Dodaj do ulubionych

Telefon od ojca dzieci

05.12.06, 16:35
moi synowie ostatni raz widzieli się z ojcem w sierpniu.Wczoraj Mateusz miał
urodziny i ...błoga cisza.Przed chwilą odebrałam telefon od ich ojca.Zapytał
czy dzieci będą na święta u dziadków-nie będą.I po raz drugi od naszego
rozstania 9w marcu 2002) NORMALNIE GRZECZNIE zapytał czy może przyjechać i
wziąć synów w drugi dzień świąt do swoich rodziców.I wiecie co odpowiedziałam?
Oczywiście,że tak.Bo niby dlaczego miałabym się nie zgodzić?To jednak ich
tata,bez względu na moje pretensje,żale...I myślę,że dobrze zrobiłam.Może
wreszcie zrozumiał,że synowie to nie zabawki,może przestanie się wstydzić.
Czy Wy zrobiłybyście inaczej?
Obserwuj wątek
    • chalsia Re: Telefon od ojca dzieci 05.12.06, 16:54
      a synów spytałas, czy chcą ?
      Chalsia
    • mlodytatus Re: Telefon od ojca dzieci 05.12.06, 16:56
      no nie wiem, zapytalk bym sie raczej czemu nie zadzwonil na urodziny... uncertain

      ale pozatym dobrze robilas mysle. nie masz sobie nic do zarzucenia, bo dajesz
      mu wszystkie opcje
    • mira59 Re: Telefon od ojca dzieci 05.12.06, 18:46
      Synowie- do dziadków bardzo chętnie,gorzej z nim.Ale wiem,że dziadkowie będą
      się nimi opiekowali,nie on.
      A nie zadzwonił wczoraj,bo "nie mógł się dodzwonić przez cały dzień",trochę
      dziwne-tel.stacjonarny i dwa nr tel kom.I na żaden nie mógł się dodzwonić...
      • nanai11 Re: Telefon od ojca dzieci 05.12.06, 21:02
        ach... oni to nigdy nie moga sie dodzwonic...
      • mlodytatus Re: Telefon od ojca dzieci 05.12.06, 21:45
        moze znowu sie bal o pytanie czemu go nie ma. moze znowu sie wstydzil
        • megan26 Re: Telefon od ojca dzieci 06.12.06, 09:00
          pewnie masz rację też czasami mam wrażenie że on się wstydzi dzwoniąc po 4
          miesiącach i nawet mu troche współczulam ale ja już taka jestem że mi każdego
          zal i naprawde staram się zrozumieć co on czuje ale na litośc boską nie możemy
          zyć jak normalni ludzie ok my nie jesteśmy razem ale dlaczego dziecko tak
          traktuje?? bc moze jego tez to boli ale w takim razie dlaczego nie możemy
          porozmawiać na ten temat ja naprawde jestem w stanie wiele zrozumieć wystarczy
          tylko chcieć być ojcem. Pozdrawiam
          • mira59 Megan 06.12.06, 12:27
            Zgadzam się z Tobą,on może też wstydzić się postępowania względem dzieci,ale ja
            go "rozgrzeszać" nie zamierzam,niech sam wytłumaczy synom jak będą starsi swoje
            postępowanie.
            Nawet nie wiesz jak bardzo chciałabym wierzyć,że on się zmienił.Lecz nie
            potrafię.Może teraz (mając nową rodzinę) zacznie inaczej postępować względem
            synów?Oby...
    • megan26 Re: Telefon od ojca dzieci 05.12.06, 21:11
      Witaj Mira!! ja przedewszystkimspytałaby dzieci czy mają ochotę. Pozaty widzę
      że to chyba taka pora roku że nasi byli mężowie odzyskują ojcowskie instynkty
      ale pytanie na jak długo?? albo moze dlaczego?? może dlatego że jest okazja
      pred rodziną się pochwalić dziećmi?? jeżeli dzieciaki twoje lubią spędzać czas
      z dziadkami to ja sama bym ich tam zawiozła i jestem pewna że to
      zainteresowanie jest chwilowe i potrwa kilka dni sama przechodzilam przez to
      wiele razy i tylko córka najbardziej na tym ucierpiała gdyż robił jej nadzieję
      że może jeszcze kiedyś bedzie normalnym tatą. Pozdrawiam cię i jestem pewna że
      wszystko będzie ok . Magda
      • mlodytatus Re: Telefon od ojca dzieci 05.12.06, 21:47
        no raczej watpie ze tylko dlatego, bo dziadkowie sie napewno pytaja czemu im
        dzieciaki nie przywiezie w srod roku.no chyba ze wtedy cos wymysli i klamie
        poprostu.

        ale jak dla nie to to itak przykre postepowanie i rozumiem waszego zaluuncertain
    • mira59 Re: Telefon od ojca dzieci 06.12.06, 08:25
      Dzieci do dziadków wożę osobiście przynajmniej raz w miesiącu,więc zawiezienie
      ich kolejny raz nie stanowi problemu.Zaskoczyło mnie (mocno na + ) to,że on
      wyszedł z propozycją,że po nich przyjedzie (do tej pory dzwonił,żądał [k...masz
      mi przywieźc dzieci,bo jak nie to...],ja zawoziłam do dziadkow,a on się nie
      pojawiał).Zdaję sobie sprawę z tego,że chce "zabłysnąć" przed nowymi teściami
      (na zasadzie:jaki on dobry ojciec,wziął dzieci),potrafię też wytłumaczyć sobie
      logicznie jego propozycję (nie bardzo ma ochotę bym kontaktowała się z jego
      rodzicami,bo może przez przypadek powiedzą mi,że wziął ślub i przysposobił
      dziecko żony;chce się "pokazać"[taki szpanerski styl życia-obecnie na fali jest
      nowy samochód na pewno lepszy niż palio i tico,które mamy my]i jeszcze parę
      innych powodów).Zgodziłam się-bo to ich ojciec,ale mam mieszane uczucia (znów
      niespełnione obietnice względem dzieci,powtórka z moczenia Konrada,itp).Z
      drugiej strony zapala mi się "czerwone światło" że znów nic z tego nie
      wyjdzie,że "nagle coś mu wypadnie" i nie będzie mógł przyjechać(stara,oklepana
      śpiewka) i dlatego nie mówiłam synom o tym,lecz uświadomiłam ich,że pojadą do
      dziadków.
      A zgodziłam się dlatego,by nikt nie mógł mi zarzucić (przede wszystkim ja sama
      sobie),że przelewam własne żale na dzieci i dlatego nie mają kontaktu z
      ojcem.Bo jakoś nie wierzę,że on się zmienił,że zacznie interesować się
      dziećmi,że,że,że...Dał niedawno podstawy do trwania w takim przekonaniu-
      diagnozowałam Mateusza w kierunku ZA,wiedział o tym (sama mu napisałam) i nawet
      nie zapytał o tą kwestię.
      • anetina Re: Telefon od ojca dzieci 06.12.06, 08:28
        troszke zmieniając temat

        co eks czuje "olewając" swoje dzieci
        a adoptując "cudze"?
      • pelagaa Re: Telefon od ojca dzieci 06.12.06, 08:50
        Mira nie zadreczaj sie. Postapilas dobrze, a na jego postepowanie nie masz
        wplywu. Nie uchronisz dzieci przed zlem tego swiata, nie da sie przed calym
        ochronic.
        Trzymaj sie!
      • braktalentu Re: Telefon od ojca dzieci 06.12.06, 14:22
        Zdecydowałam się na dzieci z moim używanym M. tylko dlatego, że wiem jakim jest
        ojcem (pasierbica lat 13). NIGDY nie związałabym się z gościem, który olał
        swoje dzieci (bo to samo może spotkać z jego strony nasze dzieci), a już
        PRZENIGDY nie zgodziłabym się, żeby w takiej sytuacji przysposobił moje dzieci.
        I właśnie poraz kolejny zachwiana została moja wiara w instytucje państwowe. To
        co piszesz pokazuje, że jeżeli, któregoś dnia zwariuję, zwiążę się z jakimś
        dupkiem, który zostawił swoje dzieci i pozwolę Mu na przysposobienie własnego
        (co z przykrością stwierdzam spotkało Twoją next), to może się zdarzyć, że
        żadna instytucja zaangażowana w ten proces nie zauważy, że zwariowałam i nie
        uratuje mojego dziecka! Twoje dzieci są w dużo lepszej sytuacji niż nowe
        dziecko Exa. Twoje mają przynajmniej normalną matkę-smile
        Serdecznie życzę Twojemu Ex, żeby jego postawa wzbudziła taki zachwyt w nowych
        teściach, żeby co weekend pytali o Twoje dzieci i to ze szczegółami dotyczącymi
        spotkań z "tatusiem"-smile.
        I faktycznie, lepiej, żebyś się nie dowiedziała o nowej żonie, bo mogłabyś się
        pociąć z rozpaczy. Na pewno liczyłaś, że jeszcze się Wam jakoś ułoży. Ty
        opuścisz swojego M. ... on przyjedzie po Ciebie tą swoją nową bryką... -smile))))))
        • mira59 Re: Telefon od ojca dzieci 06.12.06, 19:40
          Dziwne to,ale nie współczuję next jej bezmyślności - bo inaczej nie da się
          nazwać jej postępowania względem córki.Sama chciała tego przysposobienia,mając
          możliwość obserwowania stosunku exa do synów i nie wiem na co liczyła,że dla
          niej się zmieni?Ja też już nigdy bym się nie zdecydowała na związek z kimś
          takim jak ojciec moich dzieci.
          Dorosły facet zachowujący się nieodpowiedzialnie,wpatrzony tylko w siebie,nie
          liczący się z nikim i niczym.Byle on był "na tapecie",żyjący w jednym wielkim
          kłamstwie.Ale chyba mu z tym dobrze,bo inaczej by zmienił swój stosunek do
          innych.
          Biedne to dziecko,że ma takich nieodpowiedzialnych rodziców.Dobrze,że ma
          dopiero 3 lata,więc jeszcze mało rozumie.
    • mira59 Re: Telefon od ojca dzieci 06.12.06, 12:20
      Nie mam pojęcia co czuje człowiek,ktory odrzuca swoje biologiczne dzieci
      przysposabiając niebiologiczne.Było mi cholernie przykro (nie wiem co on czuł)
      gdy dziecko (jego narzeczonej wtedy) mówiło do niego tata,a moje dzieci
      na "dzień dobry" stwierdziły,że jakiś wujek jest u babci.
    • megaa Re: Telefon od ojca dzieci 06.12.06, 13:03
      Myślę, że dobrze zrobiłaś pozwalajac spędzić im ten 2 dzień swiąt. Jeżeli
      zmienił sie to dobrze, a ty zawsze będziesz mogła powiedzieć i sobie i synom w
      przyszłości że zrobiłaś wszystko aby mieli dobry kontakt z ojcem. A Z jakim
      skutkiem, cóż na to juz nie masz wpływu.
      Naprawdę nie mogę zrozumieć kobiet, które mszczą się na swoich eks utrudniając
      im kontakt z dziećmi. Nie rozumie też kobiet które eks rozpatrują tylko w
      formie kwoty alimentów. Ale to juz jest inna bajka i nie twoja sytuacja
    • lilith76 Re: Telefon od ojca dzieci 06.12.06, 13:51
      Zrobiłaś dobrze.
      Nie wiem w jakim wieku są dzieci, ale zapewne niedługo same zaczną osądzać jego postępowanie i twoją reakcję w tym świetle.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka