Poszukuje dobrego ( może być średniodrogi) prawnika w Warszawie. Mój mąż-
dobrze zarabiający nota bene- wkrzyczał mi, ze nie zgodzi się na alimenty
procentowe, tylko kwotowe. Wiem, że właśnie czekają go podwyżki... I chyba
dlatego nie chce tych procentowych

Ale mi na nich zależy, bo nie chce
lądować w sądzie o podwyższenie alimentów co pół roku. Jeśli ktoś był w
podobnej sytusacji proszę o jakieś rady i namiary na prawnika