Gość edziecko: zorza
IP: *.*
05.03.03, 14:39
Witam wszystkie panie ewentualnie panów.Mam problem, który zjada mnie od środka. Chcialabym krótko naświetlić sprzwę i poprosić o waszą radę.Jestem mężatką od 4,5 roku, a wcześniej chodziliśmy drugie tyle, krótko mowiąc znamy sie jak łyse konie. Myślę jednak, że mogę już nie być tak interesującą i ekscytującą dla męża jak kiedyś. Problem się zaczą gdy mąż zaczą czatować, znalazl sobie "przyjaciółke". Kobieta jest od nas 6 lat starsza, ma 14-letnią córkę i mieszka na drugim końcu Polski z jakimś mężczyzną. Ja jednak jestem zazdrosna. Nie jest mężatką, tylko ma od 12 lat partnera (rozwódka). Trwa to dopiero jakieś dwa tygodnie. Mąż zamyka się na całe godziny w pokoju, niepozwala przeszkadzać i kasuje rozmowy.Pozwolił mi raz czytac jak pisali. Opisują o sbie, jak miną dzien, problemy ale też swoje wyobrażenia jak wygląda ta druga osoba. Ostatnio mialam malo czasu dla męża ponieważ kończyłam ostatnią sesję na studjach (wtedy to sie zaczęło). Bardzo mi brakuje kontaktów z mężem ponieważ nie mamy zbyt wiele czasu dla siebie. Zawsze to ja byłam jego powierniczką i jest mi przykro, że poszłam w odstawkę.On na to wszystko mówi, że potrzebuje powietrza i własnej imtymności. Maż wynegocjował sobie podczas tych wszystkich lat; każdy poniedzialek spędza calą noc w klubie (wraca nad ranem)Jeżdzi grac w pilkę a w sezonie siedzi non-stop na rybkach (lącznie z nockami). Czy naprawdę dusi go moja zaborczość? Moim zdanie ma bardzo wiele wolności. W sprawie tych pogawędek na g-g ustaliliśmy, że nie częsciej niż dwa razy w tygodniu. No ale to nie jest też takie rewelacyjne rozwiązanie. Wczoraj siedzieli ponad dwie godziny i rozstali sie dopiero po pożądnej mojej klutni, wiem ze gadaliby tak jeszcze dlugo-dlugo.Co mam robić? Czekać az sie znudzą? aco jeśli zdążą sie na prawdę zaprzyjaźnić i uzależnić? myślę o malej dywersji tzn. chcę zablokować g-g naczas kiedy są umówieni. dokladnie to zablokowalam jej numer a na to miejsce wpisalam przypadkowy. Co jak sie wyda? Czy uważacie, że robię przysłowiowe widly z igly?Rozmowy z mężem nic konkretnego nie przynoszą twierdzi, że potrzebuje jej i jest dla niego b. ważana ale niby to nie ma wpływu na nasz związek.Wiem, że jeśli mam to rozgonić to już zaczyna być późno.prosze, napiszcie co wy byście zrobily na moim miejscu?