Dodaj do ulubionych

Prawdziwa wysokość alimentów

10.07.07, 20:54
Możecie mi powiedzieć jakie macie zasądzone alimenty? Tak konkretnie?
Zakładając, iż druga strona prowadzi kilka dobrze prosperujacych interesów,
czyli jego dochody można oszacować na kilka do kilkunastu tysięcy zł miesięcznie.
Ja też pracuję, zarabiam średnio, na chleb i buty nam nie brakuje, ale już np.
z aparatem korekcyjnym na zęby będę miała problem, będę musiała chyba kredyt brać.
Ja mam zasądzone 600 zł, od siedmiu lat - córka ma 8. Z różnych powodów, to
długie, prawnik doradził mi złożenie wniosku o podwyższenie alimentów.
Tylko czy sądy zasądzają zgodnie z ewentualnymi wyliczeniami, czyli czy mam
szanse na wyrok dla mnie pozytywny? Tak z życia - czy macie wyższe alimenty
niż 600 zł? Jak sąd podchodzi do podwyższenia takich kwot?
Od razu uprzedzam - zdaję sobie sprawę, że niektórzy z nas mają zasądzone
alimenty w śmiesznych kwotach 150 zł i podobnie, i te moje 600 (tak naprawdę
to dużo mniej, bo tatuś ukrywa dochody, ale właśnie mam parę dowodów na to) to
dużo, ale należy pamietać, iż dziecko ma prawo do takiego poziomu zycia, jaki
mają oboje rodzice, i do takich pieniędzy, jakie byłyby na nie wydawane, gdyby
rodzice nadal byli razem.
A mój ex zarabia zdecydowanie parokrotnie więcej niż ja. Dlaczego mam więc
chodzić do państwowego ortodonty i czekać miesiącami na wizytę, skoro ex
jeździ do najlepszego/najdroższego dentysty do najbliższego miasta
wojewódzkiego? Dlaczego mam odmawiać jej angielskiego czy kina? Jej tato
niczego nie odmawia sobie. I nie boli mnie to, żeby mnie tu zaraz nie
atakowali, jestem zadowolona ze swojego obecnego życia. Tylko dlaczego on
żałuje kasy na córkę?
Łoo matko, alem się rozpisaławink
Więc podsumowując: jakie alimenty przyznają sady, zakładając, iż strona
zobowiązana do alimentacji jest naprawdę dobrze sytuowana? Czy macie zasądzone
np. 1000 zł, albo wiecej? Żeby mi nie daj boshe nie obniżylisad
Napiszcie, bardzo proszę.
Obserwuj wątek
    • chalsia Re: Prawdziwa wysokość alimentów 11.07.07, 00:15
      zasadniczym powodem dla podwyższenia alimentów u Ciebie jest fakt, iż 600 zł
      było przyznane na roczne dziecko. A to dziecko ma teraz 8 lat i chodzi do
      szkoły, a koszty utrzymania dziecka wzrastają wraz z wiekiem dziecka.

      O ile podwyższą - zalezy JAKIE są te rzeczywiste koszty utrzymania dziecka
      (policz) i jakie są możliwości zarobkowe eksa.
      Na pewno pomoże Ci, jesli będziesz w stanie sądowi udowodnić, na jakiej stopie
      zyciowej żyje eks i jakie może miec dochody. Zarządaj w sądzie by eks
      przedstawił PIT za 2 ostatnie lata. Jesli znasz nr jego konta - zarządaj o
      ujawnienie stanu konta z okresu przezd złożeniem pozwu o podwyższenie alimentów.

      Zapewniam Cię, że są dzieci otrzymujące ponad 1000 zł alimentów.
      • ddanna Re: Prawdziwa wysokość alimentów 11.07.07, 00:32
        w sumie te koszty utrzymania, jak tak siadłam i policzyłam, to zaskoczyły nawet
        mnie:-o
        wyszło ponad 1600, licząc wyjazdy wakacyjne. Oczywiście ex w żaden sposób nie
        realizuje się jako ojciec.
        Na papierze mój ex zarabia najniższą krajową, ale mam coraz więcej dowodów, iż
        jest to tylko na papierze (u własnego syna, który nota bene "w cudowny" sposób
        stał się właścicielem tego, co było wcześniej własnością exa). Ale to długa
        historia, a dowody, bynajmniej w ocenie prawnika z MOPS, są mocne. Pozostaje mi
        jeszcze parę fotek do zrobienia: gdzie jada, gdzie się ubiera, jakim autem
        jeździ codziennie. Zresztą świadkowie też zeznają jak jest naprawdę. I kto tak
        naprawdę jest właścicielem tych firm.
        Chodzi mi właśnie tylko o to, czy sędziowie w ogóle zasądzają alimenty w
        wysokości np. 1000 zł? A nie uważają, ze to za dużo na dziecko. Bo to niby duża
        kwota. Ale jak się "do kupy" zbierze wszystkie wydatki dzieckowe, to okazuje się
        że tego jest o wiele więcej, niż się myśli.
        • virtual_moth Re: Prawdziwa wysokość alimentów 11.07.07, 00:45
          ddanna napisała:

          > w sumie te koszty utrzymania, jak tak siadłam i policzyłam, to zaskoczyły
          nawet
          > mnie:-o
          > wyszło ponad 1600, licząc wyjazdy wakacyjne.

          To jest raczej normalna kwota, a zaskoczyłaby pewnie każdą matkę, która
          pierwszy raz robi wyliczenie kosztówwink Myślę jednak, że matki dzieci
          wymagających np. rehabilitacji/z alergią itp. wydają na nie dużo więcej niż
          1600 zł. Są też matki mogące zapewnić dziecku wysoki standard życia, koszt
          utrzymania ich dzieci jest wysoki (i nie kwestinowany!).

          Jeśli masz dowody zarobków eks (ukrywania prawdziwych), to na co jeszcze
          czekasz? Owszem, sądy są różne, ale ostatecznie mozesz wnieść apelację od
          wyroku i wtedy rozpatruje ją sąd w innym składzie.
          Wszystko zalezy od tego jakie masz dowody tego, ile zarabia, dużo też od tego,
          jakie eks ma wykształcenie i co robił wcześniej.
        • burza4 Re: Prawdziwa wysokość alimentów 11.07.07, 21:46
          Sędziowie zasądzają również znacznie wyższe kwoty, zapewniam cię. A 1000 zl na
          dziecko w przypadku ojca zarabiającego kilkanaście tysięcy nie jest kwotą
          bajońską. Dziecko ma prawo do podobnego standardu życia, jakiby miało, gdyby
          jego rodzice nadal byli razem. Przy takich dochodach chodziłby do prywatnej
          szkoły, ubierał w markowe ciuchy i jeździł na wakacje kilka razy do roku i to
          nie do Koziej Wólki.

          To wszystko bierzesz pod uwagę licząc koszty utrzymania, w tym nie tylko aparat
          korekcyjny ale i dwuletnią opiekę ortodontyczną (bo tyle to trwa).

          sprawę trzeba oprzeć na standardzie życia ojca, a nie formalnych zarobkach. Mój
          znajomy - właściciel podupadającej firmy płaci 2 tysiące na syna i 1,5 zl na
          byłą żonę. Dochodu w zasadzie nie ma wcale, bo firma wiecznie na debecie, ale
          dom buduje, samochód ma niezły, na wakacje też jeździ za granicę. Co prawda na
          kemping, a żywi się puszkami z Polski, ale eks nie omieszkała tego wyciągnąć.
          Alimenty dostała bez problemu.
          • ddanna :)) 11.07.07, 23:39
            dzieki, wiesz, na pewno skorzystam z Twojej rady w kwestii standardu życia exa
            - to znaczy po prostu postaram się pokazać, iż jest zdecydowanie wyższy niż
            1000zł brutto
    • ssabaudia Re: Prawdziwa wysokość alimentów 11.07.07, 07:15
      jeżeli masz dowody na to, że e ma kasę to czemu nie?
      Tylko dobrze przygotuj pracę domową wink)) fotki, wyciągi z konta wszystko zapięte
      na ostatni guzik bo następnym razem e będzie ostrożniejszy..... Może pozwól
      sobie na prywatnego adwokata a kosztami jego wynagrodzenia obciąż ex?
      Możesz zebrać duuużo mocnych dowodów i trzymając w ręce wezwanie na rozprawę za
      pośrednictwem adwokata zaproponować ex ugodę alimentacyjną w wysokości
      zadowalającej Ciebie.

      Nie rozumiem, czemu się tak krygujesz, przecież nie chcesz tych pieniędzy na
      wypad do SPA (a nawet jeśli....) tylko dla młodej!

      Jeszcze jedna rzecz mi przyszła do głowy: złóż wniosek o alimenty na siebie i
      dziecko, wtedy możesz teoretycznie zażądać dwa razy więcej.

      I więcej wiary w siebie, wszystko się da! Nie da to się trzasnąć obrotowymi
      drzwiami wink
    • ddanna Re: Prawdziwa wysokość alimentów 11.07.07, 09:01
      Wszystko się zgadza, dziewczyny.
      I nie o to chodzi, że ja się boję że sąd nie uwierzy, że on tak naprawdę zarabia
      dżo wiecej, niż podaje na zaświadczeniu - to mnie nie martwi.
      Tylko czy sąd jest skłonny zasądzać alimenty w wysokości 1000 zł?
      Czy któraś z Was ma zasądzone alimenty w podobnej kwocie? Bo nasze wyliczenia są
      naszymi wyliczeniami, a sąd jest sąd, i może mieć inne zdanie. I może uważać że
      to za dużo na jedno zdrowe dziecko.
      A na siebie nie mogę alimentów, nie bylismy małżeństwemsmile
      • ann17 Re: Prawdziwa wysokość alimentów 11.07.07, 10:12
        cześć, ja mam zasądzone 1300 zł. naprawdę są dzieci które otrzymują alimenty
        adekwatne do poziomu życia rodziców. więc walcz. ale dobrze się przygotuj. z
        jednej strony - udowodnienie na jakim poziomie żyje ojciec. Ale przede
        wszystkim - rzetelne wyliczenie faktycznych kosztów utrzymania dziecka. policz
        wszystkie koszty jakie ponosisz: każde skarpetki, majtki, wakacje, szampon,
        prezent na dzień dziecka, wylicz (tak żebyś mogła ją obronić) stawkę
        żywieniową. świetlica, zajęcia dodatkowe, kieszonkowe, leki, leczenie. po
        prostu wszystko. jeżeli chcesz mogę podesłac excela ktory pomaga to zrobić, ale
        poszczególne pozycje musisz zmodyfikować do swojego dziecka. warto też ująć
        zakupy niecykliczne (wyposażenie pokoju, komputer, rower, rolki), ale rozpisać
        to np na trzy lata.
        • nie_do_zlamania Re: Prawdziwa wysokość alimentów 11.07.07, 17:23
          ann17, mogłabym też prosić o tego excela? smile

          Mam też kilka pytań. Jestem w ciąży i już zostałam sama i wiem, że to się nie
          zmieni. "Tatuś" wyraźnie zaznaczył, ze jego opieka bedzie sie ograniczac jedynie
          do placenia alimentow...o ile testy DNA potwierdza ojcostwo...

          Spotykałam się z nim 1,5 roku w bedac w bardzo luznym zwiazku (zeby nie bylo,
          luznym nie oznacza, ze mam watpoliwosci co do jego ojcostwa). Myślicie, że w
          takim razie moge zalozyc sprawe o utrzymanie za ostatnie 3 miesiace ciazy z
          adnotacja, ze zostana wyplacone po wykonaniu testow DNA, cos na zasadzie
          wyrownania? I jak to jest w tymi wyliczeniami, musze je miec poparte rachunkami?
          Chcialabym sprawe w sadzie zalatwic jak najszybciej, a zeby miec rachunki na
          utrzymanie dziecka musialabym przeciez przez jakis czas utrzymywac je bez
          alimentow...nie mam zadnych dochodow, studiuje dziennie...

          I jeszcze jedno, jesli uda mi sie dostac kredyt studencki to ze wzgledu na
          specyficzna forme wyplacania pieniedzy co miesiac bedzie mi to liczone jako
          dochod? Bo wiem, ze np w MOPSie nie (co jest logiczne, bo bede musiala to
          zwrocic z odsetkami). Z gory dziekuje smile
          • takajataka1 Re: Prawdziwa wysokość alimentów 12.07.07, 16:00
            też zostałam sama w ciąży. tatuś nie utrzymuje ze mną żadnych kontaktów. nie
            wypiera sie dziecka. nawet grozi, ze mi je odbierze. zaprzyjaźniony prawnik
            mówi,żeby jednak nie składać wniosku o utrzymanie w ciązy, bo jak tatuś
            zaprzeczy ojcostwa to nic nie wskórasz. lepiej zbierać rachunki i potem w jednej
            sprawie załatwić ustalenie ojcostwa, zwrot kosztów ciazowych, uzasadnionego
            utrzymania w ciazy i alimentów. ale poradz sie jeszcze prawnika na wszelki wypadek.
    • ddanna Ann17 11.07.07, 23:30
      dzięki za odpis, dobrze wiedziećsmile)
      oczywiście jeśli nie byłby to dla Ciebie problem to jasne że chcę ten plik w
      exelu, i zdaję sobie sprawę, że będe musiała go do swoich potrzeb dostosować;
      zapytam też jak nie_do_złamania: czy wnosząc sprawę o podwyższenie muszę
      udokumentować wydatki? Bo jesli tak to kicha, bo dopiero zaczęłam zbierać, więc
      musiałabym okrągły rok czekać, aż je, te rachunki, uzbieramsmile czy może wystarczy
      dość szczegółowa rozpiska na co wydaje pieniądze na córkę?
      czy Ty miałas faktury/rachunki z całego roku?
      A takie meble np do jej pokoju - nie mam rachunku, mój obecny mąż jest stolarzem
      (ma zakład) i on zrobił jej meble, jak i do całego mieszkania. W sklepie jej
      zestaw to ponad 3000zł, nas kosztował mniej, bo same materiały, ale rachunków
      nie mam - choć to oczywiście szczegół, ale może masz doświadczenie i coś podpowiesz?
      pozdrawiam i jeszcze raz dzięki,
      a inne osoby? nikt więcej nie ma alimentów w podobnej wysokości? aż tak trudno
      jest je otrzymać?
      • chalsia Re: Ann17 11.07.07, 23:44
        > a inne osoby? nikt więcej nie ma alimentów w podobnej wysokości? aż tak trudno
        > jest je otrzymać?

        już Ci tu kilka z nas napisało, że jest duzo dzieci, mających ponad 1000 zl
        alimentów. Lista imienna (tzn. z nickami) nie jest Ci potrzebna jako argument
        do sądu, to o co Ci chodzi? Nie wierzysz, że jest jak piszemy?
        Czy trudno? To jest bardzo względne pojęcie.
        • ddanna Re: Ann17 12.07.07, 00:00
          nie chodzi oczywiście o imienna listę, tylko żeby ktoś napisał: tak, ja mam (i
          wcale nie musi pisac ile, bo nie konkretną kwotę mi chodzi tylko o podejście
          sądu), a nie że "wiele dzieci ma" albo że "koleżanka ma", bo te sformułowania
          mnie nie przekonują, mam wiele koleżanek, które mają zasądzone alimenty i po
          prostu zadna nie ma kwoty oscylującej wokół 1000 lub większej, choć każda
          "słyszała że ta czy tamta to ma tyyyle alimentów", po prostu chodzi mi info z
          tzw. "pierwszej ręki", i jak na razie tylko ann17 napisała że ma, a nikt inny nie
          • chalsia Re: Ann17 12.07.07, 14:42
            no dobra - moje dziecko ma.
            • ddanna ; 12.07.07, 18:14
            • ddanna enter za szybko poszedł:) 12.07.07, 18:19
              no właśnie, i to jest dla mnie konkretna informacja, żeby wiedzieć, że takie
              kwoty są zasądzane, a nie pozostają w sferze przypuszczeń/marzeń,
              dziękismile)
              więc chyba wystąpię, o to podwyższenie! na pewno Wam wszystko opiszę,
              życzcie powodzenia
    • nie_do_zlamania Re: Prawdziwa wysokość alimentów 12.07.07, 00:10
      Swoją drogą ja też zamierzam wnosić o podobną kwotę, tj ok.1000zł. Z tym, że nie
      wiem czy szanse są duże na małe dziecko, tzn dopiero przyjdzie na świat...po tym
      jednak co czytałam (nie tylko tu) o taką wniosę, najwyżej dostanę
      mniej...Dochody "tatusia" są w podobnym przedziale jak ddanny. Wszystkie dochody
      udokumentowane (i wątpie, żeby udało mu sie je zatajać - chociaż naczytałam się
      takich historii uncertain) - poza tym ciągle awansuje, premie itp...
    • iberka Re: Prawdziwa wysokość alimentów 14.07.07, 00:12
      Dostają wyższe, moja kolezanka ma po 2 tyś na dziecko ( czyli 2tys x2) + 1 tyś
      na siebie. Jej były mąż dobrze zarabia, ma już drugą rodzinę i kolejną dwójke
      dzieci. Po obliczeniu wszystkich jego opłat na dwa domy i wupłacie alimentów
      wyszło,że zostaje mu nieco ponad 2 tyś i sąd na to uwagi nie zwrócił. Ja mam
      mieszane uczucie co do tego no ale sa alimenty wyższe niż 600 PLN.

      iza
      • ddanna dzieki 14.07.07, 09:58
        za info
    • ddanna Ann17 14.07.07, 10:25
      pamiętasz o nas? I o tym exelu na maila gazetowego?
      Pozdrawiam,
      Danka
    • braktalentu Re: Prawdziwa wysokość alimentów 14.07.07, 22:24
      Mąż płaci alimenty na utrzymanie córki w wysokości 1500 PLN.
      • loganmylove Re: Prawdziwa wysokość alimentów 14.07.07, 23:55
        NIe chę sie wdawać w szczegóły ale mam zasądzone alimenty od zarabiającego ok
        10000tys w wys kilku tysięcy-to naprawdę jest do załatwienia. Z tym, że nie było
        ukrywania dochodów.
      • ddanna również dzięki za odpis:) 14.07.07, 23:58
        • otagaa Re: również dzięki za odpis:) 17.07.07, 15:29
          ja mam przyznane 200 zl alimento..zgroza!i nie placi
          • marafioti bede walczy o wieksze pieniadze 18.07.07, 10:34
            witajcie
            wlsnie za kilka dni zloze pozew rozowdowy,. moj maz jest wlochem i mieszka w
            swoim kraju. my wrocilysmy do pl. moja adwokatka powiedziala zeby sie lepiej
            zgodzila na proponowane przez meza alimenty czyli 250 euro okolo 950 zl
            zaleznosci od kursu. moj maz faktycznie zarabia malo ale drugie tyle zarabia na
            czarno co wplacalismy na konto. w sumie chodzi o ponad 9 tys zl. fakt zycie we
            wloszech jest drogie i mojj maz tez musi miec na przezycie.ale dlaczego moj
            adwokat nie chce walczy o wiecej? czy faktycznie nie ma podstaw?
            teraz np. nie jestem w stanie znalezc przedszkola , bede musiala poszukac
            czegos prywatnego co kosztuje sporo ok 400 zl na miesiac. ja dopoki nie znajde
            przedszkola corke nie mog epodjac zadnej pracy. niestety na rodzine nie moge
            liczyc bo kazdy pracuje. bede potrzebowala tych pieniedzy. czy taki argument
            jest istotny w sadzie?

            jedno tylko ze adwokatka chce walczy o alimenty na mnie. nie mysle zeby moj maz
            placil mi je do konca zycia. wolabym miec wiecej pieniedzy na corke by utrzymac
            standard zycia jaki mialysmy we wloszech.


            czy osoby ktore wczesniej sie wypowiedzialy maja jakos wiedze konkretna
            podparrta doswiadczeniem, a moze ktos jest z was adwokatem?

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka