 Re: kini, zacznij myśleć 09.09.05, 22:42
              Mam jedno pytanie.
              Wiele w waszych postach jest rad jak zniszczyc i zgnoić ojca Waszych dzieci,
              miedzy innymi poprzez podwyzki alimentów, alimentację przez dziadków itp. Jest
              to zródło informacji dla pałajacych rządzą zemsty samotnych matek i to jest
              OK...jezeli gdziekolwiek ludzie wymieniają się uwagami jak uniknać utrzymywania
              się matek kosztem dzieci albo jak uniknąć komornika to uwazacie że to jest
              BE....zastanowi się jedna z druga nad tym co piszą....kobiety...to nie jest
              forum wojenne, p rzeznaczone dla osób toczących z wami walkę....macie swoje
              forum i tu sie wspieracie...na tamtym ludzie wymieniają sie radami...czy to coś
              złego????
              Punkt widzenia zależy od miejsca siedzenia....wiem , że niejedna popełnia błędy
              a potem przerzuca je na eks i msci się na nim za to że jemu się układa....może
              poprostu zazdrość zżera niejedną??? To niech dla dobra dziecka odda je ojcu,
              skoro jest normalny i pojdzie po radę do psychologa...jak byc dobra w związku???
              Z uszanowaniem dla zdradzonych, porzuconych i nieszczęśliwie pozostawionych w
              nieszczęśliwym losie...Pozdrawiam - Ogniowy
              • iziula1 Re: Ogniowy, 10.09.05, 07:20
                ogniowy32 napisał:

                > Mam jedno pytanie.
                > Wiele w waszych postach jest rad jak zniszczyc i zgnoić ojca Waszych dzieci,
                > miedzy innymi poprzez podwyzki alimentów, alimentację przez dziadków itp.

                No żesz k... Przepraszam rzadko sie wyrażam w ten sposób ale jak mozna
                traktowac obowiązek ojca wobec własnego potomstwa jako gnojenie?!!!
                Skoro ojciec dziecka nie czuje się w obowiązku łozyć na dzieci sąd mu o tym
                przypomina.
                A jak nie sąd to komornik.
                I nic mnie w tym wypadku nie obchodzą uczucia pseudo tatusia który ma gdzieś że
                dziecko musi jeść, ubrać się i mieć ksiązki do szkoły. Bo ON (uwaga!) nie ma
                pieniędzy, bo wyjechał za granice, bo..., bo..., bo....
                A kogo to obchodzi?!
                Jest
                > to zródło informacji dla pałajacych rządzą zemsty samotnych matek i to jest
                > OK...jezeli gdziekolwiek ludzie wymieniają się uwagami jak uniknać
                utrzymywania
                >
                > się matek kosztem dzieci albo jak uniknąć komornika to uwazacie że to jest
                > BE....zastanowi się jedna z druga nad tym co piszą....kobiety...to nie jest
                > forum wojenne, p rzeznaczone dla osób toczących z wami walkę....macie swoje
                > forum i tu sie wspieracie...na tamtym ludzie wymieniają sie radami...czy to
                coś
                >
                > złego????

                Ja Ci doradze jak uniknąc komornika po prostu należy wywiązywać się ze swoich
                obowiązków czyli utrzymywać dziecko razem z matka. Innego wyjścia nie ma.
                A nie liczyć że zapomogi wystarczą.

                > Punkt widzenia zależy od miejsca siedzenia....wiem , że niejedna popełnia
                błędy
                >
                > a potem przerzuca je na eks i msci się na nim za to że jemu się
                układa....może
                > poprostu zazdrość zżera niejedną??? To niech dla dobra dziecka odda je ojcu,
                > skoro jest normalny i pojdzie po radę do psychologa...jak byc dobra w
                związku??
                > ?
                > Z uszanowaniem dla zdradzonych, porzuconych i nieszczęśliwie pozostawionych w
                > nieszczęśliwym losie...Pozdrawiam - Ogniowy

                Faktycznie te wredne eksie niczym innym nie żyja tylko chęcią zemsty na
                niewiernych mężach. To załośne. Wciąż uważasz,że jestes w centrum uwagi swej
                eks?
                Pozdrawiam
                Iza
                • edzieckokarenina Re: Ogniowy, 10.09.05, 09:35
                  Wiele w waszych postach jest rad jak zniszczyc i zgnoić ojca Waszych dzieci,
                  miedzy innymi poprzez podwyzki alimentów, alimentację przez dziadków itp. Jest
                  to zródło informacji dla pałajacych rządzą zemsty samotnych matek i to jest
                  OK...jezeli gdziekolwiek ludzie wymieniają się uwagami jak uniknać utrzymywania
                  się matek kosztem dzieci albo jak uniknąć komornika to uwazacie że to jest
                  BE..
                  ****
                  heheheheheheh
                  zgnoić ojca poprzez podwyżki alimentów i alimentację przez dziadków?;P
                  coś Ci się chyba pomieszało.
                  To są pieniądze na utrzymanie dziecka tegoż ojca.A skoro taki nie płaci to
                  podaje się go do komornika,bądź ściąga pieniądze od dziadków.
                  śmieszne
                  • iziula1 Re: Ogniowy, 10.09.05, 09:55
                    Kareninko, szkoda słów.
                    Mam wrażenie,że autor cytowanych słów to poprostu jeszcze gó..arz.
                    Przepraszam za słownictwo ale brak mi innego okreslenia na reprezentowany przez
                    Ogniowego światopogląd.
    • kai_30 Re: Forum inseminatorów 11.09.05, 09:26
      Ja tylko malutki cytacik z owego forum, dla ilustracji, kto tu o kasie mysli i w
      jaki sposob:

      "Sąd nie zmienia postanowienia dotyczącego alimentów na okres gdy dziecko
      czasowo, np 2 tygodnie przebywa z rodzicem któremu nie powierzono opieki(
      wakacje ferie itp) W tym okresie również należy płacić zasądzone alimenty.
      Natomiast po powrocie dzieci do właścicielki, należy złożyć pozew o zwrot
      kosztów jakie rodzic poniósł. Więc ojciec wcale nie musi zadowolić sie tym, że
      jest z dzieckiem i odstepować od roszczenia wobec właścicielki dziecka. Janusz"

      ODSTEPOWAC OD ROSZCZENIA WOBEC WLASCICIELKI DZIECKA - no to prostu piekne...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka