perelkidwie
13.06.06, 14:15
Od niedawna jestem rozwódką, dodam tylko że bardzo szczęśliwą, mimo czasami
dość dziwnych zagrań ze strony byłego męża.
Wg wyroku sądowego były powinien mi płacić alimenty do 15 każdego misiąca.
Jednak tego nie robi argumentując to tym, iż mieszkamy jeszcze razem
(wyprowadzamy się z dzieckiem dopiero po skończeniu budowy mojego
mieszkania). Mąż w zasadzie nie łoży na utrzymanie syna, tzn kupuje artykuły
spozywcze (głównie pieczywo, mleko) ale większość wydatków związanych z
utrzymaniem dziecka ponosze ja. Może niepotrzebnie się upieram ale myślę że
jednak powinnam domagać sie tych alimentów. Czekam na Wasze opinie.