17.03.06, 16:01
Mam do Was pytanie i nielada problem. Jak Wasze dzieci mówią do wszych
facetów??? Mam 3 letnie dziecko, jakiś czas temu poznałam fajnego człowieka,
planujemy wspólną przyszłość. No własnie i tu zaczyna sie problem. Jak dotąd
córka mówi do niego wujek, ale co dalej, jak zamieszkamy razem weźmiemy ślub,
to ciagle bedzie wujek? Jak za parę lat pójdzie do niej na zebranie do szkoły
też bedzie wujkiem? Czy może powinna mówić mu po imieniu?Ale on ma 30 lat a
ona 3!!! Już teraz czuję się dziwnie jak razem chodzimy gdzieś ona woła do
mnie mama a do niego wujek. Jak jest u Was i jak się z tym czujecie???
Obserwuj wątek
    • bojana Re: Wujek ??? 17.03.06, 16:20
      Według mnie jedynym sensownym rozwiązaniem jest zwracanie się po imieniu.
      Poparte nie tyle doświadczeniem co obserwacjami. Widziałam ostatnio taką
      rodzinkę - ona była mama a on Tomek.
      • czerwone_korale Re: Wujek ??? 17.03.06, 16:43
        bojana ma rację- lepiej kiedy dziecko zwraca się do Twojego partnera po
        imieniu.To bezpieczne- jeśli Twój związek z "wujkiem"wink przekształci się w coś
        na prawdę trwałego i będziecie chcieli założyć rodzinę to trudniej będzie
        dziecku przejśc z "wujka" na "tatę".Jeżeli oczywiście oboje będziecie chcieli
        aby zwracało się do partnera "tata".
        Pozdrawiam
        • pelagaa Re: Wujek ??? 17.03.06, 23:56
          > Jeżeli oczywiście oboje będziecie chcieli
          > aby zwracało się do partnera "tata".

          Dla mnie to, co oboje chca nie ma znaczenia. CHCIEC to ma DZIECKO. A to, czy
          dziecko bedzie chcialo, zalezy od wielu czynnikow, a przede wszystkim od tego,
          czy dziecko ma kontakt z biologicznym ojcem.
          Uwazam, ze na razie po imienu jest najbezpieczniej. A jak to bedzie cos na
          stale, to dziecko SAMO zadecyduje, czy to bedzie tata, czy tylko maz mamy.
          • czerwone_korale Re: Wujek ??? 19.03.06, 13:57
            pelaga- każda sytuacja jest inna,bo inni ludzie ją tworzą.
            Decyzję powinna podjąć cała trójka-matka,jej partner i dziecko.Jeśli dziecko
            jest małe to najlepiej zdać się na jego spontaniczność -czy woli mówić do
            partnera "Paweł" czy naśladując inne dzieci( na podwórku czy w przedszkolu)
            zachce mówić do niego "tata".
            Wszystko naturalnie powinno przebiegać,dlatego utrudnieniem jest ,kiedy do
            partnera dziecko od początku zwraca się "wujek".
    • villa79 Re: Wujek ??? 17.03.06, 18:11
      jesli to jest powazny zwiazek i zamierzacie stworzyc rodzine to jak najbardziej
      bylabym za tym aby dziecko mowilo "tata". Przynajmniej ja bym tak chciała
      gdybym była w twojej sytuacji.
    • 5aga5 Re: Wujek ??? 18.03.06, 00:01
      on 30 a Mała 3 - ma mówić po imieniu?
      Jestem przeciw.
      Tato? jeśli mała ma dobry kontakt z biologicznym ojcem i mówi do niego tato -
      moze się zagubić, kto jest kto.
      Wujek - myslę że całkiem nieźle.
      • mrs_ka Re: Wujek ??? 18.03.06, 02:56
        Przepraszam, a szacunek wyraża się tylko w nazewnictwie? Gdyby tak było to 3/4
        rodziców nie miałoby problemów wychowawczych.
        Mój syn mówi po imieniu do mojego męza i nie widzę problemu. Autorytet to coś
        więcej niż zwrot "pani matko". I powiem też, że jeśli dorosły mężczyzna, który
        ma "ojcować" dziecku, ma trudność z mówieniem sobie po imieniu, to oznacza to
        dla mnie deficyty poczucia własnej wartości albo próbę przeskoczenia swojej
        roli. Relacje dziecko- ojczym buduje się powoli i nazewnictwo ani w niczym nie
        przeszkadza, ani nie pomaga. Dlatego powinno być naturalne.
        Sytuacja, w której dziecko zwraca się do ojczyma "tato" jest dla mnie
        niedopuszczalna, bo jest uzurpacją nazwy, do której prawo ma ktoś inny. Nie
        dotyczy to tylko tych, którzy całkowicie zerwali kontakt z dzieckiem bądź
        sytuacji, w której dziecko ma taką wolę.
        "Wujek" jest z kolei kłamstwem, bo ojczym nie jest wujkiem, a macocha nie jest
        ciocią. I też nie widzę powodu, dla którego miałabym urodzinniać de facto obcego
        faceta i robić dziecku sieczkę w głowie. Posiadanie ukochanego Tomka, Krzysia,
        Marka nie jest dla nikogo obciachem, który powinno się wstydliwie przysłonić
        nazwą "wujek".

        przepraszam, że wyszło radykalnie, ale w tej kwestii jestem radykalna

        a.
        • kornikuno Re: Wujek ??? 19.03.06, 01:41
          Mrs_kasmile)))

          Jak zwykle trafiasz w sedno!
          I cale szczescie, ze sa osoby takie jak Ty!
          Gleboki uklon w Twoim kierunku.
          Pozdrawiam
          IzaBella
    • mamajulci Re: Wujek ??? 18.03.06, 14:28
      Moja córciam ma przeszło 4 lata, kiedy się związałam z partnerem miała niecałe
      dwa latka, wtedy mówiła po imieniu lecz już od dawna mówi Tatasmile Pozatym
      zamierzamy mieć eszcze dziecko i trochę by dziwnie było jak każde mówiłoby
      inaczej- aczkolwiek nic na siłe...Pozdrawiamsmile
      p.s. wujek mi się wogóle osobiście nie podoba... już nie te czasy ggdy ludzie
      ukrywali kto jest kim...
      • kornikuno Re: Wujek ??? Do mamajulci... 19.03.06, 01:43
        ..;rozumiem ogromne Twoje uczucie do partnera, ale czyzby ojciec Twojego dziecka
        odszedl na wieczny odpoczynek?
        jezeli tak to rozumiem...
        IzaBella
    • oliwija Re: Wujek ??? 19.03.06, 12:00
      u mnie od początku mówła po imieniu zawsze to był Jarek tak chyba najlepiej
    • magdmaz Re: Wujek ??? 19.03.06, 20:13
      Ja myślałam jak mrs_ka i na samym początku wprowadziłam mówienie po imieniu.
      Potem się okazało, że Niemężowi to przeszkadza i zażyczył sobie wujka, co dla
      mnie brzmi... jakoś tak obraźliwie (patrz mrs_ka). Ale nie da rady inaczej, a
      różnica wieku między nim a moimi dziećmi zbliża sie bardziej do 50 niż 30. No i
      nigdy nikt nie zamierzał nikomu zastępować Taty..
    • anetina Re: Wujek ??? 20.03.06, 08:46
      u nas Mały mówi to M. po imieniu
      ale coraz częściej zaczyna zagadywać po imieniu
    • agaki Re: Wujek ??? 20.03.06, 13:18
      Mój syn (3,5) mówi do mojego partnera po imieniu. Wujkiem nie jest a tatę już
      ma.
      W przedszkolu P. jest upoważniony do odbioru małego i nigdzie nie ma problemów.
      • kini_m Re: Wujek ??? 20.03.06, 19:34
        Ależ dziecko uczy się przede wszystkim od dorosłych.
        Gdy Ty będziesz mówiła do partnera: tatusiu, to dziecko tez prawdopodbenie to
        przejmie.
        Gdy Ty do partnera: Piotrek, to dziecko to zapewne przejmie.
        Gdy Ty do partnera: wujku, to dziecko to zapewne przejmie.
        Oczywiście nie musi to byc regułą, nic tutaj nie jest stałe.
        I stąd chyba przede wszystkim wynika to, że dzieci do nextów zwracaja się po
        imieniu.
        (Do pierwszego partnera-ojca zawsze jednak umiemy w obecności dziecka
        tytułować: tatusiu, mamusiu.)
        Nie dopatrywałbym się tu podtextów o deficytach własnej wartości, bo może to
        być równie dobrze przyzwyczajenie kulturowe, a dystans do dziecka nie jest
        rzeczą całkiem złą (o ile w umiarze).
        (A piszę to z pozycji, której exia zarzuca mi w badaniu RODK: "Jej zdaniem,
        ojciec dziecka traktuje je jako rówieśniczkę, a nie córkę.")

        Na tej zasadzie moja córka zwracała się do mnie jak jej matka. Nie mówiła do
        mnie - ani tato, ani po imieniu. Mówiła razem z matką utartym pseudonimem.
        I przyznam że wkurzyło mnie gdy nagle po rozstaniu córka zaczęła mówić do mnie
        szablonowo: tato (tak narzuciła jej exia po rozstaniu).
        I obawiam się że niedługo córka zacznie do mnie mówić obco: Pan - bo tak się o
        mnie wyraża cała wroga rodzina exi.

        Gonia, tutaj może byc naprawdę kilka wariantów. I myślę że właściwy sam się
        wyklaruje w drodze doboru. A nawet może być jeszcze zmieniany.
        • nela72 Re: Wujek ??? 20.03.06, 23:27
          Przyglądam się uważnie temu co piszecie. Oczywiście, że nie ma znaczenia jak
          dziecko zwraca się do osoby, którą lubi. Mój synek, choć jeszcze malutki (13 m-
          cy)słowo "wujek" kojarzy z tylko jednym moim bratem choć mam ich pięcioro. Bo
          ten wujek jest mu najbliższy i wygląda, że to słowo pozostanie dla mojego synka
          czymś nad wyraz ciepłym. Tatuś Radusia zmarł gdy Radik miał 10 m-cy więc mały
          narazie nie zna znaczenia tego słowa choć bez przerwy je wymawia. Chciałabym
          żeby miał do kogo tak mówić gdy już będzie je rozumiał. Ale to jest tak jak juz
          ktoś tu napisał - u każdego jest inna sytuacja.
          • alicja_wk Re: Wujek ??? 07.04.06, 09:45
            Przykro mi z powodu śmierci Twojego męża. Mam koleżankę, której mąż zginął, gdy
            dziecko miało zaledwie 1 m-c, więc nawet nie będzie pamiętało swojego taty, a
            on biedny też nie zdązył się nią nacieszyć, chociąz tak bardzo na nią razem
            czekali. Czasem smutne i cięzkie to nasze zycie, a już na pewno
            niesprawiedliwe, bo brutalny los rozdziela ludzi, którzy są na prawdę ze sobą
            szczęsliwi, a na siłę trzyma przy sobie tych, którzy nie chcieliby już miec ze
            sobą nic wspólnego. Pozdrawiam cieplutko i życzę wszystkiego dobrego!
    • allunia77 Re: Wujek ??? 30.03.06, 21:10
      witaj,
      moja mała wiedziała o obecnej partnerce mojego-jeszcze-męża nim on sam mi o tym
      powiedział, gdy jeszcze z nami mieszkał. Po prostu któregoś dni moje dwu letnie
      dziecko powiedziało mi o "cioci taty". I cały czas wszystkim dookoła mówi o
      isteniu "cioci taty".
      Ja sama zaczęłam sie od niedawna z kims spotykać.
      I w zestawieniu podjęłam decyzję - wspólnie z moim obecnym towarzyswzem -
      jedynym rozwiązaniem jest mówienie przez dziecko po imieniu. Ani ona nie jest
      jej ciotką, ani on nie będzie jej wujkiem.
      Odbieram to faktycznie jedynie jako tchórzostwo - lepiej jest przed innymi
      ludźmi jak dziecko powie "ciociu" - obrydlistwo.
      Ciocia, wujek - to ktoś z rodziny, ktoś bliski, ktoś z tej samej krwi.
      Chyba, że dziecko samo jako podrośnie zdecyduje się tak na takie nazywnie
      partenra.
      Ale my na pewno nie będziemy jej do tego nakłaniać.
      pozdrawiam
    • ciemnanocka Re: Wujek ??? 04.04.06, 09:57
      u nas to jakos samo wyszlo.
      Tylko odwrotna sytuacja.
      Ja najpierw dla corki mojego chlopa bylam ciocia, a teraz po imieniu. I nikomu
      to nie przeszkadza...
      • towita Re: Wujek ??? 04.04.06, 12:23
        Mój syn do mojego partnera mówił pan Z. Po jakimś czasie był Z. a po dwóch
        latach, w sumie to nie wiemy nawet kiedy Z. został tatusiem.
    • zycietojebajka Re: Wujek ??? 04.04.06, 12:25
      Mam przyjaciółki, do których moje dzieci mówią "ciocia" czy to jest uzurpowanie
      jakiegoś prawa/braterstwa krwi?
      Mam mężczyznę, do którego dzici mówią po imieniu, per "wujek", a czasem "tato" -
      jak chcą. My śmiejemy się z nazewnictwa.
      Jednakże często poprzez te relacje wiem kiedy zieci czują potrzebę posiadania
      ojca, kiedy kolejnego kolegi wink)
      Dużo zależy od dziecka - od tego co ono chce.
      Nie można narzucać czegoś na siłę, ani zabraniać nazywać "wujkiem" kogoś, kogo
      dziecko darzy uczuciem.
    • mama007 Re: Wujek ??? 04.04.06, 15:26
      mi sie tez wydaje, ze musicie po prostu sami do tego dojsc.
      ja osobiscie chyba wolalabym, zeby Mloda mowila do mojego partnera (gdybym go
      miala, bo na razie nie planuje) po imieniu. ojca ma i do niego mowi "tato",
      gdyby mowila tak rowniez do jeszcze jednej osoby to dla mnie bylaby chora
      sytuacja (dwoch ojcow? zglupiec moze dorosly, a co dopiero dziecko 3letnie)...
      zreszta u mnie corka do wiekszosci moich kolegow mowi po imieniu i nikomu to
      nie przeszkadza (moze dlatego, ze miedzy nia a moimi rowiesnikami nie ma 30 lat
      roznicy, tylko 20, oni sami czuja sie glupio gdy Mloda mowi do nich "pan"
      czy "wujek").
      mysle, ze z biegiem czasu sytuacja sama sie wyklaruje... nic sobie wzajemnie
      nie narzucajcie
      pozdrawiam
      Aga
      • anetina Re: Wujek ??? 04.04.06, 15:44
        każdy wychowuje dziecko po swojemu
        ja nie zgadzam się, aby dziecko mówiło do moich znajomych (różnica wieku 20-30
        lat) po imieniu
        podobnie jest z rodziną - chociaż są wyjątki nie będzie mówił wujek do chłopca
        o 3 lata starszego, ani ciocia do dziewczynki o 2 lata młodszej
        • chalsia Re: Wujek ??? 04.04.06, 16:23
          ja tam nie mam nic przeciwko by moje dziecko do moich znajomych (starszych od
          dziecka o co najmniej 30 lat) mówiło po imieniu, bo i ja tak do nich mówię. Oni
          tez w tym nic dziwnego nie widzą. Nie są to dla niego ciocie i wujkowie. A
          do "obcych" dorosłych mówi "pani X", bo i ja tak o nich mówie.
          Chalsia
          PS. a w temacie - tylko po imieniu do partnera/ki rodzica. Jak dziecko samo
          będzie chciało to zacznie tytułować inaczej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka