wiatr na żagle!!!!!:)

14.09.06, 11:23
szukam mam, które chciałyby założyć jakąś własna działalność.Mam
wykształcenie wyższe, kierunek pedagogiczny.Oczywiście mam i dzieckosmileNa
razie pracuję w takiej sobie normalnej firmie,ale czuję, że już czas
pracować na siebie w 100%.
Myślałam o czymś co dałoby połączyć macierzyństwo z pracą - mini żłobek,
przedszkole, klub dla dzieci..To na razie luźne hasła, wiele też zależy od
potencjału zainteresowanych osóbsmile
Czy ktoś się pisze? Warszawa.Proszę o poważne ofertysmile
PS: Może na poczatek coś dałoby się wydębić z UE na rozkręcenie działalności?
Sama nie dam rady, ale...wierzę, że któras z Was ma podobne przemyślenia i
dojrzewa do podobnej decyzji.
No to ..wietrze...wiej nam prosto w żaglesmile
PStongue_outroszę o kontakt na mial gazetowy.
    • mamatoomaszka Re: wiatr na żagle!!!!!:) 14.09.06, 12:28
      Myslalam ostatnio o czyms takim wiele razy, ale..............przeczytaj
      przepisy
      dotyczace takich placowek /SANEPID, Kuratorium itp/.Mialam kiedys takie male
      przedszkole domowe, kiedy moje dziecko bylo male, ale wtedy byly inne przepisy.
      W jakiej jestes dzielnicy, napisz, to Ci powiem , jakie sa szanse naboru
      dzieci, bo bez kompletu dzieci, to nie ma sensu, od tego trzeba zaczac. Kiedys
      mialam pomysl, ludzi, program, jednym slowem ODLOT, ale zero zainteresowania, w
      Kuratorium, podczas rozmowy w stosownej komorce okazalo sie, ze wyprzedzam
      swoimi pomyslami poglady rodzicow na ksztalcenie i wychowanie dzieci o 50 nawet
      100 lat. Smiali sie ze mnie w Kuratorium i mojej przyjaciolki-pedagog, bo ja
      nie jestem pedagogiem i ona miala byc dyrektorem tego wiekopomnego
      przedsiewziecia, ze powinnysmy sie zamrozic na te 50-100 lat i wtedy nasz
      pomysl bedzie mial wziecie, w tej chwili rodzice w Polsce wybieraja w 99 %
      placowki klasyczne, bez jaj, bez pomyslu, takie cos otworzyli niedawno kolo
      mnie i ludziska wala drzwiami i oknami, a placowka, choc prywatna nie rozni sie
      niczym od panstwowych przedszkoli sprzed 20 czy 40 lat. Ja mam wiecej pary,
      pomyslow, sama w sobie jestem nietuzinkowa, wiec niczego tuzinkowego, do tego
      pod ludzi zrobic nie umiem i nie chce. A odpowiednio duzej zamrazarki, jak w
      Seksmisji dla siebie nie znalazlam.
    • madziulec Re: wiatr na żagle!!!!!:) 14.09.06, 12:39
      W pewnej podwarszawskiej miejscowosci jest 1 panstwowy zlobek i ... ciagle
      problemy z miejscami ...

      A osiedla rosna i rosna wink
      Powodzenia Ci zycze wink)) I mocno trzymam kciuki wink
      • okruszek100 Re: wiatr na żagle!!!!!:) 14.09.06, 14:11
        dzięki za wszystkie dobre słowa.Już się podelektowalamsmilei jeszcze bardziej mnie
        to nakręciłosmileMmamtoomaszka- mam nadzieję, że jeszcze Ci nie przeszłosmilePomysł z
        hibernacją odpada- nawet jeśli znajdzie się taka lodowka, nie warto płacić za
        energię elektrycznąsmileMożna by za tę kasę opłacić juz coś innegosmile
        Może Twoje pomysły można jakoś dopasować do oczekiwania Rodziców?Wiem,że to
        zawsze czyni się z bólem,ale..."tak by się nam serce rwało do ogromnych
        wielkich rzeczy, a tu pospolitość skrzeczy"smile
        Jeśli są taaaaaakie przepisy to może zróbmy coś innego?Klub?Na Elektoralnej
        działa "Bociania Łąka", jeśli dziecko miałoby tam być 8 godz. dziennie to płaci
        się ok.1200zł.Widać innym się udało...I dzieci też tam sąsmile
        Myślalam może o czymś na skromniejszą kieszeń..
        Zresztą to takie nba razie lużne uwagi...Jeśli jeszcze nie zmęczył Cię temat-
        odezwij się.
        Mieszkam w Śródmieściu, mniej więcej i o tym myślę.Ale "tam skarb Twój , gdzie
        serce Twoje"smileMożna się przecież dostosować do potrzeb środowiska, skoro ono
        nie dostosuje się do nas.
        A Twoja kumpela? Nie można by Was odgrzać w tej sprawie?
        • mamatoomaszka Re: wiatr na żagle!!!!!:) 14.09.06, 23:25
          Trafnie to ujelas "pospolitosc skrzeczy", jeszcze mi nie przeszlo, ale juz
          chyba innych czasow nie doczekam, nawet gdyby to mialo byc za 50, a co dopiero
          jesli za 100. Poki co poszlam w psy.

          Jest jeszcze jedna strona tego medalu, to co dobre kosztuje, tego sie nie da
          zrobic za grosze, przede wszystkim dobra kadra, to sa straszne pieniadze, tyle
          razy to wyliczalam i zawsze wychodzi mi, ze nie ma zysku, to do bani! No i
          jedzenie, fajne, dobre jedzenie tez kosztuje, a wiele placowek wlasnie na nim
          oszczedza, a ja nie potrafie i nie chce. A lokal, masz lokal, to dopiero jest
          koszt.

          Ale myslmy, myslmy, bo myslenie ma kolosalna przyszlosc, pozdrawiam.

          P.S.Nie sugeruj sie moimi stwierdzeniami o przepisach , tylko sama je poczytaj
          i ocen.
      • okruszek100 madziulec:) 14.09.06, 14:12
        dziękuję ci za ciepłe słowosmile
    • lubstej Re: wiatr na żagle!!!!!:) 15.09.06, 07:44
      Okruszku, zajrzyj sobie na stronke:

      republika.pl/chatkazabki/
      to jest chyba cos takiego o czym myslisz - takie domowe przedszkolo-zlobek dla
      dzieci 1-4 lat
      tylko tam program i menu jest raczej slabe -zwlaszcza menu...
      ale mozna podejrzec pomysl smile

      powodzenia
    • magda336 Re: wiatr na żagle!!!!!:) 17.09.06, 22:44
      Witaj Okruszku, pomysł świetny i jesli tylko masz środki finansowe to działaj,
      ja parę miesięcy temu też chciałam otworzyć tego typu interes niestety nie
      udało mi się uzyskać funduszy. Ja polecam wewnętrzny plac zabaw dla dzieci,
      tego typu miejsca to bardzo fajna rzecz miła choc odpowiedzialna praca,
      pieniążki niezłe - zarabia się głównie na organizowaniu przyjęć urodzinowych-
      poza tym zawsze mozna wziąć swoje dziecko, jeśli byś miała jakieś pytania to
      odezwij się, ja pracowałam na takim placu przez 2 lata we Wrocławiu. U nas
      takich miejsc jest strasznie mało nie wiem jak w Warszawie, ale nawet jesli
      są to taki plac "przeżyje" na każdym dużym osiedlu z mojego rozeznania choć
      może warto zrobić jakies badania.Powodzenia i odwagi!
Pełna wersja