oliwija
20.07.05, 13:46
brak słów właśnie dwa dni temu poinformował mnie ze ma zóltaczkę wszczepienna
i ze zaraził sie ode mnie....... ha ha ha ale nic nie wie o tym ze ja raczej
nie mam szns zeby ja mieć bo sie szczepiłam. wiem ze puszczał sie dupekj z
jakąś lasl\ka z którą teraz ma dziecko byc moze to od niej al ... zreszta nie
wazne straszy mnie ze mu bede zwracac za leczenie i odbierze mi dziecko....
no koments a co ja zrobiłam? powiedziałm ze poki nie bede miec czarno na
biłąym ze wszytskie zóltaczki ma ujemni\e to nie zgodze sie zeby dziecko szło
do niego. zreszta ostatnio mała nie chciała byc z tatusiem bo tastus całował
sie z ta pania i nie chciał jej chuśtać