Dodaj do ulubionych

akt urodzenia dziecka

23.04.06, 14:01
witam!
moje pytanie być może niektórym wyda się banalne ale ja nie umiem znaleźć
odpowiedzi.dlatego pytam.dobra,przechodzę do sedna.czy przed ustaleniem
alimentów dla dziecka, które nie pochodzi ze związku małżeńskiego, wystarczy
jako dowód na ojcostwo przedstawić w sądzie akt urodz.dziecka wraz z
nazwiskiem ojca czy też muszę dodatkowo rozpisyać się na temat moich
kontaktów z ojcem dziecka w celu ustaleniu ojcostwa.jest to dla mnie sytuacja
krępująca i chciałabym wszystko załatwić w "ciszy"
Obserwuj wątek
    • labomba666 Re: akt urodzenia dziecka 23.04.06, 14:18
      > krępująca i chciałabym wszystko załatwić w "ciszy"

      Chcesz "po cichu" wrobić kogoś w alimenty dla Twojego dziecka? Bez możliwości
      przedstawienia jego racji tak, aby o wszystkim dwiedział się dopiero z wyroku?
      Na całe szczęście prawo nie zezwala na takie Kinder-niespodzianki.

      LaBomba
      • perpetua18 Re: akt urodzenia dziecka 23.04.06, 14:34
        liczyłam na ciebie.przeglądałam wcześniejsze twoje komentarze i cieszę się że
        przystąpiłeś do ataku.ale niestety opacznie zrozumiałeś treśc mojego
        pytania.chodzi mi tylko o kwestię taką, czy wystarczy mieć w akcie ur.ojczunia
        czy też musimy babrać się w sądzie.a propo to ojciec dziecka nie oponuje i
        niestety ma alergię na sąd.stąd moje pytanie.chcę to szybko załatwić, najlepiej
        na rozprawie pojednawczej i szybciutko lecieć po 2000 tysiaczki.alimenty będę
        miała skromniutkie i to ja poszłam na ręke facetowi bo mi się żal gnoja
        zrobilo.ma już 2 dzieci i jak twierdzi b.mu ciężko.mnie będzie ciężej ale w
        końcu kobieta silną jest.a właściwie siłą.
        • labomba666 Re: akt urodzenia dziecka 23.04.06, 18:50
          No popatrz - ojciec dziecka "nie oponuje" i taki jakiś zgodny się wydaje, a Ty
          przed narodzeniem się dziecka już planujesz sprawę o alimenty.
          Mogłabyś wykładać "Palnowanie i przezorność w biznesie" na jakiejś uczelni
          wyższej.

          LaBomba
          • perpetua18 dla labomba 23.04.06, 19:16
            z tym planowaniem to nie trafiłeś ale "przezorność"dlaczego nie.widzę że moje
            podejście do problemu bardzo cię irytuje.ciekawe dlaczego?a jeśli chodzi o to,
            że planuję alimenty przed narodzinami, to robię to ze zwykłej wygody,później
            będę miała inne sprawy na głowie i nie chcę żeby mnie coś innego, oprócz
            dziecka rozpraszało.czy to wydaje ci się takie nienaturalne?
            • labomba666 Re: dla labomba 23.04.06, 20:00
              Twoje podejście do życia jest mi zupełnie obojętne. Irytuje mnie jedynie
              sposób, w jaki piszesz; w szczególności brak wielkich liter i spacji, bo bardzo
              nie lubię niechlujstwa.
              Poza tym, Twoje wypowiedzi dziwnie ewoluują. W pierwszym poście pisałaś o tym
              czy nazwisko ojca w akcie urodzenia wystarczy i nie trzeba będzie dochodzić
              ustalenia ojcostwa, co od razu wzbudziło moją czujność, co do pochopnego
              wypełniania rubryk w niektórych dokumentach. Później okazało się, że dziecka w
              zasadzie, to jeszcze nie ma, a tatuś ma wstręt do sądów. Ale mimo wszystko na
              rozprawę o alimenty pójdzie.
              Sprawa cuchnie na kilometr. I nie ruszajmy jej bardziej, skoro na dzisiaj masz
              termin porodu.

              LaBomba
              • perpetua18 Re: dla labomba 23.04.06, 21:05
                Nie zauważyłam żeby moje wypowiedzi ewoluowały, a poza tym to naprawdę
                zastanawiam się dlaczego masz tak dziwnie skumulowane myśli.czepiasz sie
                wizualnego odbioru tego co piszę ale to bardzo płytkie, mam wrażenie że za
                wszelką cenę chcesz mnie obrazić,ale to nie takie proste.a skoro ci nie pasuje
                mój styl to trudno-przeboleje brak "dobrych rad od ciebie".tylko mnie nie
                posądzaj , że coś kombinuję bo nie znasz mojej sytuacji.zarówno mnie jak i ojcu
                dziecka zależy na spokoju a poza tym dochodzenie ojcostwa byłoby dla mnie
                upokarzające.to tak jakby chciał wszystkim powiedziec-nie jestem pewien jej
                wierności.a co później z dzieckiem mam mu mówić, że tatuś nie miał pewności czy
                jesteś jego synkiem? (to chłopiec będzie)skoro moje podejście ciebie tak dziwi
                to widocznie pochodzimy z dwóch różnych światów i chyba mój świat jest
                lepszy.mimo tych różnic liczę, że w końcu mój punkt widzenia będzie dla ciebie
                zrozumiały.
                • labomba666 Re: dla labomba 23.04.06, 21:28
                  > to widocznie pochodzimy z dwóch różnych światów i chyba mój świat jest
                  > lepszy.

                  Ależ tak! Na pewno Twój świat jest lepszy. Wprost Ci zazdroszczę, że mogłaś
                  napisać: "bo mi się żal gnoja zrobilo.ma już 2 dzieci i jak twierdzi b.mu
                  ciężko.mnie będzie ciężej ale w końcu kobieta silną jest."

                  Matko, co ja bym zrobił, żeby znaleźć się w takim "lepszym" świecie, jak Twój.

                  LaBomba
                  • perpetua18 Re: dla labomba 23.04.06, 21:53
                    Już cię rozgryzłam Labomba,ty prosty chłopak jesteś.nastawiałam się na bardziej
                    konkretną konwersacje a ty cały czas drązysz nie sam problem ale to co jest
                    wokół niego.mam wrażenie że się dobrze bawisz tylko to już się nudne
                    zrobiło.być może za jakiś czas znowu będę miała problem, ktory dla ciebie
                    będzie okazją dla podreperowania własnego wizerunku.a tak na marginesie to
                    fajnie, że się nie zniechęcasz, musisz mieć bardzo dużo wolnego czasu skoro tak
                    często tu bywasz.mogę wiedzieć czym się zajmujesz?
                    • labomba666 Re: dla labomba 23.04.06, 22:40
                      > Już cię rozgryzłam Labomba,ty prosty chłopak jesteś.nastawiałam się na
                      > bardziej konkretną konwersacje a ty cały czas drązysz nie sam problem ale to
                      > co jest wokół niego

                      A na jaki to temat chciałaś ze mną, prostym chłopakiem pokonwersować? Na temat
                      jak ulokować niewłaściwie swoje uczucia? Jak mieć dziecko z facetem, który ma
                      już dwójkę i nie za bardzo chce uznać następne, z Tobą? W tym zakresie nie
                      jestem ekspertem, a nawet nie nazwałbym się osobą doświadczoną.

                      LaBomba
                      • perpetua18 Re: dla labomba 24.04.06, 09:51
                        Nie zapominaj, że to ty odpowiedziałeś na mojego posta.a tym samym zobligowałeś
                        mnie do riposty w celu wyjaśnienia tego czego nie doczytałeś bądź nie
                        zrozumiałeś (liczę że to pierwsze )całą treść jaką tobie chcę przekazać ciągle
                        muszę prostować.co jest z tobą?masz dyslekcję czy jak?
                        • labomba666 Re: dla labomba 24.04.06, 11:56
                          A czego nie zrozumiałaś w mojej odpowiedzi? Przecież nie używalem trudnych
                          słów, tylko napisałem wprost: nie da się wrobić kogoś w tatusia, bez jego
                          wiedzy i zgody. Jeżeli jest tak, jak napisałaś później, że tatuś chce uznać
                          dziecko, to dolewaj mu wódki do każdej herbaty, żeby przypadkiem bidulek nie
                          wytrzeźwiał, bo gotów się rozmyślić i z owego "po cichu" nic nie będzie.

                          LaBomba
                          • perpetua18 Re: dla labomba 24.04.06, 12:45
                            O rany ale ty jesteś oporny, zwracasz uwagę tylko na to co może budzić
                            kontrowersje.z jednej strony dobrze, przynajmniej mam rozrywkę.taki błahy temat
                            a proszę jakiej repliki się doczekał.Labomba liczę, że przy następnym poście
                            też będziesz taki dociekliwy i zgryźliwy.pa (chyba zaczynam rodzić)
    • virtual_moth Re: akt urodzenia dziecka 23.04.06, 14:31
      Czy ojciec uznał dziecko w USC?
      • perpetua18 Re: akt urodzenia dziecka 23.04.06, 14:40
        virtual_moth napisała:

        > Czy ojciec uznał dziecko w USC?
        WŁAŚCIWIE TO DOPIERO MAM TERMIN NA DZISIAJ.ALE JUŻ ROZMAWIALIŚMY JAK TO
        WSZYSTKO SPRAWNIE ZAŁATWIĆ.STAWIAŁ OPORY NA MYŚL O SĄDZIE.
        • virtual_moth Re: akt urodzenia dziecka 23.04.06, 14:58
          Jesli uzna dziecko w USC, to do pozwu o alimenty dołączasz akt urodzenia
          dziecka i to wystarczy.

          Pzdr
          • perpetua18 Re: akt urodzenia dziecka 23.04.06, 15:00
            wielkie dzięki VIRTUAL.tylko tyle chciałam wiedzieć.pewnie będę tu często
            zaglądać.pa
            • madziulec Re: akt urodzenia dziecka 23.04.06, 15:04
              Potrzebny jest jednak akt zupelny - dostajesz go bez oplat w miejscu, gdzi
              edziekco bylo rejestrowane.
              Wystarczy tylko podac cel, dla ktorego jest Ci ten akt potrzebny.

              Akt zupelny urodznei a dziecka jest pelniejszy niz skrocony, jesli dolaczysz
              tylko skrocony - sad zwroci sie do Ciebie o uzupelnienie brakow w pismie
              procesowym, co wydluzy sprawe.
    • perpetua18 Re: akt urodzenia dziecka 23.04.06, 14:58
      czy jest tu ktoś kto mi pomoże?
      • czerwone_korale Re: akt urodzenia dziecka 23.04.06, 15:58
        jeśli decydujesz się na to żeby ojciec uznał dziecko w USC.
        To potem zakładając sprawę o alimenty po prostu bierzesz zupełny akt urodzenia
        dziecka i po kłopocie.
        Tak jak pisała Ci virtual.
        Nikt Cię w sądzie o Waszą przeszłośc nie będzie wypytywał ponieważ Ty
        występujesz o alimenty a nie ustalenie ocostwa.
        Proste jak drut.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka