mamaice
04.03.07, 14:14
Czasami mnie dopadaja mysli ze bardzo zaluje ze zakochalam sie w tak
nieodpowiedzialnym facecie jakim jest moj ex ,ze poszlam z nim do lozka i nie
pomyslalamo zabezpieczeniu . Owocem tego jest moj synus kocham go bardzo ale
nie chcialam aby zyl bez ojca . Dalam z siebie naprawde wiele aby zmienic
cos w tym zwiazku ale nie dalo sie ,wiec musialam odejs . Boze moj mam
nadzieje ze to tylko przejsciowe i minie kiedys . Mam jakies poczucie winy w
tym wszystkim jak patrze na synusia .Dlaczego to ja sie czuje winna skoro on
zawinil?Czy kobiety juz tak maja sa slabsze .. Moja klezanka mi powiedziala
ze jak mam sie czasami zadreczac to lepiej bedzie jak wroce do exa tyrana aby
pomieszkac jakis czas i wtedy sie przekonam juz na 100% i obwinianie sie
minie ...oczywiscie tego nie mam zamiaru zrobic ,tez tak macie ?