Witam
zamierzam złożyć pozew o rozwód - bez orzekania o winie. Chciałam załatwic
wszystko na spokojnie bo nasze dalsze wspólne życie nie ma sensu.Niestety mój
mąż absolutnie się na to nie zgadza. Jeżeli jednak złożę pozew o rozwód mój
mąż zrobi mi z życia koszmar. W związku z tym mamy pytanie: mamy mieszkanie
spółdzielcze tzn ja jestem głównym najemcą (mąż nie jest członkiem
spółdzielni) - czy są jakieś szanse na zmuszenie go do opuszczenia tego
mieszkania? Dobrowolnie się nie wyprowadzi

. Ja chętnie zamieniłabym to
mieszkanie na dwa mniejsze (nie chciałabym stawiać go w sytuacji kiedy nie ma
się gdzie podziać) ale on się nie zgadza. Szczerz powiedziawszy tylko groźba
dalszego wspólnego mieszkania powstrzymuje mnie przed rozwodem.
Pozdrawiam