Dodaj do ulubionych

Bezrobotny mąż

20.02.06, 19:43
Mój mąż od 2 miesiecy nie ma pracy. Kupuje gazety, szuka w internecie,
niestety nic nie może znaleść. Nie miałabym o to pretensji, bo wiem, że
chciałby pracować, jest podłamany, ale i pokrutny dla mnie i dziecka. Moja
stopa zyciowa i 10 letniesgo synka obnizyła się, ale bezrobotnego męża nie.
Dalej pali MArlboro, pije piwo- ja idiotka daje mu pieniądze, bo on jest taki
smutny. Nic nie kupuje sobie, ani dziecku, bo przeciez tatus nie pracuje i
nie mamy pieniedzy. Moje starczaja ledwo na opłaty i skomne jedzenie.
Oczywiście zrobione moje posiłki sa wysmiewana przez męża, nie próbując- ma
pretensje, że to nie nadaje sie do jedzenia. jestem załamana. Taka sytuacja z
jego brakiem pracy powitarza się przeciętnie raz na dwa lata. Od marca nie
będe robiła opłat, bo mi nie satrczy. Mam już dość swojego kochającego
samego siebie męża. Czy jest na niego jakiś sposób???
Obserwuj wątek
    • iziula1 Re: Bezrobotny mąż 20.02.06, 19:55
      Odstaw męza od łoża, stołu i kasy.
      I przestań traktować go jak dziecko tylko równego sobie partnera.
      Z takimi samymi prawami i obowiazkami.
    • scania81 ROZWóD 20.02.06, 19:58
      A potem jak u mnie:
      związek z zapracowanym facetem, który przez telefon pierwszy raz wyznaje miłość,
      później przez telefon omawiamy życioweplany, a tak jak od kilku dni, i przez
      telefon sie kłócimy i rezygnujemy z życiowych planów, które poprzednio przez
      telefon wymyśliliśmy...
      sorry za wylewaniezalu w twoim poscie, ale mam dość, jak ktoś ma ochotę na
      popijawkę, zapraszam...
    • astreja Re: Bezrobotny mąż 21.02.06, 07:53
      co za ch* za przeproszeniem. ja z natury spokojna i ugodowa, ale wtym przypadku
      to bym taką awanturę zrobiła, i nie żałowałabym bo widać, że gość myśli tylko o
      sobie. zrób rozdzielność majątkową chociażby, jak nie chcesz rozwodu, a przede
      wszystkim cały Wasz "związek" gruntownie przemyśl.
      • scania81 a tak serio 21.02.06, 08:33
        to rozdzielność jest swietnym pomysłem, bo raz że w razie jego długów masz
        spokój, a dwa że on wtedy zobaczy że zareagowałas na sytuacje jaką stworzył i
        skończyło się niańczenie go...
    • sar36 Re: Bezrobotny mąż 21.02.06, 09:04
      Jaaaaasneee - najlepiej od razu zrobić rozdzielność majątkową! Tak jakby można
      ją było sobie zrobić samemu, bez udziału drugiej strony - ale można przecież
      złożyć pozew o ustalenie rodzielności, nie?

      A może lepiej spróbować poważnie pogadać z mężem? Bez karczemnej awantury?
      Zachowuje się (z tego co piszez), jak palant - to fakt - ale może jednak w
      spokojnej rozmowie dotrze do niego, że coś jest nie tak?
    • karrolina1 Re: Bezrobotny mąż 21.02.06, 09:31
      > nie mamy pieniedzy. Moje starczaja ledwo na opłaty i skomne jedzenie.
      > Oczywiście zrobione moje posiłki sa wysmiewana przez męża, nie próbując- ma
      > pretensje, że to nie nadaje sie do jedzenia

      Skoro on nie pracuje, to moze warto scedowac na niego obowiazek przygotowywania
      posilkow?
      • labomba666 Re: Bezrobotny mąż 21.02.06, 09:37
        > Skoro on nie pracuje, to moze warto scedowac na niego obowiazek przygotowywania.

        I to jest pierwsza rozsądna wypowiedź w tym wątku!

        LaBomba
    • coroline Re: Bezrobotny mąż 21.02.06, 09:58
      Bezrobocie to duzy problem nie tylko dla rodziny ale chyba przede wszystkim dla
      osoby bezrobotnej. Nie zgadzam sie z poprzednimi wypowiedziami, uwazam za
      glupote sugerowanie tobie rozwodu lub rozdzielnosci majatkowej. Nie ma to jak
      jeszcze bardziej dokopoac lezacemu. Trzeba naprawde silnego charakteru zeby sie
      nie zalamac jak sie jest bez pracy. Z twojego opisu wynika ze twoj maz ma
      typowe (ksiazkowe wrecz) objawy depresji. Wiem ze dla otoczenia to moze byc
      meczace, ale w koncu na tym tez polega zwiazek zeby wspierac sie nawzajem i
      przeczekac trudny czas. Wam potrzebna jest rozmowa, maz powinien wiedziec ze go
      wspierasz, nawet jak nie chce pomocy w szukaniu pracy to powinnas mu ja
      zaoferowac. 2 miesiace bez pracy to nie az tak duzo przeciez, dzisiaj ludzie sa
      na bezrobociu duzo dluzej. Nie twierdze ze postawa twojeco meza jest cacy i
      wogole jest on super. Ale troche zrozumienia by sie przydalo, zwlaszcza paniom
      sugerujacym tobie rozwod i rozdzielnosc majatkowa - w glowie mi sie nie miesci
      ze mozna byc az tak bezdusznym, troche empatii by sie jednak przydalo.
      • labomba666 Re: Bezrobotny mąż 21.02.06, 10:00
        Druga rozsądna wypowiedź w tym wątku, dlatego uspokojony, odpuszczę sobie dalsze
        komentarze.

        LaBomba.
      • tataadriana Re: Bezrobotny mąż 21.02.06, 19:04
        coroline napisała: Nie ma to jak
        > jeszcze bardziej dokopoac lezacemu

        ale niektórym SM to sprawia przyjemność. zwłaszcza jeśli leżącym jest eks...
    • triss_merigold6 Re: Bezrobotny mąż 21.02.06, 10:20
      Zaczęłambym od skasowania mężowi papierosów i piwa (duża oszczędność) oraz
      scedowania większości domowych obowiązków.
      • iwonesik Re: Bezrobotny mąż 21.02.06, 10:38
        Dzięki dziewczyny za wypowiedzi. Nie zrobię rozdzielczości majątkowej i nie
        myślę o rozwodzie, ale sytuacja robi się nieznośna. Rozmawiałam z Nim nt pomocy
        w domu. Stwierdził, że jak pójdzie do pracy, to będzie mi pomagał-teraz jest
        zdenerwowany i nie może! Umie gotować więc bardzo by mnie odciążył, ale nic z
        tego. Papierosów powiedział, że nie przestanie palić, bo również się denerwuje.
        Po moim wczorajszym oświadczeniu, iż nie będę dawała mu pieniędzy na papierosy
        lub aby przeszedł z palenia drogich papierosów na tańsze, czy zmniejszyć
        palenie do jednej paczki- nie odzywa sie do mnie! Zreszta to jego znany chwyt.
        Nie dasz pieniędzy nie będe się odzywał. Pozdrawiam
        • derena33 Re: Bezrobotny mąż 21.02.06, 11:07
          Ja pamietam siebie jak stracilam prace to dopoki nie mialam zaklepanej
          nastepnej, tez nie moglam nic robic, wszystko mi z rak lecialo, dobrze ze bylam
          sama tylko z mlodym, to nikt nie robil mi uwag, nie rozwodzil sie ze mna ( juz
          bylam ale z innych powodow) i nie ograniczal papierosow, ktorych w nerwach
          wiecej wypalalamsmile

          Dwa miesiace to nie wiecznosc, naprawde zadna z was nie pozostawala bez pracy i
          nie denerwowala sie, dopoki nie znalazla nastepnej?
        • triss_merigold6 Re: Bezrobotny mąż 21.02.06, 11:08
          Bez przesady, niech się dorosły chłop przestanie zachowywać jak bachor.
          Mając do wyboru zapłacone rachunki w pakiecie z naburmuszonym mężem i długi +
          mąż palący drogie fajki wybieram wersję pierwszą.
          • iwonesik Re: Bezrobotny mąż 21.02.06, 13:20
            Ja też wybieram wariant pierwszy, przeciez może ograniczyc palenie lub
            przestawic się na tańsze, dlaczego ja z dzieckiem mogę obniżyc swój poziom a
            mąż nie.
            • karrolina1 Re: Bezrobotny mąż 21.02.06, 14:06
              > Ja też wybieram wariant pierwszy, przeciez może ograniczyc palenie lub
              > przestawic się na tańsze, dlaczego ja z dzieckiem mogę obniżyc swój poziom a
              > mąż nie.

              Sama sobie odpowiedzialas na to pytanie w pierwszym poscie:

              "Dalej pali MArlboro, pije piwo- ja idiotka daje mu pieniądze, bo on jest taki
              smutny."
    • kai_30 Re: Bezrobotny mąż 21.02.06, 18:48
      Tiaaa...

      Moj byly maz zachowywal sie identycznie. Stracil prace przez wlasna glupote
      (rabnal szefewi komorke, hehe) krotko po tym, jak urodzilam drugie dziecko. Z
      macierzynskiego bysmy nie wyzyli, wiec dawalam korepetycje, po kilka godzin
      dziennie, i musialam w tym czasie zatrudniac opiekunke, bo on sie dziecmi
      zajmowac nie chcial. Ponadto robil zakupy w pobliskim sklepie "na zeszyt"
      (papierosy akurat nie, ale piwko i owszem) i placil okolicznym menelom za
      zagrabienie podworka smile

      Wyrwalam chwasta tongue_out
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka