Dodaj do ulubionych

zlobek - a samotna mama

30.06.06, 22:42
Witam,
w ostatnim czasie zmienily sie moje plany. Mialam wyjechac za granice, a
jednak zostaje w kraju. No i mam problem. Poszlam do zlobka zapisac mojego
synka i ... niestety nie ma miejsc. Zapisy juz sie odbyly, wszedzie nie ma
miejsc. Moze cos bedzie we wrzesniu, jak jakies dziecko nie przyjdzie do
zlobka. Chcialabym podjac prace no ale co z dzieckiem? Zostaje opiekunka ale
jak dla mnie to za duzy wydatek. Wychowuje sama synka, obecnie jestem
bezrobotna.
Mam pytanie czy sa jakies preferencje prawne dla bezrobotnych samotnie
wychowujacych mam?? Przeciez w ciagu roku zmienia sie ludziom sytuacja. Moze
ktoras z mam pomoze. Nie chce spedzic roku w domu sad A pracowac i wydac
pensje na opiekunke to tez bez sensu sad
Z gory dziekuje
Obserwuj wątek
    • maciejka70 Re: zlobek - a samotna mama 01.07.06, 15:25
      Istnieje coś takiego, jak przyjęcie do żłobka (mimo braku miejsc) ze
      względów "społecznych" Decyzję podejmuje kierowniczka danego żłoba więc jedyna
      szansa, to szczerze z nią porozmawiać. Ponieważ nie pracujesz może przyjąć
      malucha warunkowo, np. na 2 miesiące i w tym czasie będziesz musiała dostarczyć
      zaświadczenie o zatrudnieniu. Trzymam kciuki, żeby Ci się udało smile
      • mamatoomaszka Re: zlobek - a samotna mama 01.07.06, 15:54
        Przejdz sie do najblizszego Ci OPS /os. pomocy spol./ , oni sa zorientowani,
        jak na Waszym terenie wyglada sytuacja z miejscami nie tylko w jednym zlobku,
        ale we wszystkich, skieruja Ci, pomoga, powiedza jak sie za to zabrac, byc moze
        sami skontaktuja sie z dyrektorka.

        Naoisz gdzie mieszkasz, moze Ci pomoge, jesli w Warszawie.

        Ja tez kiedys znalazlam sie w podobnej sytuacji, dlatego chce Ci o tym napisac.
        Otoz zlobek/przedszkole moze sie okazac nie najlepszym rozwiazaniem albo wrecz
        zadnym, u mnie tak bylo, choroby uszy do sperforowania bebenkow spowodowaly
        niemoznosc chodzenia dziecka do przedszkola /moje mialo wtedy 3 lata/. I co
        bylo robic, musialam zostac z dzieckiem w domu, rowniez jak Ty podjelam prace
        po oddaniu dziecka do wymarzonego , jak sie wydawalo, przedszkola 1 wrzesnia.
        Zalozylam w domu dzialalnosc gospodarcza i tak przetrwalismy, wcale zreszta
        niezle , do szkoly.
    • marciah Re: zlobek - a samotna mama 01.07.06, 20:35
      Witam,
      z gory dziekuje za odpowiedzi.
      otoz bylam w kilku zlobkach, bylam takze w siedzibie glownej zlobkow i NIGDZIE
      nie ma miejsc. Nikogo nie obchodzilo nawet, gdy mowilam, ze sama wychowuje
      synka i jestem bezrobotna, ktora znalazla prace. Mam sie pytac w wrzesniu, jak
      jakies miejsce sie zwolni to wtedy moga przyjac dziecko. Jednak nie mam
      pewnosci, ze w wrzesniu bedzie dla niego miejsce.
      Oto nasze panstwo - daja na becikowe, kobiety maja rodzic dzieci, a potem co...
      nawet jak nie ma oddac dziecka do zlobka, bo brak miejsc!!!
      Jestem z Szczecina - niestety w tym miescie brak prywatnych zlobkow.
      Pozdrawiam wszystkie samodzielne mamusie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka