Dodaj do ulubionych

harce w drogerii)))

18.05.07, 20:53
No i stało sie, przezyłam pierwszy atak histerii mojej 20
miesięcznej(ponad)córy.W drogerii znanej marki zatopiła się w regałach
szminek, podkłądów i cieni , a kiedy chciałam juz zapłacic - nie dała się
oderwać.było rzucenie sie na glebę, przypadkowe walnięcie w kant lady , wielki
wrzask i tym podobne atrakcje.ufff,a taka spokojna panienka do tej
pory............
Obserwuj wątek
    • cyganka0 Re: harce w drogerii))) 18.05.07, 22:19
      to mialas atrakcje... corcia od malego wie, w ktorych sklepach wymuszac na
      mamie smile
      Pozdrawiam serdecznie
    • jane795 Re: harce w drogerii))) 18.05.07, 23:23
      Moja zawsze była nadpobudliwa i to,co wyprawiała przeszło do historii w wielu
      miejscach,które odwiedzałam.
      Ale jedno zdarzenie zapamiętałam szczególnie.Nigdy nie można było z niej na
      chwilkę spuścić oka.A że jest Mulatką i to jak powiadają urody nieprzeciętnej
      nawet jak na Mulatkę zawsze zwracała uwagę-nawet w Niemczech,gdzie często
      jeździłyśmy odwiedzać eksa.W sklepie Prenatala gdzie jest piękna wykładzina na
      podłodze zaczęła bawić się z jakimś chłopcem-miała też chyba około 2
      latek.Ponieważ pięknie się bawili pozwoliłam sobie spojrzeć na ciuszki no i
      stało się.Moja ryczy krew leje się z rozciętej wargi(ona cała we
      krwi,wykładzina),zbiegowisko się zrobiło,Niemki szwargoczą a ja...nie rozumiem
      ani słowa!hihi Pamiętam,że przyniosły mi papierowe ręczniki,zaprowadziły do
      kabiny no i tak próbowałam zatamować krwawienie,uspokoić wyjącą na cały
      regulator Sylwię i jakoś uciec z tego miejsca i od życzliwych ale
      niezrozumiałych dla mnie ludzi.
      A ile rzeczy dostała od ludzi.Naprawdę, mogłabym książkę napisać o różnych
      śmiesznych zdarzeniach.I wiecie co? jak mi się pytają jak bym chciała aby
      traktować moją córkę mówię normalnie,jak inne dzieci.Bo zachwytami i nadmierną
      uwagą też można zaszkodzić..
      Ale sorry kilowiśni odbiegłam od tematu Twojego wątku ale tak jakoś mi się
      przypomniało.Pozdrawiam
      • juliana03 Re: harce w drogerii))) 19.05.07, 11:37
        a to ci sie pannica udala!!! Za swoja butow na obcasie nie nadazam chowac
        (moich oczywiscie smile
        Wszystko ostatnio krzykiem wywiera. Nie jest to placz tylko ryczenie glosne, ma
        3,5 roku- wyrosnie?
        • mama_ameleczki Re: harce w drogerii))) 20.05.07, 11:54
          juliana03 napisała:

          > Za swoja butow na obcasie nie nadazam chowac
          > (moich oczywiscie smile
          >
          Mojej corci calkiem niezle wychodzi chodzenie na szpilkach wink
      • anka9717 do: jane 795 23.05.07, 11:04
        Jane, czy możesz odezwac się do mnie na maila gazetowego?
        Pozdrawiam.
        Anka, mama Mulatka
    • kilowisni Re: harce w drogerii))) 20.05.07, 21:00
      No własnie, chyba się cieszęsmilesmile bo ja sama zawsze jakos na bakier z kosmetykami
      i w ogóle jako mała dziewczynka lubiłam autkasmile.A tu proszę, mała kobietka mi
      rosnie, supersmile).
      juz nasladuje wklepywanie kremu, hahaha.pozdro dla wszystkich rozhasanych.
    • bea53 Re: harce w drogerii))) 21.05.07, 15:18
      NA SUperniani pokazywali zeby takie ataki histerii ignorowac najzwyczajniej w
      swiecie, nie odzywac sie unikac kontaktu wzrokowego, tylko nie wiem jak by to
      mialo wygladac w sklepie, kiedy zalezy nam zeby to jak najszybciej sie skonczylo..
      • kilowisni Re: harce w drogerii))) 21.05.07, 15:35
        tak tez własnie zrobiłam, kucnełam obok i spokojnie czekałam aż jej minie.olałam
        ogonek spoglądających spod kasy kobitek/.a w koncu wyniosłam ja za próg.gdzie
        kontynuowała.....
    • asca25 Re: harce w drogerii))) 23.05.07, 09:56
      Moja jak tylko zaczęła dreptać to rozpoczęła ataki histerii. Teraz ma 18
      miesięcy i trochę się uspokoiło, awantury rzadko urządza. Wycwaniła się i wie,
      że uśmiechami zdziała więcej. Kto oduczy moje dziecko sępienia w sklepach??? A
      sprzedawczynie mi ją tylko psują... smile
    • anka9717 Re: harce w drogerii))) 23.05.07, 11:08
      Znam to, znam. Adam tez skończył 20 m-cy i miewa podobne "ataki" jak Twoja
      córcia.Co prawda nie zdarzyło mu sie to jeszcze w żadnym sklepie, ale na placu
      zabaw owszem były krzyki i uderzanie głową w chodnik i drapanie każdego, kto
      próbował uspokoić. W takich sytuacjach stosuje zasade p.Wislockiej - przeczekać!
      Pozdrawiam serdecznie!
      • juliana03 Re: harce w drogerii))) 23.05.07, 14:30
        kurde moja mnie tym wrzaskiem do goraczki doprowadza, darcie sie, bez lez, bez
        emocji takie tam wycie. Ja tez stosuje zasade olewania i ignorancji, spokojnie
        czekam az minie jej to. Najczesciej jak musi sie rozstac z sasiadem, albo jak
        pojedziemy do kogos i nie chce wracac.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka