Dodaj do ulubionych

znow to samo

16.09.07, 18:36
jestem w 30 tygodniu ciazy. przez 3 miesiace tatuś był niekontaktowy. potem
napisał do niego mój prawnik. chodziło o koszty utrzymania w ciąży. tatuś
napierw łąskawie odezwał sie z pretensjami, potem dogadaliśmy sie. potem
zaczął mnie bardzo kochać. tłumaczył mi,ze wiele zrozumiał przez te 3
miesiace, ze teraz bedzie inaczej. chciał być przy mnie i ze mną. ostatni
weekend spędziliśmy razem. potem tydzień słodkich telefonów. od wczoraj cisza.
dzis łaskawie odebrał telefon. i dowiedziałam sie, ze jego nie obchodzi co sie
ze mną stanie, ze mam sobie układać życie z kimś innym, moge sobie odbierać mu
prawa rodzicielskie, jego to nie obchodzi. jestem złą na siebie, ze znów mu
zaufałam. znów mam powtórkę z czerwca. to ostatni raz, jak na to pozwoliłam.
teraz juz bedę z nim rozmawiać tylko w sądzie.
wyryczałam juz morze łez. nie potrafie tego zrozumieć. widac tak miało być.
ostatni raz miałam sie przekonać, jaki on jest. miałam nadzieję, ze uda nam
sie jednak stworzyc pełną rodzinę. ale to mrzonka.
musiałam sie wyzalić sad
Obserwuj wątek
    • anetina Re: znow to samo 16.09.07, 18:45
      wiem, że żadne słowa nie pocieszą w takim momencie
      ale pamiętaj jutro będzie tylko słońce
      a teraz przytulam wirtualnie
      • oliwija Re: znow to samo 16.09.07, 19:41
        bardzo ci wspólczuje ze trafiłś na takiego samca..... ale poranek
        zawsze jest lepszy od wieczora przynosi nowy dzień......
        dużo słońca na następny dzieńsmile
    • ddanna Re: znow to samo 16.09.07, 20:55
      to normalne, w ciąży dodatkowo przez hormony, że masz wielką potrzebę stworzenia
      "gniazda" z ojcem dziecka, i że chcesz się przytulić i wiedzieć że będzie z
      Wami, nie Ty jedna podejmowałaś/podejmujesz takie "próby", prawdopodobnie po
      urodzeniu dzidzi będzie jeszcze jakieś podejście - piszę z własnego
      doświadczeniasmile)
      ja ostatecznie nie jestem z ojcem mojej córy, ale powrotów trochę było,
      jak już "staniesz" emocjonalnie na nogi (parę miesięcy po porodzie, albo i
      później) to wtedy sama zrozumiesz co jest dla Was (Ciebie i dziecka) najzdrowsze
      trzymaj się, staraj się nie płakać bo niunia w brzuszku też wtedy smutna, a po
      co?? wiem, ze będzie Ci bardzo trudno, jak mozesz zajmij się przygotowaniami do
      narodzin dziecka, mnie to pomagalo się czymś zająć, żeby tylko nie myśleć o jej
      ojcu, ostatecznie wyniosłam lekcję życia, która pozwoliła dostrzec wiele fajnych
      rzeczy, których bez swoich doświadczeń na pewno bym nie zauważyła/doceniła:
      pozdrawiam,
      trzymaj się ciepło, i nie daj się podejść, przynajmniej dopóki mała/mały się nie
      urodzi
      Dana

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka