Kochane samodzielne!
Mimo, że bardzo rzadko piszę na tym forum, to z uwagą czytam prawie wszystko, co piszecie kochane "towarzyszki" niedoli. Cierpię z Wami i cieszę się też z Wami, bo często przeżywałam, bądź przeżywam to samo co Wy. Wczoraj znalazłam w skrzynce wrześniowe "Dziecko" i (swoim zwyczajem) zaczęłam od razu od szukania jakichś wypowiedzi z naszego edzieckowego forum. Jakież było moje zdumienie, gdy znalazłam całkiem obszerny "artykuł" złożony tylko z wypowiedzi (m.in. stynki, Palomy, Zilki, Iki, Iberii i innych) z tego własnie forum. Pięknie dobrane i skomponowane posty, choć wydawałoby się oderwane, a jednak składajace się na naszą rzeczywistość, codzienność... obawy, troski, marzenia. Bardzo się cieszę, że te wypowiedzi mogą przeczytać także inne samotne chociażby po to, żeby wiedzieć, że nie są same, a kłopoty można pokonać. Pomyślałam sobie, że byłoby cudownie gdyby kiedyś w "Dziecku" pojawił się ciąg dalszy. Tyle się przecież pozmieniało... stynka dostała pracę, Zilka urodziła cudowną Florkę, przybyło do naszego grona kilka nowych samodzielnych, nowe radości, ale i nowe problemy. Dziewczyny, Wam wszystkim i sobie samej życzę, aby dobro, którym emanujecie wróciło do Was zwielokrotnione, a cierpienia, jakich życie czasem nie szczędzi zamieniły się w same radości.PozdrawiamAneta