mama_ameleczki
02.10.06, 10:22
Chciałam się zapytać jak faktycznie wygląda ściągalność zaległych alimentów
przez komornika? W sierpniu miałam sprawę o alimenty i sędzina przyznała mi
alimenty od stycznia(bo przez ten czas nie płacił) we wrześniu przysłał mi
należność za wrzesień plus tylko 100 zł więcej. Obiecał, ze za kilka dni
wyśle mi dodatkowo 500 zł ale oczywiście tego nie zrobił(obiecał również ze
co miesiąc do póki nie spłaci długu będzie przysyłał mi ok. 500, 600 zł
więcej)-ale nie mogę na to liczyć ponieważ on nigdy nie dotrzymuje słowa, w
tym miesięcy dowiódł tego najlepiej).Pewnie sobie mysli, ze jak będzie
przysyłał po 100 zł miesięcznie to komornik mu nic nie zrobi. Ja juz po
prostu nie mam siły się z nim użerać: dzwonić, prosić, przypominać....
Komornik z czego ściągalność ma ponieważ on ma dochodu ok 5000 miesiecznie
alimenty tylko 450zł. On oczywiście- tak jak ma rozprawie będzie się
zasłaniał, ze nie ma pieniędzy bo:,np. ponad 400zł płaci ratę za samochód(!),
1100zł wynajmuje mieszkanie, 1000zł przeznacza na swoją druga córkę(!). Czy
komornik weźmie pod uwagę te jego wydatki, przecież dziecko jest ważniejsze
od samochodu( to jego 2 bo jeden ma z firmy) a co do 2-go dziecka to
wszystkie dzieci są równe przed prawem. Czy faktycznie nasze prawo jest tak
głupie ze jak spłaca po 100zł miesięcznie to nikt nic mu nie może zrobić?