Dodaj do ulubionych

wysokosc alimentow

05.04.06, 21:55
moj maly na swiecie pojawi sie w czerwcu, jego tatus - okazalo sie niedawno,
ma zone i syna. prawdopodobnie uzna dziecko, ale na pewno nie bedzie go
wychowywal, zostaje z zona przed ktora ukrywa prawde.
jak dotad nie wylozyl grosza na wydatki zwiazane z ciaza, z kupowaniem wozka,
lozeczka i najwyrazniej chcialby tego uniknac.
nie zarabiam zle, ale przy samotnym chowaniu dzieciaka nie starczy mi na
zlobek, opiekunke i normalne zycie.
tatus zarabia okolo 10 tys zl. ile powinnam zazadac? ile sad w takiej
sytuacji moze przyznac?
(dodam, ze zona tatusia rowniez swietnie zarabia)
Obserwuj wątek
    • natasza39 Re: wysokosc alimentow 05.04.06, 22:00
      abfab3 napisała:

      >cryingdodam, ze zona tatusia rowniez swietnie zarabia)<

      Sorry, ale co maja zarobki zony do alimentów na twoje dziecko?
      A "zażądać" powinnaś tyle ile wynoszą UZASADNIONE potrzeby dziecka.
      A jak chce "to" ukryć przed żona, to sie z nim dogadaj.
      • labomba666 Re: wysokosc alimentow 05.04.06, 22:06
        > Sorry, ale co maja zarobki zony do alimentów na twoje dziecko?

        To, że zapewne żona i mąż prowadzą wspólne gospodarstwo i ich dochody się
        sumują.

        [A podobno taka doświadczona?]

        LaBomba
      • abfab3 Re: wysokosc alimentow 05.04.06, 22:07
        zarobki zony pewnie maja tyle do alimentow, ze nie jest on jedynym zywicielem
        swojej rodziny. byc moze ma to znaczenie.
        uwierz mi, nie jest mi latwo, bo nadal niestety go kocham, tesknie, czuje sie
        cholernie oszukana i bezradna. codziennie wracam do pustego domu i zastanawiam
        sie, co dalej.
        to pierwsze dziecko i nie tak wyobrazalam sobie jego przyszlosc.
        tatus powtarza, ze nie rzuci zony, bo kocha swojego syna i nie moglby mu tego
        zrobic...
        przykre,ze drugi syn bedzie sobie musial radzic sam.
        tatus zyje jak krol - drogie samochody, super wakacje, knajpy, zakupy, imprezy,
        a ja siedze z brzuchem i splacam kredyty.
        moze ktos poleci mi dobrego prawnika w warszawie?
        • natasza39 Re: wysokosc alimentow 05.04.06, 22:19
          abfab3 napisała:

          > zarobki zony pewnie maja tyle do alimentow, ze nie jest on jedynym zywicielem
          > swojej rodziny. byc moze ma to znaczenie.

          W sensie prawnym oczywiscie, ze ma.
          W sensie moralnym i etycznym juz mniej.
          Tym bardziej, że w sytacji podbramkowej, kiedy zona dowie się o tym, ze jej maz
          zostanie "tatusiem" najpewniej wystapi o rozdzielność majątkową.
          Sąd owszem pyta czasem o zarobki zony, ale to raczej dotyczy przypadków kiedy
          to jest druga zona, a ex ubiega się o alimenty.
          Był kiedyś, chyba w tamtym roku, podobny watek, ale pisała go własnie zona
          takiego jak twój faceta. Sad nie brał jej zarobków pod uwagę.

          > uwierz mi, nie jest mi latwo, bo nadal niestety go kocham, tesknie, czuje sie
          > cholernie oszukana i bezradna. codziennie wracam do pustego domu i
          zastanawiam
          > sie, co dalej.

          Jesli nie wiedziałas o zonie to faktycznie możesz czuc się oszukana.
          Jesli wiedziałaś to co najwyżej mozesz być wsciekła.
          Miłosci do gościa nie rozumiem, ani w jednym, ani w drugim przypadku.
          Chyba ze jesteś masochistką.
          Wylecz sie z tego czym prędzej!

          > to pierwsze dziecko i nie tak wyobrazalam sobie jego przyszlosc.
          > tatus powtarza, ze nie rzuci zony, bo kocha swojego syna i nie moglby mu tego
          > zrobic...
          > przykre,ze drugi syn bedzie sobie musial radzic sam.


          Przykre, choć w tym przypadku nie winiłabym tylko tatusia, ale to w tej chwili,
          akurat nie jest takie ważne...

          > tatus zyje jak krol - drogie samochody, super wakacje, knajpy, zakupy,
          imprezy,
          > a ja siedze z brzuchem i splacam kredyty.


          Jeszce raz pytam czy próbowałaś z nim rozmawiac bez prawnika?
          W takiej sytuacji, moze lepiej pogadać niz "walczyc" w sądzie?
          > moze ktos poleci mi dobrego prawnika w warszawie?
          • silna_pokusa Re: wysokosc alimentow 05.04.06, 22:24
            Ja wlasnie jestem w trakcie rozwodu (pisze do Ciebie z pozycji zdradzonej zony)
            mam nadzieje ze nie wiedzialas wczesniej o jego zonie. Ja dostalam 70% jego
            dochodow, ale to jest inna sytlacja. mam dobrego adwokata. naprawde moge na nim
            polegac, i nie zdziera ze mnie. jak chcesz cos wiecej to pisz na priva.
            • abfab3 Re: wysokosc alimentow 05.04.06, 22:45
              o zonie dowiedzialam sie w 3 m-cu ciazy, wtedy pan zaczal przekonywac o
              wieloletnim rozpadzie malzenstwa, rozwodzie w toku i o wielkiej milosci do mnie.
              dosadnie rzecz ujmujac - dzieciaka robilam za jego aprobata i z poczuciem, ze
              to wolny facet. obydwoje jestesmy pare lat po 30, wiec sadzilam, ze to rozsadna
              decyzja.
              jasne, ze swietnie byloby o nim zapomniec, ale to ojciec mojego przyszlego
              dziecka!! mimo wszystko chce, zeby przynajmniej raz na jakis czas mial z nim
              kontakt.
              a to, ze nie potrafie wyleczyc sie z milosci? pewnie z czasem przyjdzie, ale
              teraz jest cholernie ciezko.
              • natasza39 Re: wysokosc alimentow 05.04.06, 23:19
                abfab3 napisała:

                Przejdzie, przejdzie. Nikt nie mówił, że będzie lekko.
                Nie mówię zapomnij o nim jako o ojcu dziecka, bo kto wie ojcem może okazać się
                lepszym niż partnerem, ale o nim jako o facecie.
                Dała Ci dziewczyna namiary na adwokata w W-wie, więc najpierw tam zasięgnij
                opinii.
                Myslę, że przy jego zarobkach, nawet jak nie uwzględni się zarobków zony, masz
                szansę na naprawdę przyzwoite alimenty.

                Głowa do góry!
                Nie Ty pierwsza, nie ostatnia.
                W takich chwilach przede wszystkim ciesz się tym co masz i tym, że będziesz
                miała dziecko, a nie mysl o tym czego juz nie odzyskasz (czyli o nim jako o
                partnerze)
                Bo pomysl sama, czy ponownie zaufałabys mu, nawet gdyby od zony odszedł?
                • abfab3 Re: wysokosc alimentow 05.04.06, 23:30
                  dziekuje dziewczyny.
                  to forum rzeczywiscie pomaga. podziwiam te wszystkie samotne mamy i wkrotce do
                  was dolacze. dam rade, bo zawsze bylam silna i zawsze zdana tylko na siebie.
                  • tatus2006 Re: wysokosc alimentow 16.06.06, 13:11
                    Prosze tak nie mowic. Bo ja samodzielnych mam nie wydziwiam, tzn nie
                    generalnie. ja mam jako ojciec taka samo sytuacje jak samodzielne mamy, ta
                    roznica ze ja mojego skarba przy sobie nie mam, bo mama tego nie chce.
                    ALE to co bylo napisane moge tylko potwierdzic( choc mama mojego syna wogole by
                    chciala zero kontaktu) TRZEBA sie dogadac i sie szanowac. Bo jedno wam powiem,
                    sad moze byc tylko ostatniem wyjsciem. Bo sad wszystko niszczy co jakos jeszcze
                    bylo.

                    Wiem ze to co mowie moze jest trudne zrealisowac, bo widze po wlasnej sytuacji.
                    ALE nie jest tak ze faceci uciekaja. Oczywiscie ze ich jest sporo, ale tym
                    bardziej kobiety nie szanuja takich co pomagaja i kochaja wlasna rodzine.

                    Krotko mowiac, sa chamske kobiety i durne facety. I najbardziej to mnie wkurza
                    ze kazdy wierzy kobietom, choc ini rozpieprzyli zwiazek. A teraz sie staraja o
                    mnostwo alimentach choc to ich wina. ja tak mam, i prosze wszystkich, nie
                    wirzcie wszystko co jakas niby "samodzielna matka" pisze. Bo niektore sobie
                    tego bez realnego powodu sami wybrali.A teraz chca rzadzac ogromna kase.

                    Wracajac do tematu, to naprawde dogadaj sie z nim, BO jezeli zona jego nic o
                    tym nie wie, to sad ci narazie nic nie da, skoro go mozesz straszyc ze powiesz
                    zonie. Niech sam ci cos zaproponuje, bo placic to itak tylko musi na okres
                    porodu + gora 3 miesiecy. A potem tylko na dziecko. Ja Ci to mowie jako facet,
                    bo ja nie krytykuje tylko kobiet.bo widze to jak ty, jednego dziecka nie chce
                    opuscic a drugiego wcale nie chce znac? To nie logiczne. Inne by sie cieszyli
                    byc przy dzieciach.

                    I dziewczyny, jedna rzecz jeszcze: nie da sie zapomnic o milosci. Bo co sie
                    kiedys kochalo, to nie unika tak bez niczego. Trzeba zawsze widziec tez dobre
                    rzeczy w takiej sytuacji- ktorych oczywiscie w tym przypadku nie ma- ALE jak go
                    do tej poiry kochala, to nadal go bedzie kochac. Bo sam czlowiek sie nie
                    zmienil, tylko poprostu sie boi. Najwazniejsze to serio szacunek dla drugiej
                    osoby.

                    Skad mam ta madrosc? Prezezyje sam codziennie takie sytuacje. "Kochajaca
                    Mamusia" mnie oszukiwala, grala ze mna i potem mnie zostawila nie widzac ze w
                    ciazy jest. A teraz to juz mnie traktuje przeszlo rok jak gowno. Kazdy obcy
                    jest milej widziany ode mnie. I dochodzi ze jej tylko chodzi o kase. najlepiej
                    alimenty zachodnie. jak najwiecej. Kocham mojego maluszka, ale sytuacja
                    fatalna. Jezeli ona nie wystapi do sadu o wyzsze alimenty, to chyba ja, bo nie
                    znosze tego duzej ze ona go ma przy sobie a jeszcze do mnie ma pretensje i
                    wszedzie pisze ze ja go nie odwiedzam. Fakt ze go nie odwiedzam, ale dziela nas
                    tez przeszlo 900km. A "kochajaca mamusia" dupke z malym do tatusia nie rusza.

                    wiec dziewczyny ile myslicie ze nalezy sie kobiecie , tzn zle, bo kobiecie niz
                    sie nie nalezy bez malzenstwa, ile sie nalezy dziecki w wieku 4 mies.?

            • facecitochuje Re: wysokosc alimentow 19.06.06, 08:40
              silna_pokusa - jesli jestes z warszawy i twoj adwokat tez to bardzo cie prosze
              daj mi do niego kontakt Genowefa
            • kama0111 Re: wysokosc alimentow 19.06.06, 10:46
              Chcę wystąpić o podwyżkę alimentów. Jestem z W-wy i potrzebny mi dobry i
              niezbyt drogi adwokat także gdybyś była tak miła to proszę o namiary na twojego
              adwokata.
              • mamatoomaszka ABFAB trzymaj sie , bedzie dobrze!! 19.06.06, 11:36
                Trzymaj sie, badz spokojna i usmiechniete szczegolnie teraz, mysl o dziecku,
                bedziesz miala skarb na cale zycie, jesli mu nie sprzedasz smutku,
                rozgoryczenia itd. Oczywiscie, ze dasz rade, wszystkie tu dalysmy i Tobie
                pomozemy. Do tego od roku sa niezle przepisy dotyczace alimentow i dzieci po
                naszym wejsciu do UE.

                Podzielam poki co pomysl tej osoby, ktora wyzej napisala, zebys sie z nim
                dogadala poza sadem. Mam nadzieje, ze wiesz , jak dotrzec do jego zony? I on
                wie, ze Ty wiesz. OK!!!Jestes na prostej. Ja bym zazyczyla sobie 3 tys.
                miesiecznie. Powiedz mu, ze chcesz sie z nim umowic na alimenty DLA JEGO DOBRA
                I SPOKOJU, bo jesli zalozysz sprawe, to wezwania do sadu beda przychodzic do
                jego domu i wtedy co? Zeby tego nie doswiadczal musi do 5 kazdego miesiaca dac
                Ci 3 tys. i po bolu. Zycze zeby Ci sie udala!! I zeby Ci porod sie udal jak
                najlepiej, zeby dzieciatko bylo zdrowie, piekne i silne, pa, Ania.
                • mariolka99 Re: ABFAB trzymaj sie , bedzie dobrze!! 19.06.06, 14:50
                  delikatny szantażykwink Ale jak czytam to forum to przerazona jestem jakimi
                  k***sami są faceci i popieram przedmówczynię w tym przypadkuwink))
                  • mamatoomaszka Re: ABFAB trzymaj sie , bedzie dobrze!! 19.06.06, 16:52
                    To nie jest szantaz, to jest realizacja przyslowia "Jak Kuba Bogu, tak Bog
                    Kubie". Ona musi myslec o dziecku i sobie, zeby miala sily i mozliwosci dla
                    niego, a nie o tatusku i jego zonie.
                    • mariolka99 Re: ABFAB trzymaj sie , bedzie dobrze!! 19.06.06, 17:50
                      Słuszna racjawink
                    • mikawi Re: ABFAB trzymaj sie , bedzie dobrze!! 20.06.06, 09:53
                      sądzisz, że jego żona nie zauważy comiesięcznych braków 3 tys. na koncie?
    • partycja7 Re: wysokosc alimentow 20.06.06, 10:15
      spróbuj z nim pogadać i nie miękknij jak ci zajrzy w oczka, ale ja załatwiłabym
      i tak sprawę na papierze, zakładam że gość nie ciebie pierwsza ma na liście to
      przykre, i kto wie może i żona o tym wie, chyba że kolejna ślepo zakochana
      kobieta i no i musi ci uznać dziecko jak nie z dobrej woli to sądownie muszisz
      bo potem zostanie dziecko z niczym.
    • partycja7 Re: wysokosc alimentow 20.06.06, 10:21
      jeszcze jedno. nie oszukuj sie ze jeśli bedziesz z nim dla niego ugodowa,
      bedziesz ukrywała dziecko a on bedzie płacił po cichu to za to okaze sie fajnym
      tatusiem, a jak go pozwiesz to bedzie "be", jak ma kochać dziecko to bedzie
      kochał i nie daj sie zwieść jego męsiej dumie czy tez strachem przed żoną,
      szantażem rozwodu i tak dalej.... uwierz mi ze uregulowane sprawy na piśmie
      więcej dobrego zrobią niz ciągle wydzwanianie i przypominanie o płaceniu.. a
      potem nagabywanie na wizyty u dziecka... jak ma kochać to bedzie kochał. załatw
      sprawę dla dziecka i jego przyszłości. nie oszukuj się.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka