mira59
05.12.06, 16:35
moi synowie ostatni raz widzieli się z ojcem w sierpniu.Wczoraj Mateusz miał
urodziny i ...błoga cisza.Przed chwilą odebrałam telefon od ich ojca.Zapytał
czy dzieci będą na święta u dziadków-nie będą.I po raz drugi od naszego
rozstania 9w marcu 2002) NORMALNIE GRZECZNIE zapytał czy może przyjechać i
wziąć synów w drugi dzień świąt do swoich rodziców.I wiecie co odpowiedziałam?
Oczywiście,że tak.Bo niby dlaczego miałabym się nie zgodzić?To jednak ich
tata,bez względu na moje pretensje,żale...I myślę,że dobrze zrobiłam.Może
wreszcie zrozumiał,że synowie to nie zabawki,może przestanie się wstydzić.
Czy Wy zrobiłybyście inaczej?