alexolo 11.04.07, 17:28 pełnia praw rodzicielskich od ograniczenia praw rodzicielskich nie mylic z pozbawieniem!!! Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
annakate Re: czym sie różni..?? 11.04.07, 18:02 Po pierwsze nie praw, tylko władzy rodzicielskiej - to sie niektorym, najczęściej panom myli i obstaja przy tym, że maja tylko prawa Ale do rzeczy: ograniczenie może mieć bardzo różne formy. od najłagodniejszego - czyli np. zobowiązania rodziców do okreslonego postepowania (przykładowo - do utrzymywania stałego kontaktu ze szkołą, do poddania dziecka leczeniu dermatologicznemu, do podjęcia terapii rodzinnej) i wskazania sposobu kontroli wykonania tych zarządzeń (najczęściej składanie sprawozdań co ileś tam. Formą ograniczenia jest poddanie wykonywania władzy nadzorowi kuratora. takie rozstrzygnięcia wbrew nazwie w niczym rodzica nie ograniczają lecz nakładają dodatkowe rygory. Formą ograniczenia jest tez umieszczenie w placówce opiekuńczo-wychowawczej (czyli domu dziecka) lub rodzinie zastepczej. Mozna tez ograniczyć rodzicowi władze do prawa wspódecydowania o istotnych sprawach dziecka - wyborze szkoły, sposobu leczenia, stałym wyjexdzie zagranicę (wtedy taki rodzic nie ma nic do powiedzenia w sprawie np. wyjazdu na kolonie). Dla chętnych do poczytania artykuł 109 kodeksu rodzinnego i opiekunczego Odpowiedz Link Zgłoś
alexolo ooo!!!! 11.04.07, 18:13 mój ex ma ta wersje!!! Mozna tez ograniczyć rodzicowi władze do prawa wspódecydowania o istotnych sprawach dziecka - wyborze szkoły, sposobu leczenia, stałym wyjexdzie zagranicę- zmiane miejsca zamieszkania ten tekst jest dokładnie zapisany w orzeczeniu sadu!!!!! czy to oznacza że w zyciu codziennym ...wara mu ode mnie i dziecka?? i nie musze sie martwic i tłumaczyc czemu w swój wolny dzień jestem z dzieckiem u mojej rodziny ...której on nie lubi....alebo nie musze sie bac czostawic małego pod opieką babci...on nie moż e miec pretensji ż e sie nie opiekuje i ż e do sklepu bez dziecka ide....???? on ma widzenia i ja mam obowiązek aby te spotkania nie utrudniać!! ale nie musze sie godzic np na nagły pomysł" właśnie jade na spotkanie do xxxx ubieraj małego zabieram go za 2h"...???? Odpowiedz Link Zgłoś
annakate Re: ooo!!!! 11.04.07, 23:06 Władza to jedno, kontakty drugie, zazębia sie, ale to nie to samo. Ojciec ma prawo do kontaktu z dzieckiem - albo w terminie jaki uzgodnicie pokojowo, albo w takim jak jest w postanowieniu sądowym i ty masz obowiązek nie utrudniać tych kontaktów. Ale w zasadzie o wszystkich kwestiach w życiu dziecka z wyjątkiem tych, gdzie on ma prawo współdecydować decydujesz SAMA - w tym o sposobie zorganizowania dnia dziecku. jeśli tatus dzwoni z komunikatem, że za dwie godziny cos tam i gdzieś to masz prawo mu powiedzieć - przykro mi, ale mam inne plany i na tym skończyc rozmowę. Chyba że jest to uzgodniony lub wyznaczony przez sąd termin spotkania. Ty decydujesz też o sposobie zorganizowania faktycznej opieki dziecku - czy jest w przedszkolu, czy zostawiasz na chwilę lub codziennie u babci, cioci i sąsiadki, ojciec oczywiście może mieć swój pogląd, to wolny kraj, ale Ty nie masz obowiązku go uwzględniać. Odpowiedz Link Zgłoś
chalsia Re: ooo!!!! 11.04.07, 23:08 Alexolo, jest dokładnie tak, jak napisałaś. Chalsia Odpowiedz Link Zgłoś
alexolo Re: ooo!!!! 11.04.07, 23:26 dziekuje troche mi lepiej....bo pzred wyrokiem ... zameczał mnie pomysłami... i ja bałam sie odmówic i skakałam jak mi za\grał!!!!!! a swoja drogą ... czy to wygoda dla faceta ograniczyc sobie prawa rodzicielskie????? przecież nie musiał...?? Odpowiedz Link Zgłoś