Dodaj do ulubionych

mieszkanie

01.04.06, 14:27
Witam
zamierzam złożyć pozew o rozwód - bez orzekania o winie. Chciałam załatwic
wszystko na spokojnie bo nasze dalsze wspólne życie nie ma sensu.Niestety mój
mąż absolutnie się na to nie zgadza. Jeżeli jednak złożę pozew o rozwód mój
mąż zrobi mi z życia koszmar. W związku z tym mamy pytanie: mamy mieszkanie
spółdzielcze tzn ja jestem głównym najemcą (mąż nie jest członkiem
spółdzielni) - czy są jakieś szanse na zmuszenie go do opuszczenia tego
mieszkania? Dobrowolnie się nie wyprowadzi sad. Ja chętnie zamieniłabym to
mieszkanie na dwa mniejsze (nie chciałabym stawiać go w sytuacji kiedy nie ma
się gdzie podziać) ale on się nie zgadza. Szczerz powiedziawszy tylko groźba
dalszego wspólnego mieszkania powstrzymuje mnie przed rozwodem.

Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • sar36 Re: mieszkanie 03.04.06, 08:41
      kajos5 napisała:

      > Szczerz powiedziawszy tylko groźba
      > dalszego wspólnego mieszkania powstrzymuje mnie przed rozwodem.

      A jak się nie rozwiedziesz, to nie będziecie mieszkać wspólnie?
      • kajos5 Re: mieszkanie 03.04.06, 09:52
        Jak złożę pozew mój mąż wpadnie w szał i zmieni mi życie w koszmar - on nie
        liczy się z nikim i niczym. To furiat. Na dodatek ma wolny zawód i pracuje w
        domu. Więc nie złożę pozwu dopóki nie będę pewna że będę go mogła od siebie
        odizolować.
        • sar36 Re: mieszkanie 03.04.06, 10:23
          Szczerze mówiąc uważam, że nie pozostaje Ci nic innego, jak wyprowadzić się z
          mieszkania (wynająć coś) i wtedy zacząć załatwiać sprawy - rozwód, podział
          majątku i ew. eksmisja.

          Dopóki jesteście małżeństwem nie masz (w praktyce) najmniejszych szans na
          wyeksmitowanie męża (zakładam, że jest zameldowany w tym mieszkaniu?), a i tak
          eksmisja musiałby się odbyć na podstawie wyroku sądu. Po rozwodzie też nie
          będzie to łatwe, ale może odpuści i się sam wyniesie...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka