mamaice
26.12.06, 01:07
Dzis mam cholernie smutny dzien ,mialam bo juz pozna noc . Tatus zabral
maluszka na pol dnia jutro tez po niego przyjedzie maja swietny kontakt ,
ale ja sobie nie radze ze soba z podejsciem do exa zaakceptowaniem tej nowej
sytuacji ,jak stoi i czeka na malego w drzwiach przeciez ja tego czlowieka
kochalam pomimo tyle zlego ile mi wyrzadzil ,przezylismy tyle fajnych chwil a
teraz przyjezdza po dziecko i zachowujemy sie jak bysmy sie nie znali . Do
jasnej cholery ja tego nie wytrzymam ,boje ze za jakis czas sama wyciagne do
niego reke choc to ja odeszlam.To jest chore to wszystko sorki ze ten post
jest taki pogmatwany ale jestem juz zmeczona a pomimo tego nie moge spac .
Nic mi nie brakuje ze strony materialnej ale to naprawde nie to ,nic mnie nie
cieszy nawet moje najpiekniejsze perfumy ktore sobie zprezentowalam na
gwiazdke ,ile to bedzie trwalo .Myslalam ze zapomne ale jednak nie potrafie
bo ex ciagle sie pojawia . Buuuuuuuuuuuuuu chyba go nadal kocham